24.09.2015
Często komentowane 27 Komentarze

BioShock zniknął z iOS i nie wiem, która część tej informacji jest bardziej żenująca

BioShock zniknął z iOS i nie wiem, która część tej informacji jest bardziej żenująca
Kupiliście BioShocka na iOS i uaktualnialiście na bieżąco swojego iPhone'a albo iPada? Jak powiedzieliby za oceanem, tough shit. 2K zdjęło grę ze sklepu, z aplikacji dostępnych do ponownego pobrania w waszych kontach i, najprawdopodobniej, na zawsze z waszego życia. Przynajmniej w tej wersji. Bo jest zupełnie popsuta.

BioShock na iOS po ostatnich uaktualnieniach (mówimy tu o wersji 8.4, a więc sprawa ciągnie się już od miesięcy) był, krótko mówiąc, zepsuty. Wtedy, kiedy działał, działał źle. 2K postanowiło więc zdjąć grę z App Store’a i uniemożliwić klientom ponownie pobranie.

Z oficjalnej odpowiedzi 2K dowiedzieć się możemy, że była to decyzja developera. Ludzie zaczęli więc już rzucać weń jajkami i pomidorami, bo w końcu mieliśmy już do czynienia z podobnymi sytuacjami – że gra przestała działać, trzeba było ją naprawić, albo zdjąć i naprawić.

Spróbujmy wyobrazić sobie, jak to wygląda z perspektywy takiego wydawcy. Aktualizacja cudzego software’u nagle sprawia, że trzeba wydawać pieniądze na naprawę własnego. Ta ciągnie się miesiącami bez skutku, a w międzyczasie system operacyjny dostaje kolejne wersje, które pewnie jeszcze bardziej oddalają ewentualną stabilizację. Nie ma wątpliwości, że klienci powinni odzyskać pieniądze, jeżeli twórcy nie są w stanie dostarczyć im produktu, za który zapłacili. Tylko to strasznie słabe, że nowa wersja systemu operacyjnego psuje produkt, który został na nim wydany. Należy się tego spodziewać w przypadku pecetów, ale Apple do gier stara się podchodzić z polityką znaną z konsol: jeden sklep, instalacja bez ingerencji użytkownika, „po prostu działa” i tak dalej. Taka sytuacja wydaje się więc absurdem do kwadratu.

27 odpowiedzi do “BioShock zniknął z iOS i nie wiem, która część tej informacji jest bardziej żenująca”

  1. Byłaby większa burza gdyby sytuacja wyglądała tak:|Kupujecie na Steam Bioshocka, wydajecie ciężko zarobione pieniądze. Po aktualizacji Windowsa gra przestaje działać. Deweloper nie nadąża z łatkami, a kolejne update’y Windowsa wszystko bardziej komplikują. Więc wydawca zdejmuje grę na zawsze, nigdy wiecej nie możecie pobrać gry i nie dostaliście zwrotu pieniędzy. Absurd? Absurd.

  2. wielki0fan0gier 24 września 2015 o 12:02

    Na PC jeszcze mi się to nie zdarzyło.

  3. marcusfenix345 24 września 2015 o 12:18

    Kto kupuje Shitfony tak ma. Zamiast przepłacać za badziew, należy się najpierw zastanowić i wziąć porządny telefon.

  4. Na PC jakoś sobie nie przypominam podobnych przypadków…

  5. w sumie win 10 to zrobił. ale to nie do końca wina windowsa a starforce. przy czym w efekcie na nowym systemie wiele starych gier nie działa i trochę trzeba się napocic. Poza tym na windowsie to się nie dzieje. bo Win ma coś takiego jak direct X i system jest tworzony tak aby działał ze starszymi jego wersjami i jest spójność. Android nie ma żadnej spójności jest poszatkowany, producenci mają swoje przeróbki i nie opłaca się wykładać gotówki na aktualizacje przez co teraz milony smarph są otwarte na ataki

  6. A propos tytułu artykułu, żenujące to są tytuły newsów na cdaction.pl niestety. Może się mylę? Czy ktoś ma podobne spostrzeżenia? A może stary się robię ?|pzdr

  7. Na Steamie raczej na pomarańczowo masz napisaną uwage: „Gra nie działa na windows 7/8/8.1/10” I nie zdejmują jej bo ktoś może nadal używać starszych systemów

  8. +1 do żenujących tytułów newsów na cdaction.plMożna z luzem, mozna z jajem, ale trzymajmy poziom.

