Amiibo sprzedają się jak oszalałe ? w samych Stanach zeszło ponad 2,5 mln sztuk
Kiedy Nintendo zapowiedziało Amiibo, figurki, które działają z ich grami, niektórzy zastanawiali się, czy chętnych na nie będzie wystarczająco wielu. Potem nastąpiła premiera, a te zaczęły dosłownie znikać z półek. Teraz natomiast mamy twarde dane, choć dotyczące samych Stanów Zjednoczonych.
W zeszłym miesiącu Nintendo poinformowało, że sprzedaż amiibo utrzymuje się mniej więcej na poziomie Super Smash Bros. na Wii U. W tej chwili jest już „prawie dwa razy wyższa” – wystarczy więc spojrzeć na dane sprzedażowe SSB. W Stanach Zjednoczonych sprzedano około 1,3 miliona egzemplarzy gry – resztę łatwo oszacować.
To bardzo dużo pieniędzy – po 13 dolarów za sztukę to oczywiście mniej niż w przypadku gier, ale produkcja takich plastikowych figurek jest znacznie tańsza.
Wygląda więc na to, że angedoty o tym, jak po otwarciu sklepu z grami nie było w nim żadnych Amiibo, bo wszystkie zostały wykupione przez pracowników, są przynajmniej prawdopodobne. No, to by było chyba na tyle, jeśli chodzi o kryzys finansowy japońskiego koncernu.

Don’t underestimate weebos’s power.
O super. Lecę po Amiibo do sklepów w oko… a nie sorry nie ma ich, bo Nintendo u nas nie ma
@Matejbudz Na ultimie są, mi osobiście szkoda na to kasy. Myślę, że ten kryzys finansowy nintendo to udziwniony rodzaj marketingu. Nie ważne co mówią, ważne żeby mówili.
@Alpharadious nie sądzę żeby amiibo było kupowane przez grupę fanatyków mangi & anime, a na pewno nie głównie przez nich.@Matejbudz w przeciętym sklepie z elektroniką znajdziesz co najwyżej figurki Skylanders/Disney Infinity, ale amiibo jest bez problemu do kupienia w polskich sklepach internetowych, sam mam dwie takie.
@Matejbudz zależy od okolicy. W krakowie mam dwa sklepy, które mają gry i konsole nintendo (i przy tym także amiibo), w tym jeden się w Nintendo specjalizuje.A sam mam dwa Amiibo (Zeldę i Linka) i zanosi się, że zgarnę jeszcze co najmniej 6 (Mario, Toad, Rosalina & Luma, Toon Link, Shulk, Robin, Lucina)
@Matejbudz wyjdź z domu trochę, bo u mnie to w każdym sklepie badziew jest…
u mnie w okolicy nie ma, sklepy ni chu chu, tylko internet, przez który nie lubię robic zakupów, a na który jestem skazany
a do czego one tak właściwie służą? 😀 odblokowują część jakiejś gry (jak skylanders) czy są grą same w sobie?
@Asmendorius: Mniej więcej jak Skylanders, tylko że nie są koniecznością. Poza tym jedna figurka jest kompatybilna z różnymi grami i odblokowuje w nich różne rzeczy. Np. figurka Linka w Super Smash Bros. zmienia się w sparring partnera, który nabija poziomy i uczy się twojego stylu gry, żęby cię pokonać, w Mario Kart 8 odblokowuje strój, w Hyrule Warriors przedmioty i tak dalej. Sporo tego, długo by wymieniać.
@Asmendorius pisałem o tym na blogu i nawet wrzucałem filmiki z efektami działania amiibo – zapraszam serdecznie http:gameeaterpl.blogspot.com/2014/12/nowy-lokator-amiibo-skylanders-od.html
Czy ja dobrze rozumiem, że jest to nowy rodzaj DLC w zbyt wygórowanej cenie i przedstawiony w sweetaśnej formie, by nikt nie czepiał się, że nowy armor dla konia kosztuje 50zł? ;o
@Eldek tak, tylko DLC do kilku gier na raz. No i jeśli lubisz figurki to jest to dlc, które jest fajne nawet bez gry. Ale nieco upraszczając masz sporo racji