05.03.2026
Często komentowane 52 Komentarze

Branża gier traci miliony, bo nie potrafi zainteresować większej liczby kobiet. Badania poruszają również kwestie toksyczności graczy

Branża gier traci miliony, bo nie potrafi zainteresować większej liczby kobiet. Badania poruszają również kwestie toksyczności graczy
Najnowsze badania firmy Ampere Analysis rzucają nowe światło na preferencje zarówno kobiet zainteresowanych graniem, jak i tych, które unikają tej formy spędzania wolnego czasu.

Branża gier nie wykorzystuje w pełni potencjału na wzrost, ponieważ nie dostosowuje się do potrzeb grających kobiet, czyli graczek. Takie wnioski można wyciągnąć po lekturze najnowszych badań firmy Ampere Analysis, która zajmuje się analizami konsumenckimi (46 tys. globalnych respondentów rocznie).

Ampere podaje, że populacja graczy składa się w 48% z osób płci żeńskiej, co przekłada się łącznie na około 922 miliony użytkowniczek. Według firmy, 4-procentowa dysproporcja to ogromna strata potencjalnego zysku („zmarnowana szansa z potencjałem zwiększenia monetyzacji i zaangażowania”), którą – według starszej analityczki Katie Holt – należałoby zniwelować.

Kobiety chętnie grają na smartfonach i tabletach.

Badania wykazały również, że kobiety zazwyczaj preferują doświadczenia oparte na narracji i trybie jednoosobowym zamiast „bardziej męskiej” rywalizacji w multiplayerze. Co ciekawe, aż 18% ankietowanych „gejmerek” stwierdziło, że grało w The Sims 4 w ciągu ostatnich trzech miesięcy.

Równie interesująco prezentuje się dalsza część wyników – badanym graczom i graczkom przedstawiono listę 52 gier konsolowych i komputerowych oraz zapytano o te, które dane im było w przeszłości sprawdzić. Okazało się, że tylko Animal Crossing: New Horizons, The Sims 4 i Roblox przyciągnęły więcej kobiet niż mężczyzn. Dysproporcja była znacznie mniejsza w przypadku gier mobilnych, spośród których 13 tytułów miało przewagę wśród płci pięknej.

18% ankietowanych „gejmerek” stwierdziło, że grało w The Sims 4 w ciągu ostatnich trzech miesięcy.

Ampere Analysis zapytało ponadto ankietowanych o to, dlaczego nie sięgają po gry wideo. Kobiety częściej niż mężczyźni wskazywały powody mówiące o tym, że „nie podoba im się kultura graczy”, trudno znaleźć im odpowiednie produkcje lub nie mają czasu albo pieniędzy na granie. Katie Holt twierdzi, że istnieje podgrupa niegrających kobiet, które są zainteresowane tą formą spędzania wolnego czasu, ale brakuje im wiedzy o tym, jak grać i jakie treści są dostępne.

Baner Banner CD-Action Heroes of Might and Magic, numer 2

Analityczka zauważa też, że badania telewizyjne i filmowe wskazują, że kobiety chętniej niż mężczyźni sięgają po gatunki takie jak romans, dramat i treści związane z lifestyle’em (gotowanie, podróże oraz moda). Grając, kobiety zwracają także większą uwagę na możliwości personalizacji postaci.

Łączenie tych tematów z popularnymi gatunkami gier, jak łamigłówki czy symulacje, oraz lekkimi lub przygodowymi tytułami, stanowi znaczącą szansę na monetyzację kobiecej populacji graczy.

Omawiane badania pokazują również, że kobiety nadal grają w nastawione na rywalizację gry online, takie jak Call of Duty czy Fortnite, ale wiele z nich unika komunikacji głosowej z powodu toksyczności środowiska. Holt podkreśla więc, że oprócz dostosowywania treści gier do „kobiecych preferencji”, powinno się także kłaść większy nacisk na moderację czatów i komunikatorów, co może być łatwiejsze dzięki wykorzystaniu sztucznej inteligencji.

