02.10.2015
Często komentowane 28 Komentarze

Burnout powróci pod inną nazwą? Niech błyszcząca blacha znów się gnie!

Burnout powróci pod inną nazwą? Niech błyszcząca blacha znów się gnie!
Pamiętacie złote czasy Burnouta 3 i Burnouta Revenge? Zapomnieliście o smutnej agonii serii przez litry wylanych łez i wypitego alkoholu? Głowy do góry - Alex Ward i Fiona Sperry, znani wcześniej jako kluczowe postaci z Criterion Games, odeszli z EA, by stworzyć pełną efektownych kraks grę w stylu klasycznych odsłon Burnouta!

Nowe studia Warda i Sperry, znane jako Three Fields Entertainment i zatrudniające obecnie dziewięciu ścigałkowych weteranów, obecnie pracuje nad multiplayerową gra sportową – jednak po jej premierze na wiosnę 2016 roku nadejdzie czas na wyścigówkę. Choć w tweetach, które ogłosiły plany TFE światu, nie pada wyczekiwana nazwa na „B”, hasła „duchowy następca”, „prędkość”, „korki” oraz „kolizje, naprawdę mnóstwo kolizji” mówią same za siebie. Podobnie zresztą, jak hasztag #ShinyRedSomething (oryginalny Burnout powstawał pod kryptonimem Shiny Red Car) i pytanie „Ale której części byłby to duchowy następca? Drugiej, trzeciej czy czwartej?”. Chodzi oczywiście o Point of Impact, Takedown i Revenge, które znacząco różniły się od siebie podejściem do wypadków czy wymijania innych aut.

Osobiście nie wiem, czy wolałbym twórczą kontynuację formuły „trójki”, czy „czwórki”, ale cieszę się, że nie powtórzy się średnio udany eksperyment z otwartym światem (Paradise). Gra o nieznanym tytule ma ukazać się PC, PS4 i Xbox One, a pierwsze informacje na jej temat poznamy w przyszłym roku. Póki co podekscytowani powinni być posiadacze headsetów VR, bo Alex Ward poważnie planuje wesprzeć Oculus Rift i PlayStation VR.

Nie wiem, jak wy, ale nie mogę się doczekać – przy każdym z ostatnich Need For Speedów myślałem „szkoda, że to nie Burnout”.

28 odpowiedzi do “Burnout powróci pod inną nazwą? Niech błyszcząca blacha znów się gnie!”

  1. JustARandomNickname 2 października 2015 o 11:23

    Paradise City było najlepsze.

  2. Dokładnie, otwarty Świat w ścigałkach szczególnie na multi jest zawsze na propsie ;], choć grałem tylko w Burnout: Paradise to nie żałuję że nie zaliczyłem poprzednich części, bo oglądając je na YouTube nie zachwyciły mnie 😛 .|Ale dobrze że twórcy nie zapomnieli o widowiskowej ścigałce w której wgniatanie metali samochodów mnie mega jarało i te Takedowny 😀 , oby tylko nie było na DirectX 12 bo to będzie fail (podobno nowy BF 5 ma być tylko na Windows 10 ;/)

  3. No jednak kontynuacja Burnouta w otwartej przestrzeni bardziej przemawia do mnie. Ile ja czasu w Paradise spędziłem na multiplayerze… tfu, nadal spędzam!

  4. Może coś ze mną nie tak, ale też mam wrażenie, że to Paradise był najlepszy. Swobodna jazda w otwartym świecie, rekordy tras, drogi na skróty… Chyba dlatego, mimo miłości do kraks, nie grało mi się przyjemnie we wszelkie następne Split/Secondy i podobne cuda. Mam nadzieję, że zrobią go w stylu Paradise.

  5. Zgodzę się z MathRaven27. Jeśli byłby w stylu Paradise z pewnością bym go kupił.

  6. Właśnie się dziwię, EA, że tak cisną NFSy zamiast dać szansę na powrót Burnouta w stylu Paradise City. A może trzymają go w rękawie na dobry moment? Może po tym NFSie w końcu podejmą decyzję…

  7. Co wy, przecież Paradise to średniak w porównaniu do poprzednich części. Zero poczucia prędkości na nawet najpotężniejszych maszynach. Tylko system zniszczeń bym zachował.

  8. PARADISE żądzi, zróbcie ankietę: Czy lubisz Burnout: Paradise, czy nie; bo zdaje mi się, że ponad 80% będzie na tak

  9. Paradise, bym prosił. Znaczy – nie grałem w inne Burnouty jeszcze, niestety, więc nie wiem, czy powinienem prosić, ale kij. Daliby by większe, bardziej zróżnicowane miasto, bezdroża, czy jakieś bardziej otwarte pola i jestem sprzedany.

  10. @Xerber|Będę szczery – według mnie sam system zniszczeń w Paradise odstawia poprzednie części o lata świetlne. Nie miałem takiego funu z rozbijania aut od czasów Paradise i Rigs of Rods aż do wyjścia BeamNG. Poczucie prędkości? To w starszych Burnoutach wgl było? Ja pamiętam tylko kiepski efekt rozmycia na dłuższą metę bardziej denerwujący niż fajny. Jedynym minusem Paradise było dość puste i brzydkie miasto (BARDZO BRZYDKIE), do tego jeszcze brzydsze tereny w górach ale po paru wyścigach nie przeszkadza.

