Trwają prace nad 12. sezonem „Ricka i Morty’ego”. Adult Swim nie zamierza kończyć kultowego serialu
Stacja Adult Swim, świętująca w tym roku swoje 25-lecie, stawia sprawę jasno: dopóki twórcy mają energię, flagowa animacja o międzywymiarowych podróżach nie zostanie skasowana. Showrunner Dan Harmon wprost oznajmił, że serial został zaprojektowany tak, by trwać wiecznie.

Podczas trwającego festiwalu w Annecy prezes Cartoon Network, Michael Ouweleen, powiedział w wywiadzie dla serwisu Polygon, że kluczowym elementem strategii stacji jest wspieranie tak długo emitowanych hitów jak „Rick i Morty” (którego dziewiąty sezon właśnie jest nadawany):
Ci goście wciąż dbają o świeżość. Nie powtarzają się. Z mojej perspektywy patrzę na to jak na zróżnicowane portfolio. Chcesz mieć różne tony, różnych twórców, a kiedy autorzy są już zbyt zmęczeni, by iść dalej, mówisz: »W porządku, nie będę was zmuszał do robienia kreskówki«. To byłoby złośliwe. Mówisz raczej: »Zróbcie sobie przerwę. Co dalej?«.
Choć stacja stale szuka nowych talentów i rozwija świeże projekty (takie jak „My Two Cars”, „Get Jiro!” czy „SuperMutant Magic Academy”), to właśnie losy Ricka i jego wnuka pozostają jej największym fundamentem.
Podczas jednego z paneli w Annecy producentka wykonawcza Monica Mitchell zdradziła, że w przygotowaniu jest już dwunasty sezon serialu. Z kolei w lipcu zadebiutuje pierwszy oficjalny spin-off serii zatytułowany „President Curtis”. Trwają również prace nad pełnometrażowym filmem o przygodach Ricka i Morty’ego. Za stworzenie kinowego widowiska ma odpowiadać Jacob Hair, wieloletni reżyser serialu.
Dan Harmon porównał swój projekt do takich gigantów jak „Simpsonowie” czy „Miasteczko South Park”, zaznaczając, że nie spieszy mu się do domykania tej historii:
Konstrukcja »Ricka i Morty’ego« – właśnie dlatego, że to animacja – zakłada, że ma to być projekt wieczny. Są seriale takie jak »Kroniki Seinfelda«, które wiedziały, kiedy ze sceny zejść niepokonanym. Ukłonili się i skończyli. Nie sądzę jednak, by w świecie 22-minutowych animacji komediowych taka mentalność była nagradzana. Myślę, że naszym zadaniem jest dać się stąd wyciągnąć dopiero wtedy, gdy będziemy wierzgać i krzyczeć. Dopóki nas nie zwolnią, naszym celem jest sto lat z Rickiem i Mortym. Show musi trwać, dopóki wszyscy nie zostaniemy zastąpieni przez sztuczną inteligencję.
Wszystko wskazuje na to, że fani specyficznego, czarnego humoru mogą spać spokojnie. Szalone eksperymenty, łamanie czwartej ściany i egzystencjalne dramaty będą nam towarzyszyć jeszcze przez długie lata.
Niby co daje fanom kolejną kontynuacja, skoro po początkowych znakomitych sezonach skończyły się twórcom pomysły?