29.07.2016
Często komentowane 83 Komentarze

[ANKIETA] Czego uczysz się na informatyce?

[ANKIETA] Czego uczysz się na informatyce?
Czy polskie szkoły nadążają za postępem technologicznym? Czy uczniowie uczą się obsługi przedpotopowych programów, pracując na sprzęcie wprost ze skansenu? Czy przyszłość, w której każdy gimnazjalista ma przy ławce komputer jest możliwa? W co gra się na "infie"? Pomóż nam dowiedzieć się więcej i stworzyć artykuł do następnego numeru!

Jeżeli chcesz nam pomóc, zapraszamy do wypełnienia naszej ankiety, która znajduje się poniżej. Zajmie ci ona około 5 minut. Jeżeli chcesz opowiedzieć jakąś ciekawą historię z lekcji informatyki, napisz ją w komentarzu lub prześlij na adres enki [at] cdaction.pl

83 odpowiedzi do “[ANKIETA] Czego uczysz się na informatyce?”

  1. Czy polskie szkoły nadążają za postępem technologicznym? Czy uczniowie uczą się obsługi przedpotopowych programów, pracując na sprzęcie wprost ze skansenu? Czy przyszłość, w której każdy gimnazjalista ma przy ławce komputer jest możliwa? W co gra się na „infie”? Pomóż nam dowiedzieć się więcej!

  2. U mnie w klasie gra się tylko w cs 1.6.

  3. Chciałem uzupełnić ankietę, ale niestety poległem na drugim pytaniu. Województwo lubuskie nie znalazło się w ankiecie, pozdrowienia z zachodu 🙂

  4. @lawojtek Odsiecz przybyła, lubuskie odzyskane!

  5. Chciałbym podać ile miałem godzin lekcyjnych z dziedziny informatycznej ale wykracza poza skalę :/

  6. @enki Dzięki za szybkie zaktualizowanie ankiety, już uzupełniłem

  7. @Ziomal999 Dopisałem, że 10 to 10 i więcej 🙂

  8. Jeśli jest się uczniem technikum ograniczyć się tylko do informatyki, czy podpiąć również strony internetowe, bazy danych, systemy itp. ?

  9. Kiedy można spodziewać się odpowiedzi? Bo jestem tak dumny ze swojej wypowiedzi… No musi być. 😛

  10. W polskich szkołach się nawet pisać nie uczy na komputerze…

  11. Po prostu w szkołach stara się obrzydzić ludziom komputery tak samo jak książki lekturami.

  12. Ahh te lekcje informatyki w liceum, skoncentrowane na graniu po LANie w CS’a 1,6… To były dobre czasy 🙂

  13. Wiatrownik320 29 lipca 2016 o 18:48

    U mnie to w pierwszej klasie mieliśmy trochę informatyki i co było, hm podstawy jeśli chodzi o obsługę paint netu, przeliczanie z dziesiętnego na binarny, co nie co arkusza i jedna lekcja na temat higieny przy komputerze czy coś(ciężko powiedzieć bo nie pamiętam), oraz 2 lekcje na których uczyliśmy się przy pomocy Q-typing szybkiego pisania na klawiaturze. W drugiej klasie inny nauczyciel i.. przez pół roku dosłownie był przerabiany arkusz kalkulacyjny!, a w drugim półroczu algorytmu co mało kto rozumiał

  14. Pamiętam jak na infie ;D mieliśmy dawać komendy takiemu żółwikowi a mi czasem wypadało z głowi te komendy poza zmianą coloru.

  15. @NomadP Logo Komeniusz, czyli prawdopodobnie pierwszy bezpośredni kontakt z programowaniem? 🙂

  16. Jak chodziłem do podstawówki to na informatyce graliśmy z nauczycielem w warcrafta 2. Cisnął nas jak chciał.|Teraz pewnie bym z nim wygrał 🙂

  17. Informatyka – zaliczanie robiąc obrazki w paincie, potem coś w stylu tabelki/ctrl w photoshopie.Słyszałem, że w jednej szkole zaliczenie można zdobyć, jeśli ogra się nauczyciela w unreal tournament.

  18. Niestety jak chodziłem do gimnazjum nie było takich luxusów jak mam teraz w domu.Co do gier ze szkoły to mieliśmy je na win 98 i milenium był też komp z win 95 a gry były typu mario,arkanoid,mamba te skoki narciarskie i Wolfenstain 2D ten stary.

