16.01.2015
12 Komentarze

Amiibo sprzedają się jak oszalałe ? w samych Stanach zeszło ponad 2,5 mln sztuk

Amiibo sprzedają się jak oszalałe ? w samych Stanach zeszło ponad 2,5 mln sztuk
Kiedy Nintendo zapowiedziało Amiibo, figurki, które działają z ich grami, niektórzy zastanawiali się, czy chętnych na nie będzie wystarczająco wielu. Potem nastąpiła premiera, a te zaczęły dosłownie znikać z półek. Teraz natomiast mamy twarde dane, choć dotyczące samych Stanów Zjednoczonych.

W zeszłym miesiącu Nintendo poinformowało, że sprzedaż amiibo utrzymuje się mniej więcej na poziomie Super Smash Bros. na Wii U. W tej chwili jest już „prawie dwa razy wyższa” – wystarczy więc spojrzeć na dane sprzedażowe SSB. W Stanach Zjednoczonych sprzedano około 1,3 miliona egzemplarzy gry – resztę łatwo oszacować.

To bardzo dużo pieniędzy – po 13 dolarów za sztukę to oczywiście mniej niż w przypadku gier, ale produkcja takich plastikowych figurek jest znacznie tańsza.

Wygląda więc na to, że angedoty o tym, jak po otwarciu sklepu z grami nie było w nim żadnych Amiibo, bo wszystkie zostały wykupione przez pracowników, są przynajmniej prawdopodobne. No, to by było chyba na tyle, jeśli chodzi o kryzys finansowy japońskiego koncernu.

12 odpowiedzi do “Amiibo sprzedają się jak oszalałe ? w samych Stanach zeszło ponad 2,5 mln sztuk”

  1. Don’t underestimate weebos’s power.

  2. O super. Lecę po Amiibo do sklepów w oko… a nie sorry nie ma ich, bo Nintendo u nas nie ma

  3. @Matejbudz Na ultimie są, mi osobiście szkoda na to kasy. Myślę, że ten kryzys finansowy nintendo to udziwniony rodzaj marketingu. Nie ważne co mówią, ważne żeby mówili.

  4. Mariusz Saint 16 stycznia 2015 o 16:16

    @Alpharadious nie sądzę żeby amiibo było kupowane przez grupę fanatyków mangi & anime, a na pewno nie głównie przez nich.@Matejbudz w przeciętym sklepie z elektroniką znajdziesz co najwyżej figurki Skylanders/Disney Infinity, ale amiibo jest bez problemu do kupienia w polskich sklepach internetowych, sam mam dwie takie.

  5. @Matejbudz zależy od okolicy. W krakowie mam dwa sklepy, które mają gry i konsole nintendo (i przy tym także amiibo), w tym jeden się w Nintendo specjalizuje.A sam mam dwa Amiibo (Zeldę i Linka) i zanosi się, że zgarnę jeszcze co najmniej 6 (Mario, Toad, Rosalina & Luma, Toon Link, Shulk, Robin, Lucina)

  6. @Matejbudz wyjdź z domu trochę, bo u mnie to w każdym sklepie badziew jest…

  7. u mnie w okolicy nie ma, sklepy ni chu chu, tylko internet, przez który nie lubię robic zakupów, a na który jestem skazany

  8. a do czego one tak właściwie służą? 😀 odblokowują część jakiejś gry (jak skylanders) czy są grą same w sobie?

  9. Dawid „spikain” Bojarski 17 stycznia 2015 o 10:59

    @Asmendorius: Mniej więcej jak Skylanders, tylko że nie są koniecznością. Poza tym jedna figurka jest kompatybilna z różnymi grami i odblokowuje w nich różne rzeczy. Np. figurka Linka w Super Smash Bros. zmienia się w sparring partnera, który nabija poziomy i uczy się twojego stylu gry, żęby cię pokonać, w Mario Kart 8 odblokowuje strój, w Hyrule Warriors przedmioty i tak dalej. Sporo tego, długo by wymieniać.

  10. @Asmendorius pisałem o tym na blogu i nawet wrzucałem filmiki z efektami działania amiibo – zapraszam serdecznie http:gameeaterpl.blogspot.com/2014/12/nowy-lokator-amiibo-skylanders-od.html

  11. Czy ja dobrze rozumiem, że jest to nowy rodzaj DLC w zbyt wygórowanej cenie i przedstawiony w sweetaśnej formie, by nikt nie czepiał się, że nowy armor dla konia kosztuje 50zł? ;o

  12. @Eldek tak, tylko DLC do kilku gier na raz. No i jeśli lubisz figurki to jest to dlc, które jest fajne nawet bez gry. Ale nieco upraszczając masz sporo racji

Skomentuj Sakurazuka Anuluj pisanie odpowiedzi