52 odpowiedzi do “Branża gier traci miliony, bo nie potrafi zainteresować większej liczby kobiet. Badania poruszają również kwestie toksyczności graczy”

  1. Ktoś ma czelność nazywać graczy toksycznymi?! Pora szukać schronienia, bo jebitna petarda właśnie wpadła do szamba.

  2. Skoro jako gracz z bagażem doświadczeń i jednocześnie nie potrafiący cieszyć się byle czym nie jestem targetem finansowym firm growych, tylko niedzielni gracze i wieloryby, to podejrzewam że w kwestii zwiększania przychodów branża mogła dojść do ściany xD .
    Efektem będzie kombinowanie żeby tylko coś zwiększyć, albo powolny upadek, bo na stabilizację nie liczę. Zwłaszcza jeśli komputery mają stać się terminalami dla ai i grania w chmurze :/ .
    Nie chłopaki, tak jak my tu siedzimy, większość z nas co ma doświadczenie grach, musimy wprost stwierdzić że gry nie są produkowane dla nas, a taki wiedźmin3 z emeryturą Geralta w Corvo bianco, to uroczyste pożegnanie z grami. My tylko narzekamy i komentujemy, na nas się nie zarabia – a protesty portfelem, które my urządzamy są zbyt mało znaczące żeby mogły coś zmienić ;/ .
    To se ne vrati, już jest po nas. toniemy!

  3. Czyli jednak te wszystkie gry pod kobiety nie działają i w nie nie grają?
    No kto by się spodziewał.

  4. Kurczę, 48% graczy (już pominąwszy czy jako graczkę liczymy osobę która rzeczywiście trochę czasu przy tym hobby spędza, czy jak raz na miesiąc, nudząc się w kolejce, czy pociągu, popyka sobie w „takie coś na telefonie”, nawet nie bardzo wiedząc w co i dlaczego) to kobiety i jeszcze źle…

    Uwaga, wchodzę w tryb starego zgreda „a za moich czasów…” szkolnych to dziewczyny na kogoś, kto się przyznał, że gra patrzyły z politowaniem, że jakiś „przegryw”. Wtedy to czasem krążyły opowieści o mitycznych graczkach, że ktoś gdzieś kiedyś słyszał, że ktoś inny spotkał kogoś, kto usłyszał tę opowieść od kogoś, kto może i rzeczywiście widział takie dziwo jak grająca dziewczyna/kobieta. 🧓👨‍🦳👴 A teraz 48% stanowi problem.

    Zresztą niech sobie branża walczy o te parę procent więcej. Co mi do tego? Problem tylko w tym, że (szczególnie w segmencie AAA+) nie próbuje się walczyć o różne grupy odbiorców, krojąc im różne „doświadczenia” pod ich preferencje, tylko próbuje zrobić grę „dla każdego”. A dla każdego, to wiadomo: dla nikogo.

    • Też mi się wyda pije, że to niestrategiczne, chociaż metodologia badania i szczegóły pozostają nieznane. Watro też dodać, że kobiety stanowią niemal 52% populacji. Te 48% grających kobiet to też z uwzględnieniem gier mobilnych.

      • Kużwa… „nie tragedia”

      • No i weźmy też pod uwagę, o jakich liczbach bezwzględnych tutaj mowa. 4% przewagi to mogą być (dziesiątki?) milionów odbiorców.

  5. „Branża gier traci miliony, bo nie potrafi zainteresować większej liczby kobiet.”

    Czyli trzeba brać więcej lubianych serii gier i przerabiać je na coś w stylu Dragon Age Veilguard rozczarowując przy tym wiernych fanów? Chociaż raczej targetuje się teraz po prostu młode pokolenie Fortnite a nie tylko płeć żeńską. Twórcy Warcrafta stwierdzili ostatnio, że woleliby aby gra miała łagodniejszą nazwę xD. Wszystko musi być teraz cukierkowe Fortnitowe i Disneyowe.

  6. Quetz napisał(a):

    No i weźmy też pod uwagę, o jakich liczbach bezwzględnych tutaj mowa. 4% przewagi to mogą być (dziesiątki?) milionów odbiorców.

