08.02.2016
10 Komentarze

[Akademia CD-Action] Zapowiedź Dying Light: The Following – tekst czytelnika

[Akademia CD-Action] Zapowiedź Dying Light: The Following – tekst czytelnika
Dying Light – zabójczy slalom ulicami miasta Harran, kluczenie w zaułkach, krycie się w zakamarkach, wyskoki, zeskoki, chwyty, wślizgi, rzuty i wszelkie inne parkurowe cuda w miejskiej scenerii. Znacie? Pamiętacie? To zapomnijcie, bo dodatek zmieni i krajobraz, i motoryczne przyzwyczajenia graczy.

W najbliższy wtorek Wrocław po raz kolejny ruszy na podbój świata. Nie dość, że tego dnia ukaże się najnowszy numer CDA, to jeszcze będzie miała miejsce premiera Dying Light: The Following – dodatku do zeszłorocznego hitu Techlandu o życiu wśród zmarłych inaczej.

A może by tak rzucić wszystko i wyjechać za miasto?

Najważniejszym elementem rozszerzenia jest nowy poziom, na którym będzie się toczyła rozgrywka. Wróć – nie poziom, lecz cała mapa. Albo jeszcze lepiej – nowy świat, gdyż The Following umożliwi graczom zwiedzenie okolicy miasta, które było scenerią oryginału, a udostępniony obszar ma być większy niż wszystkie lokacje z podstawki razem wzięte.

Pretekstem do opuszczenia gościnnych miejskich murów jest szerzący się w sąsiedztwie kult, którego wyznawcy oddają cześć tajemniczej Matce i ponoć nie ulegają przemianie w zombie. Gracze, jako znany już Kyle Crane, otrzymają zadanie zbadania tej sprawy i odkrycia sekretów kultystów, co zaowocuje koniecznością wypełnienia dla nich różnych zadań i pozyskania ich zaufania.

Jak się okazuje, Harran raczej nie może pretendować do miana wielkiej aglomeracji, gdyż tuż za jego granicami rozciągają się typowo wiejskie, otwarte przestrzenie, jedynie od czasu do czasu przetykane formami krajobrazu wykonanymi ludzką ręką. Poruszanie się po tak skonstruowanym świecie wymusza znaczną zmianę w mechanice rozgrywki. Będący sednem pierwowzoru parkour, uprawiany wśród pól i płotów, wydaje się być równie zróżnicowany co pejzaż stepowy, zatem twórcy zbudowali rozszerzenie wokół czegoś zupełnie w podstawce nieobecnego.

Ta gra jest zabug(gy)owana!

Tak oto w grze pojawiły się pojazdy, a dokładnie rzecz biorąc buggy, które nie mają służyć jedynie do przemieszczania się, lecz będą atrakcją samą w sobie. Nie dość, że pozwolą nam zrównać z powierzchnią gruntu całe masy umarlaków wychodzacych pod koła, to jeszcze gracze będą mogli w znacznej mierze modyfikować swoje pojazdy, np poprzez dodanie miotacza płomieni bądź podłączenie prądu do klatki bezpieczeństwa (ciekawe co na to BHP). O wehikuły trzeba będzie dbać, gdyż wraz ze wzrastajacą liczbą zwycięstw zaznaczonych na burcie naszej maszyny, spadał bedzie jej stan techniczny i poziom paliwa.

Wśród mniejszych nowinek, nie wpływających w tak znacznym stopniu na gameplay, mają pojawić się równiez nowe rodzaje broni, zarówno do walki w zwarciu jak i na dystans (m.in. kusza). Wraz z premierą dodatku wprowadzone zostaną również legendarne poziomy dla naszych postaci. Po zdobyciu wszystkich umiejeności w jednym z drzewek, otworzy się kolejne, zawierające aż 250 dodatkowych skilli, dzięki którym będziemy mogli zdobyć np. nowe stroje dla naszej postaci. Ten aspekt będzie również dostępny w formie bezpłatnego DLC dla tych, którzy nie zdecydują się na zakup dodatku.

Pewne zmiany dotkną również trybu Be the Zombie, lecz będzie to raczej oliwienie zębatki balansu niż gruntowna przebudowa całego mechanizmu. Nadal będziemy mogli toczyć asymetryczny pojedynek czterech na jednego, tyle że tym razem ludzie będą mogli używać również swoich buggy, co z pewnością urozmaici zabawę.

Na koniec warto wspomnieć, że dodatek będzie dostępny do kupienia samodzielnie jak i w zestawie z podstawką.

10 odpowiedzi do “[Akademia CD-Action] Zapowiedź Dying Light: The Following – tekst czytelnika”

  1. Dying Light – zabójczy slalom ulicami miasta Harran, kluczenie w zaułkach, krycie się w zakamarkach, wyskoki, zeskoki, chwyty, wślizgi, rzuty i wszelkie inne parkurowe cuda w miejskiej scenerii. Znacie? Pamiętacie? To zapomnijcie, bo dodatek zmieni i scenerię, i motoryczne przyzwyczajenia.

  2. MagickStalker 8 lutego 2016 o 15:59

    Fajny tekst i dość dobrze napisany, jednak (wg. mnie) przyczepić się można do braku jakiegokolwiek wprowadzenia dla nowych graczy oraz do „Nie dość, że tego dnia ukaże się najnowszy numer CDA, to jeszcze (…)” – trochę czuć wazelinką… 😉 Ale cóż, jak na pierwszy raz, to wyszło bardzo dobrze. 😀

  3. ChodzNaGrzyby 8 lutego 2016 o 16:03

    Calkiem przyjemny tekst.

  4. SztywnyPatyk 8 lutego 2016 o 17:04

    Jako iż na tej stronie nie można rzucać mięsem, nic nie powiem o tym tekście. To mięso jest związane ze słowem „jedwab”.

  5. Sprawne, czytelne, bez błędów. Solidna, rzemieślnicza robota. Gratuluję zwycięstwa.

  6. BareFootSauce 8 lutego 2016 o 21:09

    Bardzo fajny styl pisania. Przyjemnie i relaksująco się czyta, a to najważniejsze. Dla mnie 9+/10 (ta połówka, żeby nie spocząć na laurach 😉 ).

  7. Tekst napisany solidnie i z jajem. Brawa za wstęp. Widzę jednak pewną wybiórczość w opisie zawartości. Dlaczego nie ma nic o nowym poziomie trudności, „Nightmare”, wprowadzającym bardzo wiele zmian|w balansie? Czemu autor pominął całkiem rozbudowany system bounties? Rozumiem, że są rzeczy ważne|i ważniejsze, niemniej zapowiedź podsumowująca informacje powinna chyba dawać pełniejszy wgląd|w nowinki jakie czekają na graczy, szczególnie że dało się te tematy bez problemu wcisnąć w naprawdę zgrabny tekst.

  8. Bardzo dziękuję za pozytywne komentarze, naprawdę dodają skrzydeł 🙂 Co do wybiórczości, cóż powiedzieć – cięcia w budżecie znaków i stosunkowo niewielka ilość czasu na decyzje dały o sobie znać.

  9. Chylę przed tobą czoła, na tak krótki czas jaki był nam dany świetny poziom tekstu (wręcz poziom CDA). No i dobrze odrobiony research, a to nie było łatwe.

  10. Też piknie ^^

Skomentuj liczyrzepa Anuluj pisanie odpowiedzi