Anthem: Developerzy przypominają, że jest tu fabuła, a nawet jakiś szwarccharakter [WIDEO]
I że to naprawdę może być singlowe RPG, a nie żadne Destiny! Poważnie. Serio, serio.
Postacie rozprawiają o mocach tytułowych Hymnów, czyli – w uniwersum gry – potężnych artefaktach wpływających na kształt świata, a przy okazji broniach masowej zagady. Historia będzie „osobista”, wszak poza wybuchami i kombinezami Javelin na materiale widzimy dużo zbliżeń na buzie oraz złorzeczącego antagonistę.
„Sprawdzam” powiemy nowej marce BioWare’u już 22 lutego 2019 (na PC, PS4 i XBO).

To naprawdę nie jest Destiny! Poważnie. Serio, serio.
Jeśli muszą o tym przypominać, to znaczy że jest znikoma albo zwyczajnie słaba. BioWare z kolei nie ma już u mnie żadnego kredytu zaufania. Jak już będzie za 50 zł może bym i kupił ale z kolei po co wydawać kasę na coś, co będzie gorsze od wszystkiego, co wyjdzie przez ten czas. Teraz kupię CoH2, bo jest całość z dodatkami za 26 zł (zamiast ponoć za 102 zł).
O ile hejt na BioWare jest zasłużony to sam hejt już się staje powoli żałosny. Jakby wszyscy chcieli ich upadku zamiast zmotywować ich tym hejtem by zrobili coś dobrego. Normalnie dzisiaj wszystko wydaje się saperską robotą, jedno potkniecie i od razu detonacja hejtu. Gdzie te czasy gdy hejt na prawdę coś znaczył, miał cel. A teraz to tylko pretekst by swoje frustracje wylać do sieci.
@Fallschirmjager – lepiej bym tego nie ujal. @Fallschirmjager – sam powiedziales, hejt jest zasluzony bracie. nie dzis, nie teraz nie, nie wgl? sami sobie ciezko zapracowali na to, ale tak to jest jak sie zawsze stawia na kase a pozniej na graczy, zawsze ten syf obraca sie przeciwko tobie. ja jestem na etapie ze jest mi bioware juz totalnie obojetny (kto by pomyslal, ja fanboy takie rzeczy opowiadac) uda im sie czy nie nie uda, wiem jedno, nigdy juz nie odbuduja tego co stracili, mam nadzieje bylo warto
Wymagany bez przerwy net oraz ogólny naciska na multi/transakcje i ubogi system dialogów Tak/Nie od razu skreśla tą grę.
Mamy i ślepego fanbojstwa też sporo więc to się jakoś wyrównuje… Do tego trzeba pamiętać że im większa konkurencja, tym większa krytyka. Jest wiele gier w które kiedyś bym grał, ale teraz to nawet na to nie spojrzę… Człowiek rozwija wrażliwość w różnych kierunkach żeby móc surowiej gry oceniać i dzięki temu łatwiej bez żalu sobie je odpuszczać. Bardzo się cieszę, że udaje się mniejszym developerom ucinać spore kawałki korpo tortu – teraz jeszcze niech to się zacznie dziać częściej w kinie…
@McGrave – niby racja ale to tak tez nie do konca, prosty z biegu przyklad, goithic, koszmar jezeli chodzi o sterowanie, grafika ssanie wora nieziemskie a mimo to tak samo jak przyjemnie mi sie gralo lata temu tak samo przyjemnie gra mi sie dzisiaj. nie zawsze to dziala, powiem wiecej jezeli gra jest dobra, ma mocny fundament to wiele bledow nawet powaznych sie wybacza, ale ten fundament musi byc solidny, w przypadku bioware hmmm fundament to pieniadze, jak najwiecej sciagnac. przegrana dla mnie na starcie
Zagrałem w Alfę 3 godzinki i nie jest źle. Wiadomo, to alfa, niedociągnięć jest cała masa, ale gra ma szansę naprawdę być czymś dobrym. Wygląda obłędnie, póki co to chyba jedyna dobra rzecz, bo sterowanie jest stworzone pod kontroler i na myszce i klawiaturze gra się kompletnie tragicznie. Ekrany ładowania są dłuższe niż w jakiejkolwiek inne grze jak na razie. Jest dużo rzeczy, które mam nadzieję poprawią i wprowadzą, a wtedy już gra ma szansę na duże grono graczy. Ja trzymam kciuki.