15.01.2019
9 Komentarze

Amerykanie szykują kolejnego „Netfliksa dla gier”

Amerykanie szykują kolejnego „Netfliksa dla gier”
W nowej usłudze hula już podobno ponad 135 gier.

Granie w chmurze to coraz gorętszy temat. Swoje rozwiązanie tego rodzaju testuje Google, własny pomysł zaprezentował Microsoft, chwilę później odpowiedzieli Electronicy, a kilka dni temu do rywalizacji dołączył Amazon. Wygląda na to, że do walki o kawałek tortu dołączy wkrótce amerykański operator sieci komórkowej Verizon Wireless.

Jak dowiedział się serwis The Verge, firma szykuje się do wejścia na rynek streamowania gier. Jej serwis Verizon Gaming jest już podobno w fazie testów i działa z urządzeniem Nvidia Shield. Usługa będzie obsługiwać pada do Xboksa One, a w przyszłości powinna pojawić się na telefonach z Androidem. Choć firma oficjalnie nie potwierdziła prac na platformą, zaczęła po cichu rekrutować testerów.

Biblioteka gier Verizon Gaming już teraz jest podobno imponująca – testerzy mogą sprawdzać rozgrywkę w ponad 135 tytułach. Na pewno nie zabraknie wielkich produkcji, takich jak Fortnite, Red Dead Redemption II, God of War czy GTA V. Gracze chętni do pomocy w udoskonalaniu usługi wynagradzani są darmowymi padami, konsolkami i kartami prezentowymi. Pierwsza fala testów powinna zakończyć się jeszcze w styczniu. Verizon chce połączyć prace nad platformą z rozwojem technologii 5G, która pozwoliłaby na szybsze przesyłanie danych i płynniejszą rozgrywkę. Niestety, firma nie ogłosiła jeszcze daty wprowadzenia swojego serwisu na rynek (dodajmy, że rynek amerykański).

9 odpowiedzi do “Amerykanie szykują kolejnego „Netfliksa dla gier””

  1. darkspartan404 15 stycznia 2019 o 09:52

    Nie, nie i jeszcze raz niet. Może i na steam nie kupuje gry tylko licencje, ale jak verizon gaming ma działać jak netflix, czyli mam co miesiąc płacić to wole steam, gdzie raz kupie i mam bez innych kosztów

  2. @darkspartan404 Gdyby był to sposób na grę w konsolowe exclusivy bez kupna konsoli, miałoby to jakiś sens. W każdym innym przypadku wolę Steama i GOG.

  3. Owszem, abonament trzeba płacić co miesiąc, ALE: płaci się raz a są dostępne wszystkie tytuły w bibliotece, ponad to, nie trzeba ładować kasy w kompa! A to już jest duuuża oszczędność. Wystarczy dobre łącze i dobre peryferia.

  4. W sumie jeszcze nie teraz. Ale za dwa lata, to będzie sensowne 😉 Ale wolę mieć jednak swoje. Za rok kupuję kompa na lata, do tego PS5 . Jak Komp nie będzie nadążał, to zostanie mi PS5, a jak znowu wyjdzie jakieś PS6 czy co, to wtedy skorzystam z tego 😉

  5. No fajnie fajnie tylko to sie uda w krajach gdzie maja bardzo dobra infrastrukture (swiatlowody) u nas jeszcze wiele lat minie zanim to wogole bedzie mialo sens no i jak pisali inni lepiej miec swoje szkoda tylko ze juz wiekszosc gier jest cyfrowo wydawana;/ fajnie bylo miec kolekcje pudelek od hier na regale(chociaz instrukcje byly zbedne bo nikt ich nie czytal i tylko marnowali papier)

  6. @Shanhaevel – by mogli wydawać gry na pendrakach na które też mogą ściągać się wszystkie aktualizacje ale tu chodzi też o pełną kontrolę – pakowanie reklam, ograniczenie możliwości pożyczania, zbieranie statystyk o wszystkich itd. więc nie ma na to szans…

  7. @Shanhaevel, |Mam ponad 500 tytułów cyfrowo, oprócz tych fizycznych. Od pewnego czasu przestałem takowe kupować. Musiałbym drugi dom wybudować, gdzie mieszkałyby sobie pudełeczka od gier 😉

  8. @Xellar Na samym Steam mam ponad 2600 gier, na GOG ponad 300 i po kilkadziesiąt na Origin i Uplay. Od jakiegoś czasu przestałem kupować bundle z grami, w które nie zagram od razu po zakupie bo nie mam czasu grać w to co mam ;p Więcej pudełek też by mi nigdzie nie weszło bo mam ich trochę z czasów gdy gry wychodziły jeszcze w fizycznej formie, w tym w dużych Boxach. Cyfrowa biblioteka ma swoje zalety 🙂

  9. @kondiq91,|No właśnie, czyli rozumiesz moje stanowisko 😉

Skomentuj mrzik Anuluj pisanie odpowiedzi