Assassin’s Creed 2 mógł być znacznie większy i opowiedzieć historię z Brotherhood. „To było zbyt ambitne do poprawnego zrobienia w jednej grze”

Assassin’s Creed 2 mógł być znacznie większy i opowiedzieć historię z Brotherhood. „To było zbyt ambitne do poprawnego zrobienia w jednej grze”
Cięcia, które chyba ostatecznie wyszły serii na dobre.

Trylogia Ezio, na którą składają się: Assassin’s Creed 2, Brotherhood oraz Revelations, jest powszechnie uznawana za najlepsze, co dała nam seria o zakapturzonych zabójcach. Historia, postacie oraz wypracowanie kluczowych dla cyklu schematów sprawiły, że rzeczone tytuły zapisały się złotymi zgłoskami w historii Ubisoftu. Okazuje się jednak, że pierwsza część historii Ezio Auditore mogła wyglądać zgoła inaczej i kondensować w sobie wydarzenia z jeszcze jednej gry. 

Jean Guesdon, pracujący przy serii Assassin’s Creed od samego początku, a obecnie sprawujący rolę kierownika treści, udzielił niedawno wywiadu magazynowi Retro Gamer. Twórca opowiadał w nim o początkach Assassin’s Creeda oraz wyzwaniach, które musieli przezwyciężyć devowie. Często wyzwania te dotyczyły trudnych decyzji na temat tego, co pozostawić w grze, a co należy wyciąć. Dzięki jego wypowiedzi dowiedzieliśmy się właśnie, że początkowo Assassin’s Creed 2 miał być znacznie większą grą.

Gdy projektowaliśmy Assassin’s Creeda 2, historia Ezio miała rozgrywać się od jego narodzin aż do zostania mentorem. W praktyce okazało się, że to zbyt ambitne do poprawnego zrobienia w jednej grze, tworzonej przez dwa lata. Te oryginalne pomysły pozwoliły nam jednak na rozwinięcie jego historii na przestrzeni kolejnych dwóch gier.

Historia, o której mówi Guesdon, ostatecznie została rozpisana na Assassin’s Creed 2 oraz Brotherhood. Aż trudno wyobrazić sobie, jak bardzo droga Ezio musiałby zostać skondensowana, gdyby postanowiono opowiedzieć ją w tylko jednej grze. Możliwe, że wówczas nie wybrzmiałaby ona tak bardzo, jak w swojej obecnej formie.

Trylogia Ezio to jedne z tych gier z serii Assassin’s Creed, które fani najczęściej typują jako potrzebujące remake’u. Ubisoft na razie nie wypowiedział się na ten temat w żaden sposób, jednak nie zdziwiłbym się, gdyby francuskie studio ostatecznie sięgnęło po ten łakomy kąsek. Odświeżona wersja Assassin’s Creed 4: Black Flag rozeszła się jak świeże bułeczki, a przy okazji zebrała dobre noty od recenzentów i graczy. Nietrudno wyobrazić sobie zatem, że Ubisoft – zachęcony tym sukcesem – postanowi kiedyś wziąć się za najbardziej kultową historię świata Assassin’s Creed. 

Skomentuj