  9. Witam w XXI wieku. Firmy zawsze wmawiaja nam ze postep technologiczny ma nam ulatwiac zyciei wgl, a wlasnie widze do czego to prowadzi. Powszechny internet sluzy tworcom za wymowke by wydawac niedopracowana gre w dniu premiery bo przeciez potem moze wydac patcha ktory to gre naprawi w calosci badz czesciowo. Chore czasy nastaly. Kiedys gry wydawane na kardridz albo plytach cd i wszystkie bylo mozna ukonczyc w dniu premiery dzisiaj jest zueplnie inaczej bo sa gry ktore w dniu premiery sa niegrywalne.

  10. Co jest żenującego w zniknięciu gry z iOS-a. I jaka jest ta druga żenująca część informacji?

  11. @migot|Rozczaruje Cie, ale w czasach przed internetami, kiedy gry byly wydawane na dyskietkach wersje premierowe tez nie byly pozbawione mniejszych i wiekszych bugow, ktore czasem uniemozliwialy komfortowa gre (np. Reunion) lub wrecz przejscie tytulu (zdaje sie, ze ktoras z odslon Ultimy miala zabugowana walke z ostatnim bossem). Inna sprawa, ze gry wtedy byly tez pod wzgledem programistycznym o wiele prostsze do napisania niz teraz (Dune 2 zrobilo kilkanascie osob, Starcraft 2 to juz ponad setka ludzi).

  12. pffff a co mnie obchodzi badziewiaty iOS i całe Apple?|hahahha żenadą jest to, że w ogóle wychodzi to na Apple

  13. Apple jest jak rozwydrzona księżniczka. I niestety ponieważ wszyscy jej ustępują wychodzi na tym na swoje. Kable do ładowania nie będą w standardach unijnych, nie będzie możliwości kopiowania do pamięci urządzenia, przywłaszczmy sobie figure geometryczna, od dziś obsługujemy tylko 64bit aplikacje. Gdyby tak użytkownicy i developerzy się wypieli to możliwe że coś by się zmieniło ale niestety mała szansa na to. A 2K powinno zaskarżyć Appla o szkodę i utracone korzyści wynikające z uaktualnienia.

  14. @logman|Akurat wtyczka lightning jest duzo wygodniejsza w uzyciu od micro usb, juz dawno ten standard powinno sie zmienic. Latwy dostep do pamieci iPhone (a wlasciwie jego brak) to rzeczywiscie minus. Pytanie ile gier z tysiecy dostepnych na AppStore przestalo poprawnie dzialac po uaktualnieniu iOS. Bo jesli problem dotyczy tylko Bioshocka, to rzeczywiscie slabo to swiadczy o tworcach tej gry na platforme Apple.

  15. Wydaje mi się, że to 2K spartoliło konwersję i tyle. Jakoś inne gry nie mają problemu z każdą kolejną wersją iOS. Obecnie sam zaktualizowałem swojego iP 5S do 9.0.1, i przykładowo Plague Inc, FIFA 15, Score Hero, Horizon Chase, Dungeon Hunter 4 – a to wszystko też nie są lekkie gry. A jak czytam poniższy hejt na Apple, że to niby ich wina, to aż mnie skręca……….idiotyzm polaków nie zna granic. :O

  16. Każda kolejna wersja IOS jest coraz gorsza, coraz bardziej zamula tablet, coraz więcej pamięci zabiera i na powierzchni nie jest ani odrobinę bardziej stabilne… Zenujace malpy a nie programiści to robią…

  17. „dzisiaj, 14:02 wielki0fan0gier|Na PC jeszcze mi się to nie zdarzyło.”Serio? Pierwszy przykład z brzegu: Dark Corners of the Earth na Win7. Powodzenia!

