Battlefield 6 nareszcie na właściwym torze. Sezon 3. przywraca nadzieję fanom, lecz ta może niedługo umrzeć
Szereg nowości zaprezentowanych przez DICE w trzecim sezonie Battlefielda 6, o którym pisaliśmy już jakiś czas temu, najwyraźniej przypadł graczom do gustu. No, może poza (słusznie) kontrowersyjną sprawą przedsprzedaży przepustek bojowych. W każdym razie zawartość sezonu 3. przyniosła nam jak do tej pory kilka nowych sztuk broni oraz co najważniejsze – nową wielką mapę, dzięki której Battlefield 6 nareszcie smakuje jak porządny Battlefield.
No bo chyba zgodzicie się ze mną, że esencją gier z tej serii są właśnie taktyczne starcia na duuużo większych mapach niż te, które do tej pory przepychało DICE. Stąd właśnie tak ciepłe przyjęcie Railway to Golmud przez graczy, którzy jak jeden mąż piszą w sieci, że to nareszcie dobry krok w stronę przywrócenia serii świetności z czasów chociażby „trójki”.
Przeinstalowałem grę przedwczoraj, bo nie mogłem się doczekać, żeby zagrać w Golmud. Odpaliłem ją, włączyłem tryb podboju na Golmudzie i, człowieku, po prostu rozglądałem się z uśmiechem na twarzy. Po rozegraniu kilku rund wiem, że właśnie tak powinien wyglądać Battlefield, tak powinno się w niego grać. To właśnie jest skala map, którą znamy i kochamy. Wygląda na nową, świeżą i kolorową, a jednocześnie wciąż wydaje się znajoma.
Bo oprócz samego rozmiaru nowej mapy, gracze chwalą także jej zawartość. Otóż nowy Golmud błyszczy nie tylko względem większej powierzchni, lecz także lekko przebudowanego kształtu. Jak czytamy w sekcji komentarzy przytoczonego wyżej posta:
Tak dla rozmiaru, ale też bardzo się obawiałem, że zrobią praktycznie kopię starego Golmuda, który był jedną z najgorszych map w BF4. Tak naprawdę to go podrasowali, dodając porządną wioskę i roślinność.
Oryginalny Golmud był praktycznie tylko dla pojazdów, ten działa zarówno dla pojazdów, jak i dla piechoty. Dobra robota, developerzy.

Niestety jednak obawiam się, że ten entuzjazm wśród graczy nie potrwa zbyt długo. Wszak twórcy zapowiedzieli już dodanie kolejnej mapy, która inspirowana ma być Grand Bazaarem z Battlefielda 3. Moje obawy nie dotyczą więc samej zawartość, wszak nowy Golmud pokazuje, że dzisiejsze DICE potrafi przebudować swoje stare mapy i nieco je podrasować. Boję się jednak, że o ile Golmud jest dobrym krokiem w stronę taktycznych starć na dużej powierzchni, o tyle Cairo Bazaar będzie kolejnym ukłonem dla szybkich i dynamicznych rozgrywek rodem z COD-a.
Czy jednak tak się stanie? Zobaczymy już niebawem, bowiem podobnie jak poprzedni sezon, ten także został podzielony na trzy części. Kolejna zadebiutuje więc 9 czerwca i wtedy właśnie twórcy planują dodanie odświeżonej mapy w egipskim anturażu. Wtedy także ruszy tryb Unicestwienia, znany nam z czwartego BF-a. Trzecia, finałowa część sezonu zacząć ma się natomiast ostatniego dnia czerwca i najprawdopodobniej potrwa do około miesiąca. A co później? Czas pokaże.