    Mnie wkurwia coś innego.
    TRACIMY, BO NIE ZYSKUJEMY!

    no kurwa…

  7. „populacja graczy składa się w 48% z osób płci żeńskiej, co przekłada się łącznie na około 922 miliony użytkowniczek”. Nie chce mi się przeliczać, ale oznacza to jakieś 2 miliardy graczy. Szacunkowa liczba ludzi na świecie to 8,2 miliarda ludzi. To jest dopiero strata – nie te parę % różnicy między ilością kobiet a mężczyzn, tylko aż 6 miliardów ludzi. Pomijając ileś tam milionów niemowlaków, które w gry nie grają. Branża nie traci milionów, bo nie może zainteresować większej ilości kobiet. Branża traci miliardy, bo nie może zainteresować tych 6 miliardów potencjalnych graczy. Teraz niech ktoś może skoryguje moje wypociny, bo łamię pewną zasadę – „piłeś, nie pisz”. Sam się parę razy poprawiałem w liczeniu, więc mogłem coś pominąć. Chyba jednak na to mniej więcej wychodzi. Kuźwa, a ile miliardów tracą wykonawcy disco polo, bo nie są w stanie zainteresować tą muzyką takich jak ja? I na odwrót, ile tracą kasy wykonawcy muzyki rockowej, bo nie są w stanie przyciągnąć do siebie wielbicieli disco polo? I na koniec – ile ja tracę czasu pisząc durne komentarze pod takimi artykułami, zamiast grać w gry? Albo ile tracę milionów pisząc takie komentarze zamiast trzepać kasę?

  8. Quetz napisał(a):

    No i weźmy też pod uwagę, o jakich liczbach bezwzględnych tutaj mowa. 4% przewagi to mogą być (dziesiątki?) milionów odbiorców.

    o hejka quetsik, dalej wyzywasz ludzi od antysemitów? Dawno mnie tu nie było 😀

  9. Kolejne gówno-badanie pod inwestorów, co by łatwiej hajs wyciągnąć, tym razem na „gry dla bab”.

    To że granie w gry jest tak popularne, że traci sens używanie tak ogólnikowych zbiorów jak płeć wiadomo od 10 lat.
    To że hardkorowe granie na dużych platformach jest bardziej „męskie” też wiadomo od lat.
    To że są różnice w preferencjach wiadomo w sumie od zawsze, bo tak samo jest w filmach i książkach.

    A toksyczności w multi nie wyplenisz, bo zawsze znajdą się niewyżyci popaprańcy (tudzież, przeciętny małolat).

  10. 48% graczy to kobiety? Więc gdzie te wszystkie kobiety? Ktoś kto zagra w Candy Crush na telefonie raz w tygodniu to nie gracz. Kuzwa, te lewackie ankiety i badania mające na celu sfeminizowsnie męskiego hobby.

    • No ja bym tu akurat nie stawiał na „lewactwo” (ani też „prawactwo” czy „środkowactwo”), tylko na zwyczajne korpo-myślenie, że jak jest jakaś grupa, która nie jest zainteresowana, to jest tracenie miliardów, bo wystarczy tylko pomachać im marchewką przed nosem, żeby móc ją zacząć golić.

  11. FIFA traci MILIARDY, bo nie potrafi zainteresować kobiet! Szybko, budujmy więcej boisk tylko dla kobiet, na pewno się zainteresują tematem! A, trzeba jeszcze rzucać zgniłymi pomidorami w toksyczną społeczność kibiców piłki nożnej!

    Co za bzdury…

    • Bastek901025 7 marca 2026 o 17:53

      Boisk to może nie budują, ale w grze już to zrobili przecież. W ulubionym trybie EA, czyli Ultimate Team, wrzucili zawodniczki, które są często lepsze i bardziej grywalne niż piłkarze. Non stop promują tam kobiecą piłkę, czym często frustrują niektórych starych wyjadaczy. Tak że akurat w tej grze to już się dzieje od paru lat 🙂

  12. A co niby branża gier robiła przez ostatnie 10+ lat? Przecież od czasów Gamergate robione było wszystko, żeby gry były bardziej przyjazne dla kobiet, zarówno tych cyfrowych, jak i tych prawdziwych? I co? Nie przyniosło to zamierzonych efektów?