  19. U nas z programowania Trubo Pascal. Z rozrywki Quake 1, Skoki, Lost Vikings i oczywiście mIRC :).

  20. Przypominają się stare, dobre czasy. Czarne okienko ze „znakiem zachęty”, zajęcia z Turbo Pascala, a na deser Big Red Racing, Asterix & Obelix i Worms. Potem przyszły lepsze czasy (czyt. Windows 95), a wraz z nim zawitał DSJ i Blood, którego przynieśli koledzy z klasy. Pierwsze 25 minut było z obsługi systemu i programowania, a później już wola amerykanka. Na parę miesięcy przed zakończeniem podstawówki dołączył do nas KKn’D oraz Quake II i wtedy dopiero poznałem, co to znaczy słowo multiplayer i LAN.

  21. Biorąc pod uwagę stan własny wiedzy wynikający z posiadania i używania komputera we własnym zakresie, to pamiętam więcej nauczyłem się w podstawówce te ~15 lat temu niż na „wyższych” etapach edukacji. Bo tamte komputery chodziły na DOSie, choć można było uruchomić Windowsa 3.1, więc trzeba było ogarnąć tryb tekstowy, więc było coś „nowego”.

  22. MasterKondi 29 lipca 2016 o 20:57

    O te czasy, pamiętam jak w podstawówce na infie był taki jeden komputer na, którym był zainstalowany carmagedon. Ten kto pierwszy zdołał do niego dopaść został otoczony przez widownię ludzi chcących podziwiać piękną demolkę.

  23. Chodząc dawno temu do liceum uczyliśmy się komend DOSa i pracy w Nortonie 🙂 Później windows, jakieś prezentacje w Power Poincie, trochę Pascala i grania w Blood-a 🙂 Informatyk nasz nie bardzo przyjaźnił się z językiem angielskim i dyktował nam komendy tak jak się pisze, czyli np. „go to x,y” u niego brzmiało jak ciągiem czytane gotoxy 🙂

  24. Powiem tak, jestem rocznik 90. W podstawówce graliśmy w Colobota, Zamki i LEGO Racera, w gimnazjum oglądało się flashowe animacje na cda.pl (np. Madness Combat, do dziś uwielbiam tę serię), a w liceum graliśmy w Counter Strike’a. Coś tam się też robiło z Powerpointem i Excelem.

  25. Moja informatyka to: wolf return to castle, „śmieciarka”, cs 1.6, metin 2, dsj 2 i windowsowe gierki.

  26. mustang2009 29 lipca 2016 o 22:34

    Co prawda obecnie studiuję informatykę, ale jak sięgam pamięcią np. do liceum to nauki tam za wiele nie było, a często co poniektórzy przepisywali zadanie domowe(najczęściej z matmy xd), grali na kompach np. w DSJ, Minecraft czy Heroes 3 😛 Choć ja masterowałem sapera 😀 A no i nauka przed sprawdzianami. A sprzęt był dość wystarczający, choć oprogramowanie już niekoniecznie(mieliśmy się uczyć pascala, który na żadnym kompie się nie kompilował xd). Ogółem było nieźle, ale przekazanej wiedzy mało 😉

  27. Podstawy notatnika opanowane 😛 (znaczy strone z palca w notatniku sie robiło) i ukochany DevC++ <3|nie mam sił wiecej pisac ide spac xD

  28. W technikum było tyle różnych informatycznych zajęć, że ciężko wszystko wymienić 🙂 Pamiętam raczej te mniej zwyczajne – niektórym nauczycielom zdarzało się „wychodzić poza skrypt” i robiliśmy rzeczy typu lutowanie kabli RS232, by pograć w FIFĘ 98 🙂 To oczywiście rzadsze rzeczy. Generalnie nie mogę narzekać, bo atmosfera była świetna i poznałem tyle rzeczy, że na studiach ze swoim doświadczeniem miałem niektóre przedmioty zdane bez wysiłku.

  29. @kamiloxed DevC++ to jest najgorszy edytor do C++ jaki istnieje. Notatnik już jest lepszy.

  30. @mustang2009|1 liceum – gość był ogarnięty, uczył nas c++.|2 liceum – przyszła za niego typowa blondynka, którą w zasadzie to my mogliśmy uczyć. Pokazywała nam gimpa. xD|3 liceum – przyszedł za nią jeszcze inny koleś, może i coś umiał, ale jego forma nauki to robienie prezentacji przez uczniów – wydrukowałem wikipedię ze zdjęciami, dostałem 6.|Z gimnazjum pamiętam mało, co dowodzi tego, że nie było nic ciekawego. Graliśmy w pocket tanks. 😛

  31. Ogólnie rzecz biorą, kilka lat temu – kilkanaście lat temu nauka informatyki w moich szkołach ssała mocno.

  32. I jeszcze napiszę w co ja grałem: DSJ nie cierpiałem, chociaż wszyscy w niego grali. Najbardziej lubiłem grać w Pocket Tanks. Grywaliśmy w Blobby Volley (to i wcześniej w gimnazjum), w liceum przyniosłem sobie na pendrive’ie Unreal Tornamenta i pierwszą Ultimę (:P).

