27.09.2019
9 Komentarze

Broomstick League: Gdy Quidditch spotyka Rocket League [WIDEO]

Broomstick League: Gdy Quidditch spotyka Rocket League [WIDEO]
W końcu możecie spełnić marzenia z dzieciństwa!

Jeżeli podobnie jak mi w pierwszych Harry Potterach (grach) najwięcej radości sprawiały wam mecze naszego ulubionego sportu z miotłami w roli głównej*, z pewnością teraz uśmiechacie się szeroko. Mimo że nie powiązana w żaden oficjalny sposób z uniwersum J.K. Rowling, Broomstick League wygląda jak spełnienie marzeń niejednego broń-Boże-nie-mugola-patrzcie-czytam-książkę, który zaczytywał się w opisach rozgrywek Quidditcha.

Studio Virtual Basement postanowiło więc zagrać na naszej nostalgii i przygotowuje pełnoprawną grę, w której dwie drużyny zawodników na miotłach spróbują umieścić za pomocą różdżek piłkę w bramce przeciwnika. Całość przypomina (nie tylko z nazwy) Rocket League, bo nigdzie nie widać tutejszych odpowiedników znicza czy tłuczków. Siłą rzeczy wszyscy gracze wcielą się więc tylko w ścigających i okazjonalnie w obrońców. Starcia przybiorą formułę pojedynków lub większych meczów – do 4 na 4 włącznie. Podczas gry wykorzystamy czary: magiczne uderzenie (czy jak to nazwą twórcy) odbijające piłkę i krótkodystansowy teleport.

Broomstick League zaczaruje wczesny dostęp na Steamie w pierwszym kwartale 2020.

*No dobra, po curlingu.

9 odpowiedzi do “Broomstick League: Gdy Quidditch spotyka Rocket League [WIDEO]”

  1. W końcu możecie spełnić marzenia z dzieciństwa!

  2. Pod kątem graficznym nie wygląda to za ciekawie…

  3. W razie głównej* to jakiś inside joke, który nie rozumiem?

  4. @Rickerto Niestety nie inside joke, a czyste rozkojarzenie. |A że najpierw napisałem „inside czołg”, to chyba rozumiesz, że nie jestem dziś w najlepszej formie.

  5. Spoko ;). Tylko pytam i oznaczam, bez typowego dla nazi grammar czepiania się. Każdy ma gorsze momenty, ja też nie raz łapałem się za głowę czytając własne babolki w tekście.|Inside czołg brzmi jak współczesna adaptacja konia trojańskiego. 🙂

  6. Ja się swego czasu już nagrałem i nacieszyłem tym sportem w Harry Potter Quidditch World Cup. Wspomnień psuł sobie nie będę, więc tytuł minę szerokim łukiem 🙂

  7. @Witold „Inside czołg” akurat jest tak zabawną pomyłką, że się oplułem kawą. ;)A co do gry, jako znawca Pottera, to niestety źle to widzę. Skok na kasę, a szkoda, bo nie wierzę, że nie udałoby się zrobić gry zachowującej zasady Quidditcha. Nie wierzę, że to mówię, ale biorąc pod uwagę wachlarz możliwości, jeśli chodzi o miotły, umiejętności, zawodników i warunki, to można by z tego zrobić ze spokojem albo grę na miarę FIFY, albo jakąś grę mobilną. A to? Raczej nie zaciekawi za dużo osób. Tak mi się wydaje

  8. @Neito17 – oczywiście że daliby radę przenieść dość wiernie zasady Quidditcha, ale nie zrobili tego bo ta gra oficjalnie nie jest powiązana z Harrym Potterem 🙂 Nie chcieli płacić grubej kasy za licencję ani dzielić się późniejszymi zyskami, więc stworzyli Broomstick League zamiast Quidditch World Cup 2.

  9. To coś jak Harry Potter

Skomentuj Uplink Anuluj pisanie odpowiedzi