    I prośba, przestańcie powielać ten gównomit, że połowa społeczności graczy to kobiety. Badanie Capcomu pokazało dobitnie, jaki odsetek graczy stanowi płeć żeńska.

  13. Hahahaha! Hahahahahaha…. omg, dobre! Szczególnie to stwierdzenie o monetyzacji kobiet xD Ale okej, udam poważnego chociaż przez chwilę; po sieci krąży sobie taka oto ankietka:
    https://www.facebook.com/ryanfred/photos/saw-this-today-ladies-do-you-agreewhats-would-you-say-is-the-least-attractive-ho/1027425785437237/

    Ankieta miała zbadać, które hobby czynią mężczyzn najmniej atrakcyjnymi. Zgadnijcie co jest na szczycie? ;D Tak „playing video games” jest najmniej atrakcyjnym hobby w ocenie kobiet, a gdyby było tam tego mało, to poczytajcie komentarze do opublikowanego posta. Wskazują one wprost jak bardzo kobiety nie znoszą grania i uważają to za lamerskie, więc może ktoś mi wytłumaczy w jaki sposób ta grupa „EkSpErTóW” doszła do tego, że branża gier „MUSI DOSTOSOWAĆ SIĘ DO GRAJĄCYCH KOBIET” (hahahaha! Trzymajcie mnie! xD)?

    Jak im to wyszło, skoro kobiety same mówią, że granie jest nieatrakcyjne!? ;D

  14. Branża gier traci miliony bo jest poprostu słaba, wymianę tytuły fortnite czy call of duty to stosunkowo oryginalne tytuły . Większość gier jest robiona na przykładzie innych zamiast stworzyć swój odrębny byt . Jesli nie umie się nic samemu wymyślic to jasne że twoja marka będzie słaba .

  15. Do garów jak coś im nie pasuje

  16. Sama jestem kobietą, ale gram w poważne tytuły ja nie rozumiem jak można grać w simsy godzinami. Moim faworytami sa Cyberpunk i God of war. Zresztą tyle tego czlowiek przeszedł, że sie doliczyć nie można. Zresta jakie gry mieliby produkować cos ala simsy albo inne cukierkowe badziewie? Sztuką jest głęboka fabuła, dobry system walki i drzewka skillów, trochę psychologicznych elementów i cyk mamy grę idealna aczkolwiek to upłycenie obecnych standardów bo jednak na tak bogatym rynku gier musi byc element, który ją wyróżni i sprawi, ze zbierze zaciekawionych odbiorców. A gry na multiplayer? Można zagrać w coopa z znajomą mordka wtedy pomija sie tą toksyczna otoczkę.

    • Większość kobiet obecnie raczej siedzi w Simsach, League of Legends, Valorant i gache typu Genshin. Oczywiście niech każdy gra w co lubi ale miło, że masz szersze horyzonty wykraczające poza ten stereotypowy mainstream.

    • W Counter Striku jest całkiem dużo bab. Nawet w 1.6, a wiele z nich dobrze gra

  17. Chwilowo zrobiłem sobie przerwę od ARCRaiders, nie tylko strzelaniem czlowiek żyje, sprawdziłem chyba z 20 tytułów głównie nowych produkcji i w końcu odpaliłem 9 letni DOS2 i bawię sie świetnie jak na 45latka, wystarczy przestać robic chujowe gry, bo wlasnie wydałem sporo kasy na jakieś średniaki i totalne gówna.

