„Toy Story 5” to hit czy niepotrzebny sequel? Krytycy ocenili starcie zabawek z technologią

„Toy Story 5” to hit czy niepotrzebny sequel? Krytycy ocenili starcie zabawek z technologią
Nowe przygody kultowych bohaterów z niefortunnym rekordem.

W sieci pojawiły się recenzje najnowszej odsłony serii „Toy Story”. Choć większość krytyków zgadza się, że Pixar godnie potraktował kultowych bohaterów, wynik w serwisie Rotten Tomatoes przyniósł produkcji mało chlubny rekord na tle słynnych poprzedników.

„Toy Story 5” po raz kolejny może poszczycić się statusem „świeżości” z wynikiem 93% pozytywnych ocen (po podliczeniu 114 recenzji). Choć w świecie kina to rewelacyjny rezultat, dla tej konkretnej serii oznacza on… najgorszy wynik w historii. Dla porównania, tak prezentują się noty poprzednich części:

  • „Toy Story” (1995): 100%
  • „Toy Story 2” (1999): 100%
  • „Toy Story 3” (2010): 98%
  • „Toy Story 4” (2019): 97%
  • „Toy Story 5”: 93%

Mimo tego niefortunnego rekordu, eksperci przewidują, że animacja rozbije bank w nadchodzący weekend i zaliczy najlepsze otwarcie w historii całego cyklu.

W nowej odsłonie Chudy (Tom Hanks), Buzz Astral (Tim Allen), Jessie (Joan Cusack) i reszta paczki muszą zmierzyć się z erą cyfrową. Ich dotychczasowa rola w życiu Bonnie staje pod znakiem zapytania, gdy w domu pojawia się Lilypad (Greta Lee) – nowoczesny tablet mający własne rewolucyjne pomysły na to, co jest najlepsze dla dziecka.

Za reżyserię odpowiada laureat Oscara Andrew Stanton (wspierany przez współreżyserkę Kennę Harris), który wraz z Harris napisał również scenariusz. Muzykę tradycyjnie skomponował niezrównany Randy Newman.

Większość zagranicznych portali oceniła powrót zabawek bardzo ciepło, podkreślając, że film niesie mądre przesłanie i udowadnia, iż technologia nie musi być z natury zła:

Film działa, ponieważ ma serce i przekonanie, że technologiczne zabawki nie są z natury złe. One również mogą przynosić radość. – The Hollywood Reporter

To genialne podsumowanie. Film, który w magicznym zwierciadle odbija całą serię i stanowi (być może) idealne zakończenie. – Variety

Film Stantona to zabawne, przemyślane kino wielopokoleniowe ze świetnym scenariuszem. Trzyma się o wiele lepiej niż część czwarta i wydaje się, że to idealny moment na zejście ze sceny. – Deadline

Z kolei redakcja Empire chwali produkcję za humor i urok stojący na poziomie pierwszych trzech części, a io9 dodaje, że choć nie jest to absolutny ideał, to Pixar udowodnił, że gdy bardzo chce coś zrobić dobrze, to potrafi to zrobić genialnie.

Nie zabrakło jednak głosów krytycznych od recenzentów znużonych sequelami. Brytyjski The Guardian stwierdził gorzko, że „nastąpiło wyczerpanie materiału”, a Rolling Stone nazwał film „przestrogą przed nadmierną eksploatacją marki” i „zabijaniem jej na śmierć”. Kontruje ich jednak The Telegraph, pisząc o „ciepłym odświeżeniu ukochanej formuły”.

Już w ten piątek będziemy mogli przekonać się, czy „Toy Story 5” to film z sercem, a może kolejny skok na kasę.

Skomentuj