  33. W technikum elektronicznym na lekcjach informatyki uczono mnie podstaw: Word, Excell, GIMP, jakieś proste programowanie na programatorze. Gościu miał wywalone na to co robiliśmy na zajęciach, nawijał, a i tak większość klasy grała na kompach. Głównie Tekken, DSJ, Super Tux jak pracowaliśmy na Linuksie. Na studiach większość grała w flashówki, ja tam odpalałem emulator i Disgaea (9999 poziom udało mi się nabić paroma postaciami przez całe 3 lata studiów), niektórzy grali jeszcze w Soul Calibura.

  34. Cóż, w liceum uczyliśmy się obsługi Norton Commandera i TAG-a oraz podstaw DOS, a graliśmy w pierwszą Cywilizację i Prehistoryka. W podstawówce nauczyciel od tzw. ZPT-ów miał ZX Spectrum i nieliczni farciarze mogli popykać w Saboteura (dla ułatwienia dodam, że nie tego z 2009) 😉

  35. U nas pod Gdańskiem infornatykę prowadzi jakiś Turek, który ciągle „uczy” nas pisania dokumentów i kalkulacji. I to tyle.

  36. Miałem świetnego nauczyciela informatyki w podstawówce. Pokazywał, jak zainstalować windowsa (wtedy 95) i poza zwykłym programem (painty i inne notatniki), starał się przekazać kilka bardziej pożytecznych informacji na temat komputerów. Niestety niewiele zrozumiałem 🙂 No i organizował koło informatyczne, na które poza mną chodziło 6-7 osób. Na wszystkich komputerach poinstalował Wolfensteina: ET i wszyscy razem graliśmy. Czasem grał z nami, czasem zajmował się swoimi sprawami. Super koleś 🙂

  37. We wrześniu będę w 4 klasie technikum informatycznego. W pierwszej były typowe głupotki (Access, Word, jakieś podstawowe informacje co do budowy i działania poszczególnych części komputera). W drugiej było już ciekawiej. Naprawa komputera osobistego („macie tu komputery, nie działają, spróbujcie je naprawić”), bazy danych w SQL (początkowo w Accesie, ale dość szybko przenieśliśmy się na SQLServer), projektowanie lokalnych sieci komputerowych (na których nic nie projektowaliśmy, liczyliśmy tylko VLSM)

  38. (dzieliliśmy sieci na równe podsieci, zamiana dziesiętnych na binarke/okta/heksa), podstawy serwera strony internetowe HTML5, CSS. W trzeciej odeszła nam naprawa, za to więcej czasu mieliśmy przeznaczone na Server 2012, konfigurowanie urządzeń sieciowych (<3) a z nowości JavaScript i grafika komputerowa. W czwartej będzie ciężko, dużo JAVAy i PHP. Sal mamy ponad 10, każda po 15 komputerów, nie są może High endowe ale wystarczają. WIN10, 8GB RAM, Photoshop, oczywiście Office, GIMPy. Gry są, NFSMW,CS.

  39. Ja na informatyce uczyłem się tego samego w 3 szkołach (głównie Paint, Word, Excel, Power Point, HTML, Windows Movie Maker). W gimnazjum często nie działał internet, a w technikum jeszcze czasami nie było prądu. Nauczyciele zawsze byli beznadziejni (oprócz jednego na zastępstwie, z którym graliśmy w Wolfensteina ET). W podstawówce nauczyciel przynudzał (2 godziny omawiał funkcje w panelu sterowania), w gimnazjum nauczycielka nic nie wiedziała, w technikum też, ale można było grać w CSa (jak komuś działał).

  40. U mnie w średniej na informatyce cośtam sensownego się jednak robiło – pierwsza klasa to wiadomo, program nauczania na wiele nie pozwalał. Jako mat-fiz-inf mieliśmy jednak informatykę całe liceum i w drugiej klasie było C++ na poziomie maturalnym, co wprawdzie nie jest wielkim mistrzostwem świata, ale pozwala na studiach łatwiej ogarnąć przedmioty związane z tematem (bo tu z kolei założenie jest takie – umiesz czy nie, twoja sprawa, masz książki to się sam naucz). No i z tego naprawdę byliśmy rozliczani,

  41. za gierki na lekcji i cokolwiek niezwiązanego z tematem do dziennika leciały jedyneczki. Nauczyciel nieco zluzował dopiero, gdy w trzeciej klasie się okazało, że informatykę zdają dwie osoby w klasie – od tej pory na 4 można było po prostu zrobić dwie prezentacje i przychodzić na lekcje (jeżeli nie było się w gronie 'informatycznych maturzystów’). Generalnie jeżeli ktoś progranowania nie potrzebuje umieć na studia, informatyka w szkole jest raczej średnio sensowna. Przeciętny pracownik spoza it