  18. I najważniejsze – kolejna rzetelna informacja od CD-A. Spikain, powinieneś się nieco przygotować do napisania czegoś takiego a nie pisać z góry, że „strasznie słabe, że nowa wersja systemu psuje produkt”. Masa innych gier, o ile nie niemal wszystkie, nie mają z tym problemu, więc wina jest definitywnie po stronie producenta, a nie iOS i Apple.

  19. @LiOx, jak mały robią iOS, to nie chcę wiedzieć kto koduje Androida. 😉 Ameby?

  20. swoboda vs prostota

  21. To jest chamstwo w państwie! To samo spotkało Xcom na androida… stawiam piwo za linka.

  22. Dawid „spikain” Bojarski 24 września 2015 o 22:06

    @k4cz0r: Ale że z czego mam się przygotować? Używam iPhone’a od jakichś dwóch lat i śledzę na bieżąco, co się dzieje – wychodzi nowa wersja, 90% aplikacji dostaje apdejty, żeby się do niej „przystosować”, czyli wyeliminować błędy, które po niej wyrosły. Widocznie w przypadku BioShocka były nie do przeskoczenia. Zresztą nie pierwszy raz, bo takie sytuacje jak ta już się zdarzały. Gdzieś popełniono błąd – przesądzanie, że na pewno po stronie producenta to wychodzenie poza swoje kompetencje.

  23. Chodzi mi zwyczajnie o to wytykanie domniemanego błędu Apple. Pierwszy tak duży przypadek, a rozwinąłeś się na cały akapit. Nikt się nie skarży, że gry ledwie sprzed 3-4 lat nie działają na kolejnych wersjach Windowsa. Ja też używałem wcześniej iP4, teraz 5S, i nie widzę tych problemów z kompatybilnością. A że masa aplikacji do listy zmian kolejnych aktualizacji dopisuje „support for iOS XXX”, to nie znaczy, że w ogóle cokolwiek to zmienia. Może i chodzić o obsługę czegoś, co nowy iOS dodaje.

  24. Dawid „spikain” Bojarski 24 września 2015 o 23:19

    Ehe, pierwszy – w maju Sega przestała dystrybuować na iOS 16 swoich gier, w sierpniu Konami wywaliło 31, a w tym miesiącu EA usunęło 17. A to tylko te z ostatnich miesięcy, o których pamiętam. Wiesz dlaczego tak jest? Bo po wydaniu gry na platformach mobilnych trzeba ją nieustannie wspierać, inaczej przestaje być kompatybilna z nowymi urządzeniami i nowymi wersjami systemów operacyjnych. I nie, nie każdy changelog ma „support for iOS XXX”, niektóre wprost wspominają o usuwaniu błędów związanych z iOS XXX.

  25. @k4cz0r widzisz ja nie zarzucam Applowi że robi słabe produkty. Ja podważam ich politykę. Widzisz pracowałem w firmie w której stworzyliśmy oprogramowanie na Ifona. I co się okazało że z połową aktualizacji należy wypuścić patcha aby aplikacja dalej działała. Szczytem wszystkiego było gdy weszła nowa wersja systemu a framework z którego korzystaliśmy przestał działać i trzeba było czekać 2 miesiące na update frameworka. Przez cały ten czas aplikacja nie działała. Mała firma może w tym czasie 2 razy upaść.

  26. Tak dla porównania ten straszny MS robiący .NET pozwala skorzystać z poprzednich wersji bibliotek które jeśli są nawet aktualizowane (np. z powodu zabezpieczeń) to nie zmieniają swojego zachowania. Innym przykładem również od MS jest pozostawienie błędów (projektowych) w pewnych częściach systemu ponieważ obecne aplikacje z nich korzystają (a nie powinny).

  27. @k4cz0r:|Z tym przerzucaniem winy na producentów, to się trochę mylisz. Gdyby Apple udostępniło swoje nowe API i zgodne środowisko testowe przed premierą najnowszego update systemu, to by można było mieć pretensje do producentów, ale że jest inaczej, a aplikacje pokroju gier są mocno rozbudowane, to nie ma się co dziwić, że producenci rezygnują z tytułów. @logman dobrze opisał problem. I to nie jest problem wydawców gier, tylko Apple. Tracą na tym tylko konsumenci i małe firmy.

Skomentuj arisa321 Anuluj pisanie odpowiedzi