  18. Asterion napisał(a):

    Od zarania dziejow wielkie umysly fascynowaly plebs …

    Jeśli takie teksty puszczasz na randkach to zaczyna nieco klarować twoje poglądy na temat kobiet

    • Quetz napisał(a):

      Asterion napisał(a):
      Od zarania dziejow wielkie umysly fascynowaly plebs …

      Jeśli takie teksty puszczasz na randkach to zaczyna nieco klarować twoje poglądy na temat kobiet

      No tak bo lewacki smuggler piszący na nicku quetz wie czego chcą wszystkie kobiety. Plus sam miał do nich inne podejście jeszcze przed rokiem 2017 (patrząc chociażby na dział Na Luzie), ale pod wpływem mody/nakazów z góry zmienił swoje poglądy na ten temat o 180 stopni. Żałosne

  19. Quetz napisał(a):

    Chopie, weź ibuprom, tu się jakieś niepokojące jazdy dzieją.

    Jako Mac Abra też się tego wypierałeś

    • Jeśli wy serio myślicie, że jestem Smugglerem, to mogę tylko pogratulować potwierdzenia wszystkich moich podejrzeń o poziom waszego oleju w głowie ¯\(ツ)

      • Podobne poglądy, w podobny sposób dyskutuje, już nie najmłodszy, lubi Gwiezdne Wojny, lubi historię, uważa się za autorytet, jako Mac Abra mówił to samo że nim nie jest… więc… 😀 Jedyne co zostaje to przejrzeć artkuły o mass effect, chociaż tam dla niepoznaki możesz nie przyznawać się że jesteś tego psychofanem

  20. Andrzej napisał(a):

    Podobne poglądy, w podobny sposób dyskutuje, już nie najmłodszy, lubi Gwiezdne Wojny, lubi historię, uważa się za autorytet, jako Mac Abra mówił to samo że nim nie jest… więc… 😀 Jedyne co zostaje to przejrzeć artkuły o mass effect, chociaż tam dla niepoznaki możesz nie przyznawać się że jesteś tego psychofanem

    Ubawiło mnie to o poglądach – nie żebym znał Smugglerowe explicite, ale z tego co pisze, to politycznie jesteśmy raczej na przeciwnych biegunach.

    Matko, żebym ja tyle uwagi przykładał do jakichś randomów w necie i snuł teorie o ich życiu, byłbym na pewno dużo smutniejszą osobą niż jestem 😀

    • Przecież „on” jest lewakiem, tak samo jak ty xD Więc nie zgrywaj tu pawiana, Jurek

      • Ech, po czym poznać prawdziwego polskiego mężczyznę – dasz mu szansę, zeby nie wyszedł na idiotę, to nie weźmie i będzie z siebie dumny 😀

      • Może powiedz w czym konkretnie Smuggler ma inne politycznie poglądy od „ciebie”

  21. Niestety dzisiejsi gracze w wieku 25 do 35 lat to większość ludzi którzy grają sami nie chcą kontaktu na DC , pograją trochę w grę typu multi i odpada bo nie da rady później, zabierają się singlowcy do gier multi i później jęczą i narzekają jakie to źle gry. Kto pamięta czasy tsa, ile ludzi było i ludzie szukali innych do gier, a Teraz? To już nie gaming ,to jakiś żart. Wiem co piszę bo cały czas to śledzę a gram 38 lat .

  22. Andrzej napisał(a):

    Może powiedz w czym konkretnie Smuggler ma inne politycznie poglądy od „ciebie”

    Z tekstów Smugglera wybrzmiewa mi raczej typowy liberał, jak to najczęściej w jego grupie wiekowej u wykształconej części społeczeństwa – ale też nie kojarzę, żeby się konkretnie określał, więc mogę być niesprawiedliwy. Ja natomiast liberałem bynajmniej nie jestem – przynajmniej nie we współczesnym – niestety – znaczeniu tego słowa. Więc jeśli liberał to dla ciebie „lewak”, to ja się raczej na skali nie będę mieścił, mimo żem skromny demsoc.

    • Smuggler jako „liberał”, chyba w znaczeniu amerykańskim a nie polskim, no czyli to samo co ty. Poparz na jego (swoje) wpisy na fejsbuku na koncie Smuggler

      • Liberał w znaczeniu amerykańskim to demokratyczny socjalista? Daj boże, ale niestety tak to nie wygląda.