  42. @otton – „związane z tematem (bo tu z kolei założenie jest takie – umiesz czy nie, twoja sprawa, masz książki to się sam naucz)” Zdajesz sobie sprawe ze na tym polega nauka i nie wazne czy na studiach czy w szkole? Nauczyciele sa po to aby ci wytlumaczyc cos czego nie rozumiesz z podrecznika a nie od tego zeby nauczyc cie, to ty masz sie nauczyc. Uczysz sie przeciez dla siebie nie dla mamy czy nauczyciela. Zabawne jest to ze wielu doroslych ludzi tego nie rozumie bo sa jak dzieci.

  43. nie będzie potrzebował nic więcej od Worda, maila i Excela. To zaś umie już każdy kto ma kompa i nie trzeba tego nauczać. Aczkolwiek należy pamiętać, że nie każdy ma i zdarzają się np. biedni uczniowie bez PC (sam miałem z 3-4 takich ludzi w klasach od podstawówki po średnią) którzy wyniosą z tego coś poza csem.

  44. @lukaszsa – ależ zdaję sobie sprawę i nie napisałem ani słowa, że to źle… Po prostu widziałem u siebie na studiach jak o wiele łatwiej było mi ogarnąć C po nauce C++, niż ludziom, którzy pierwszy raz programowanie na oczy widzieli.

  45. @lukaszsa Chodziłeś do szkoły w ogóle? Nauczyciele niańczą uczniów aż do 18-19 roku życia i nie musisz umieć nic ponad to co jest na lekcjach. Na studiach jest odrobinę inaczej z tym, ale podejście do studenta jest fundamentalnie inne niż do ucznia.

  46. 1/2 Jestem drugim rocznikiem który zaczął chodzić do gimnazjum (1987). Lata 2000-2003. Na informatyce już wtedy miałem komputery przedpotopowe pokroju DX 386. takie z procesorem Pentium 200 Mhz to były rarytasy, pare sztuk tylko, ja jako jedyny byłem wtedy oblatany w komputerach to zawsze zasiadałem do tych „statków”, pomimo iż w domu miałem wtedy kozaka Athlon 2000+ z procesorem bodajże 1,6 Ghz. Na informatyce uczyłem się malowania w paincie albo pisania w MS Wordzie 97. Graliśmy w Deluxe Sky Jump i

  47. 2/2 w Super Mario. DSJ chodziło tylko na tych mocarzach z 200 Mhz. Nauczyciel grał w Mario i któregoś razu natrafił na żółwia, na którego chciał wskoczyć żeby zdobyć bonusowego grzybka, a kolega mu wcisnął spację i zastrzelił tego żółwia i nauczyciel się wk***ił i go złapał za włosy i jego łbem o klawiature zaczął walić 😀 hahaha Piękne czasy

  48. Ach zajęcia informatyki. Dostawanie uwag za zrobienie innego domku w paincie niż nauczyciel. Dziewczyny w grupie, którym nauczyciel musi pokazać na tablicy najprostsze komendy w excelu… Ale najwięcej z tego zapamiętałem, jak codziennie powtarzał jedno i to samo zadanie bo 1 dziewczyna nie zrobiła go. Lekcje zaczynały być ciekawe gdy włączaliśmy na nowej karcie zaraz obok „e-dysku” jakieś podstawowe agar.io lub steama, żeby zobaczyć co jest na wyprzedaży. Powinni dawać zadania z programowania lub obróbki.

  49. My mieliśmy bajkę na informatyce. Większość z nas podstawy obsługi znała z własnego doświadczenia więc informatyka wyglądała tak, że kumpel przyniósł Quake’a 2. I po sieci lokalnej wszyscy graliśmy. Dziewczyny z kolei w salce obok uczyły się wlączania komputera i obsługi myszki czy innych pierdół 😀

  50. Szczerze, więcej nauczyłam się sama, niż z lekcji informatyki. Doszło do tego, że w liceum nieco „wyszłam” poza program, i zamiast strony zrobionej w suchym HTML zrobiłam też kodowanie CSS, które już zaczynałam w gimnazjum a potem uczyłam się go sama z siebie. Automatycznie zostałam złodziejem, który zżyna kody z losowych stron. Nauczyciel zepsuł mi kod i stwierdził, że skoro jestem taka mądra, to mogę go naprawić. Dumny z siebie dalej prowadził lekcję. Skończyłam po minucie. Zamilkł. Dostałam 5+. Get rekt.

Skomentuj aRo Anuluj pisanie odpowiedzi