Baldur’s Gate 3: Gracze odblokowali tryb developerski w narzędziach moderskich
W piątek informowaliśmy o debiucie najnowszej aktualizacji do Baldur’s Gate’a 3 zawierającej m.in. oficjalne narzędzia moderskie. Wiele wskazuje na to, że wkrótce czeka nas powtórka z Neverwinter Nights – za jakiś czas mogą ukazać się fanowskie poziomy albo całe kampanie. Wszystko to dzięki moderowi o pseudonimie Siegfre – opublikował on program BG3 Toolkit Unlocked, który przywraca wszystkie funkcje środowiska developerskiego, jakie (w okrojonej wersji) trafiły w ręce graczy wraz z najnowszym patchem.
Oficjalne narzędzia ograniczają się do możliwości ingerencji w kampanię, klasy, przedmioty i balans, co samo w sobie jest świetne – tym bardziej, że rozwiązania te za jakiś czas trafią także na konsole. Ale trzeba przyznać, że usunięcie wszelkich blokad daje moderom dużo większe pole do popisu, co może zaowocować wysypem fanowskiej zawartości do Baldur’s Gate’a 3. Zapowiada się rewelacyjny czas nie tylko dla fanów Dungeons & Dragons, ale także dla miłośników szeroko pojętej fantastyki.
Patch 7 to nie tylko piaskownica dla moderów – wraz z aktualizacją do gry trafiły m.in. nowe zakończenia, ulepszona kooperacja oraz poprawki błędów. Baldur’s Gate 3 jest dostępne na pecetach, PlayStation 5 i Xboksach Series X/S.
Czytaj dalej
-
5Szef Larian Studios: „W Divinity nie będzie żadnej grafiki wygenerowanej przez AI”. Mimo tego sztuczna inteligencja pomoże w rozwoju gry
-
6Były dyrektor techniczny Rockstara chwali Larian Studios za odejście od Baldur’s Gate’a 3. „Odważny krok. Bardzo ryzykowny”
-
3Echa afery wokół Divinity. Swen Vincke zapowiedział specjalną sesję AMA, aby wyjaśnić tajniki produkcji gier
-
14
Twórca Kingdom Come: Deliverance krytycznie odniósł się do afery z Larian Studios i AI. „To jest to samo, co niszczenie maszyn parowych w XIX wieku”

Dobrze. Teraz będzie można się spodziewać jeszcze ciekawszych modów. Larian raczej nie spróbuje zablokować możliwości wykorzystania pełnego edytora, teraz gdy już ją sobie odblokowali.
Zdaje się, że oryginalnie postanowili dać okrojoną wersję, żeby mieć mniej roboty z dokumentacją/tutorialami edytora i nie musieć się przejmować naprawą potencjalnych błędów w domyślnie zablokowanej części edytora, jako oficjalnie nie wspieranej.
Brzmi sensownie.