Tom Cruise walczy o Oscara! Zobaczcie zwiastun szalonej komedii „Digger”
Po 25 latach od momentu, gdy Tom Cruise po raz pierwszy zachwycił się debiutem Alejandro G. Iñárritu („Amores perros” w 2000 roku), obaj filmowcy wreszcie połączyli siły. Efektem tej współpracy jest „Digger” – produkcja, która przywraca Cruise’a do bezkompromisowego, autorskiego kina w stylu, jaki prezentował w „Magnolii” czy „Oczach szeroko zamkniętych”.

Oficjalny zwiastun, choć oszczędny w szczegóły fabularne, ocieka widowiskowymi, wręcz apokaliptycznymi kadrami, do jakich przyzwyczaił nas twórca „Birdmana”, „Zjawy” i „Bardo, fałszywa kronika garści prawd”. Sam Iñárritu określa swój najnowszy projekt jako „brutalną, dziką komedię o katastroficznych proporcjach”, zauważając, że najlepszym źródłem wielkiej komedii jest zawsze tragedia.
Wizualny rozmach idzie w parze z aktorską transformacją Cruise’a, który na potrzeby roli przeszedł najbardziej wymagającą charakteryzację z użyciem protez twarzy od czasu występu jako Les Grossman w „Tropicielach burzy”. Aktor wciela się w postać Diggera Rockwella – aroganckiego, acz charyzmatycznego dyrektora korporacji naftowej, określanego mianem „najpotężniejszego człowieka na świecie”. Gdy jego firma doprowadza planetę na skraj katastrofy, Rockwell rusza z szaloną misją ratowania ludzkości, próbując udowodnić wszystkim, że jest jej zbawcą.
Krytycy i branża już teraz upatrują w tej kreacji szansy Cruise’a na upragnionego Oscara. Sami zobaczcie:
W miniony czwartek Tom Cruise zaprezentował fragmenty nadchodzącego widowiska wąskiej grupie dziennikarzy w Steven J. Ross Theatre na terenie studia Warner Bros. Podczas wydarzenia aktor zachwalał odważny styl reżysera oraz jego decyzję o zrealizowaniu filmu w zapomnianym formacie VistaVision.
Ta klasyczna technologia taśmy 35 mm (w której film przesuwa się w kamerze poziomo, a nie pionowo, oferując niemal dwukrotnie wyższą rozdzielczość i wyjątkową teksturę obrazu) została porzucona w latach 60. na rzecz tańszych procesów panoramy. Ostatnio format ten wraca jednak do łask dzięki takim reżyserom jak Brady Corbet („Brutalista”) czy Paul Thomas Anderson („Jedna bitwa po drugiej”).
Według doniesień budżet produkcji sięga 125 milionów dolarów, ale mówi się, że przekracza on nawet 200 milionów dolarów. Premiera filmu „Digger” zaplanowana jest na 2 października.