08.08.2016
10 Komentarze

Battleborn nie spełnił oczekiwań wydawcy

Battleborn nie spełnił oczekiwań wydawcy
Take-Two przyznaje się do porażki. Acz wcale nie składa broni.

O tym, że niedoszły konkurent Overwatcha nie cieszy się tak wielkim zainteresowaniem, jak początkowo zakładano, doskonale wiecie. Wpierw chwalono się „raptem” dwoma milionami uczestników bety (gra Blizzarda przyciągnęła… pięć razy tyle użytkowników), następnie zaatakowano nas słowną ekwilibrystyką, mającą udowodnić przyzwoitą sprzedaż (acz efekt był odwrotny do zamierzonego). Ostatnio próbowano nawet ratować tytuł atrakcyjną zniżką w bundle’u z grami 2K.

Strauss Zelnick z Take-Two przyznał, iż tytuł, mimo przyzwoitych recenzji, nie spełnił oczekiwań. Wydawca zaznacza, że wciąż istnieje szansa, iż jego baza graczy będzie się zwiększać z czasem.

Niewykluczone zresztą, iż – wzorem Evolve’a, też zresztą z katalogu 2K – produkcja przejdzie wkrótce na model F2P (Evolve Stage 2 to ważny precedens, od momentu takiego „przeskoku” liczba grających wzrosła z 200 tys. do ponad 2 milionów!). Niedawno poczyniono ku temu pierwszy krok, implementując do gry Gearboksa mikrotransakcje (choć – warto nadmienić – na ten moment nabyć można wyłącznie dodatkowe skórki i gesty, słowem: nic, co w istotny sposób wpływałoby na rozgrywkę).

10 odpowiedzi do “Battleborn nie spełnił oczekiwań wydawcy”

  1. Take-Two przyznaje się do porażki. Acz wcale nie składa broni.

  2. Od samego początku uważam, że taki tytuł zupełnie nie pasuje do gry w takim stylu.|”Battleborn” bardziej mi by pasował do jakiegoś cRPG w świecie fantasy z epicką historią.

  3. Zapewne gra słabo się sprzedaje przez źle dobrany tytuł.

  4. Jak bedzie F2P na pewno zagram, tak jak masa innych ludzi, ale raczej żeby obczaić a nie grać, więc RIP Battleborn.

  5. Nie dziwię się………….beta nudziła po 20 minutach

  6. Gearbox Software ostatnio wydaje słabe gry poniżej oczekiwań niechlubny przykład to Aliens: Colonial Marines jedynie odświeżenie Homeworld Remastered Collection wyszło w miarę dobrze, inna sprawa nie mieli żadnych szans z Blizzardem.

  7. CzlowiekKukurydza 8 sierpnia 2016 o 18:19

    No to teraz jeszcze wtopa z kolejnymi Borderlandsami i Gearbox idzie do piachu.

  8. „Niedawno poczyniono ku temu pierwszy krok, implementując do gry Gearboksa mikrotransakcje (choć – warto nadmienić – na ten moment nabyć można wyłącznie dodatkowe skórki i gesty, słowem: nic, co w istotny sposób wpływałoby na rozgrywkę).”|Phi, nie tylko nie ma wpływu na rozgrywkę, to wręcz nic interesującego …w przeciwieństwie do tego co dodają łatki, za darmo (no, nowe postacie za kredyty, ale te się zarabia w grze 😉

  9. @Dantes|Nawet wyrobnicy Pitchforda nie byliby w stanie zepsuć owoców znakomitej pracy Relica, więc jakoś ten remaster Homeworldów wyszedł. Czym innym jest jednak pudrowanie hitów sprzed lat, a czym innym dopracowywanie autorskich projektów – to ostatnie wydaje się znajdować poza możliwościami Gearboxa. Take Two ma więc dwa wyjścia: zamknąć studio przynoszące straty, bądź posłać na zieloną trawkę złotoustego Randy’ego i zastąpić go kimś kompetentnym. Bez tego kłamliwego dupka na pokładzie studiu będzie lżej.

  10. Liczba grających w Evolve nie skoczyła z 200 tys. tylko z 200, 200k nie wiem czy nawet w dniu premiery było 🙂

Skomentuj Niziur Anuluj pisanie odpowiedzi