        Nie wiem, o jaką różnicę między amerykańskim a polskim liberałem może ci chodzić, wyobrażam sobie, że chyba nie bardzo rozumiesz to pojęcie.

        Ja w każdym razie nie mówię o liberalizmie społecznym, tylko ekonomicznym. Społeczny zresztą też ma gradację, w Polsce zależną głównie od wieku, miejsca zamieszkania i poziomu wykształcenia. Ponieważ Smuggler jest na oko ze 20 lat ode mnie starszy, myślę że jestem nieco bardziej liberalny pod tym względem, ale znowu – opieram się na kilku tekstach na stronie WWW, więc co ja tam wiem.

      • No ogólnie ci co bardziej lubią prawicę to takie po i lewicę wrzucą do jednego wora, a ci co lewicę – to pis i konfę. Itd, itp, podobnie z amerykańskimi odpowiednikami.
        Mniejsza o to, ja miałem na myśli światopogląd a nie gospodarkę a tam zarówno u „niego” jak i u ciebie kult nauki, takie same narzekania na g*aczy, czy poglądy na temat pRaW k0biEt, które swoją drogą miał/eś całkiem inne i zmienił/eś pod wpływem mody albo nakazów z góry

  23. Andrzej napisał(a):

    zarówno u „niego” jak i u ciebie kult nauki, takie same narzekania na g*aczy, czy poglądy na temat pRaW k0biEt, które swoją drogą miał/eś całkiem inne i zmienił/eś pod wpływem mody albo nakazów z góry

    Serio, nie mam pojęcia o czym mówisz, bo to jakiś bełkot, ale wygląda na to, że stworzyłeś sobie chochoła w głowie, przypisałeś mu swoje lęki i kompleksy i teraz piszesz z nim, zamiast ze mną. Trochę śmieszno, ale trochę bardziej smutno. Niemniej dalej już niech to będzie monologiem, charytatywnej terapii na forum nie będę prowadził. Pozdro!

  24. Tymczasem prawdziwy Smuggler czy inny Mac Abra z politowaniem/ubawem czyta te wasze wojenki i wpierniczając popcorn… a nie czekaj, prawdziwego Smugglera mało to obchodzi

    Ale broń boże nie przestawajcie, śmiesznie jest

    • Tak samo pisał właśnie Mac Abra w odpowiedzi na „teorie” że jest Smugglerem. A potem oficjalnie to przyznał. Więc no BEKA na całego

  25. No to na podstawie swojej matki, żony i córki oceniłeś wszystkie kobiety świata… Ach ta prawicowa prostota patrzenia na świat…

  26. Gdyby na takich grach nie zarabiali to by ich nie robili. Po co mają „uzdrawiać” coś co daje im pieniądze i się sprzedaje. Jeżeli według Ciebie męscy gracze tak bardzo cierpią na te „gorsze” gry to czemu je kupują.

  27. No nie wiedziałem że pasjans jest tylko dla kobiet 🙂
    No i gry rolnicze typu stardew valley także.

  28. W mojej rodzinie było dwóch chłopców (ja i brat) i dwie dziewczynki (nasze kuzynki będące siostrami). W czwórkę bawiliśmy się zarówno matchboxami jak i lalkami barbie. Wspólnie słuchamy muzyki rockowej, a nie disco polo. Choć faktycznie są między nami różnice – ja z bratem nie nosimy sukienek, za to kuzynki nieraz noszą spodnie. Jedna jest jeszcze między nami różnica – ja z bratem nie urodzimy dzieci.

  29. Zapytaj Lariana czemu idzie im tak dobrze finansowo. Też mogę wyciągnąć jeden przykład z d*py udowadniający nic

  30. Matko bosko, co chłopy mają we łbach to się we łbie nie mieści.

  31. Fascynuje mnie nieco wnętrze twojej głowy.

  32. Gratulacje, mam tylko nadzieję, że im listów nie piszesz! 😁

  33. Ja im zaglądam pod sukienki

Skomentuj Ghost9F Anuluj pisanie odpowiedzi