02.03.2013
Często komentowane 56 Komentarze

BioShock Infinite: Elizabeth i jej rewolucyjne AI. 14 minut gameplayu! [WIDEO]

BioShock Infinite: Elizabeth i jej rewolucyjne AI. 14 minut gameplayu! [WIDEO]
Co powiecie na początek weekendu z BioShockiem Infinite? W serwisie IGN pojawił się prawie cternastominutowy gameplay gry opatrzony komentarzem Kena Levine'a i kilku innych przedstawicieli studia Irrational Games. Na przykładzie fragmentów z początkowych etapów produkcji developerzy opowiadają o sztucznej inteligencji Elizabeth oraz o relacjach dziewczyny z detektywem Bookerem (i graczem).

14 minut gameplayu z BioShock Infinite:

56 odpowiedzi do “BioShock Infinite: Elizabeth i jej rewolucyjne AI. 14 minut gameplayu! [WIDEO]”

  1. @Quetz największy fun BioShocka polegał na składaniu fabuły i historii miasta ze strzępów informacji. BioShock to nie CoD czy inny pokemoniasty BF, więc jeśli nie rozumiesz podniety to znaczy, że nie zagrałeś porządnie w BioShocka. Dla mnie to bardzo ciekawy filmik i na pewno będę „odpalać” wszystkie możliwe opportunities. To jest kolejna akcja MAJĄCA NA CELU TWE ZŻYCIE Z BOHATERKĄ. Dzięki temu będziesz przeżywać kiedy coś w fabule będzie smutnego itp.

  2. BioShock to nie tylko strzelanka, ale i ciekawe historie (np Diane McClintock, której historia jest naprawdę fascynująca i tragiczna, a na dodatek jeśli czytać między wierszami to jest symbolem statystycznego mieszkańca Rapture i jego tragiczności…). O wieele ważniejsze w BioShocku był PRZEŻYWANIE historii, a nie „nawalanie w przeciwników”. Niestety, ale nie zrozumiałeś BioShocka.

  3. @DUST – Ty nie zrozumiałeś mojego komentarza, ale ja przynajmniej mogę to stwierdzić, bo jestem jakąś instancją w tej kwestii 🙂 . I błagam – zżywać się z bohaterką gry komputerowej? Coś tu nie ten teges…@Soaps – stąd też tylko patrzę z niepokojem na takie filmiki, a nie przekreślam grę. Wydaje mi się, że gdyby ich nie nagrali, żeby pokazać paluchem, to nikt by nie zwrócił na to uwagi – to po prostu bez znaczenia dla samej rozgrywki, ot, taka zapchajdziura.

  4. @Quetz ”zżywać się z bohaterką gry komputerowej? Coś tu nie ten teges”|Że co niby? gracze właśnie zżywają się z różnymi barwnymi postaciami w grze,ich losy nie są nam obojętne,przykład z Mass Effect 2 kiedy to dobieraliśy załogę,i poznawaliśmy ich historię itd,po to to jest żeby gracze właśnie lepiej wchłoneli do wirtualnego świata i przywiązali się do bohaterów,to jest na takiej samej zasadzie jak przywiązywanie się do bohaterów książek czy filmów i nie widzę tu nic dziwnego…

  5. @Adorianu – wiem o czym mówisz, po prostu chyba słowo „zżywać” wydaje mi się w tym kontekście za mocne – ale nie wiedziałbym czym je zastąpić 🙂 .

  6. Takie drobiazgi jak w tym filmiku polegają na pogłębianiu gracza w immersji,jedni to docenią,inni to oleją,kwestia indywidualna 🙂 .

Skomentuj Quetz Anuluj pisanie odpowiedzi