  11. Paradise City było świetne. Właśnie w żadnej innej grze nie miałem takiego uczucia prędkości.

  12. Pewker taaaa, zdecydowanie najlepsza ścigałka w jaką grałem niezależnie od platformy

  13. Paradise był bardzo dobry. Cross zostałeś brutalnie przegłosowany.

  14. Rozmowa o Burnoucie na stronie, gdzie 99% grało tylko w jedną część (bo PC). Takedown wymiata i młóci pod każdym względem.

  15. @MantroX|No i patrz – dla mnie Takedown to najgorsza część. I weź tu złoty środek znajdź. Paradise i dwójka wymiatają i młócą pod każdym względem.

  16. Gry określane jako duchowy następca są zwykle gorsze od oryginału. Dynamiczna gra na Oculus i PS VR nie wyjdzie graczom na zdrowie.

  17. wait, what ? Grałem w takedown, paradise na x360 i paradise na PC, i nie bez powodu posiadam dwie wersje tej samej gry na dwie różne platformy. Ta gra jest jedną z najlepszych arcadowych ścigałek ostatnich lat. Jedynym problemem były Stunt Runy, które w sumie polegały tylko na barrel rollowaniu na moście przez kilkanaście minut, żaden produkt nie jest doskonały.

  18. Jeśli Burnout to tylko z „zamkniętymi” trasami. Uwielbiam Takedown i Revenge. Point of Impact też bardzo fajny. Paradise to już nie to samo (wielkie rozczarowanie). Burnout 3 to był pokaz mocy PS2. 60fps i rewelacyjna grafika.

  19. Paradaise to była jakaś pomyłka. Większosć czasu spędzona na jeżdżeniu od skrzyżowania do skrzyżowania „hmm nie, to nie”. Wyścig w otwartym mieście… tak poronionego pomysłu dawno nie widziałem. Napie*** 200 km/h o nie sorry, trzeba włączyć mapę, tak, następne skrzyżowanie w lewo… ostry skręt, piękny poślizg, o nie znowu pauza, tak, zaraz po tym będzie w prawo… Nosz ja…. co za chory człowiek to wymyślił?! Wszędzie daje się blokady an drogi, NFSy w otwartym świecie miały to samo.

  20. JAK można dać otwarty świat PODCZAS wyścigu gdzie samochody tłuką się ze sobą, pędząc 200km/h?! Pamiętam jak w 4 była mapa gdzie na kawałku były podpory metalowe i to było hiper zagrożenie, bo spychało się rywali, skakało dopalaczem i jeszcze trzeba było unikać słupów. W Paradaise KAŻDY wyścig jest taki, bo trzeba włączać MAPĘ co kilka metrów. Yahtzee był tego samego zdania w recenzji. 4 to dla mnie czysty geniusz, 2 była taka sobie, a Paradaise to pomyłka. I jeszcze pomysł trybu party zamiast split/screen.

  21. Niech zrobią czwórkę z grafiką i systemem zniszczeń Paradaise (bez podziałów na typy dopalaczy i z rozwalaniem ruchu ulicznego) i jakimś hubem (tylko hubem) w otwartym świecie a zapewniam, NIKT nie będzie potem pamiętał o Paradaise.

  22. A mi się podobały i Takedown/Revenge i Paradise. Są inne, ale oba są dobre. Chociaż 3. część jest w sumie niepowtarzalna. 😛 W każdym razie trzymam kciuki za powrót, a może i restart jak w NfS.

  23. @EastClintwood Miasto brzydkie w Burnout Paradise? Chyba żartujesz, było(i w sumie nadal jest) piękne, a sama gra świetna. Określanie genialnego BP jako pomyłkę to gruba przesada, a wręcz głupota…

  24. @naxster|W życiu nie zgubiłem się podczas wyścigu, wystarczy patrzeć na znaki. Sam sobie z własnego nieogarnięcia zepsułeś grę.|Imo otwarty świat to najlepsza rzecz jaka stała się tej serii.|=|Paradise to najlepsza i najbardziej dopieszczona część, no i nie miała tego paskudnego rozmycia które było w poprzednich częściach, w sumie najbardziej z nich pamiętam paskudny kontrast i to straszne rozmycie które miało maskować grafikę.

  25. Aaaa Cross to pisał to tak wiele tłumaczy, gdyby w Paradise były statki/p[otwory/mackii masa pocisków które zasłaniają cały, a ich uniknięcie wymagało bycia Wybrańcem jak Neo to byłaby to gra stulecia xD

  26. Oj, Burnout 3 i Revenge. to wyścigi, które naprawdę przeszedłem całe i to na złoto. Kocham tę serię za dźwięk, iskry i niesamowite dzwony. Tu nikt nie powie, że jazda po bandzie to coś złego.|Bliżej mi do R., więc mam nadzieję, że duchowy następca będzie czerpał z tej części.|Pamięta ktoś Burnout Dominator?

  27. Możecie mnie pobić ale Paradise jest moim ulubieńcem… A i tak bardziej czekam na Gripa :3

  28. Duchowego następce Rollcage`a

Skomentuj naxster Anuluj pisanie odpowiedzi