13 lat czekania na sequel dobiegło końca. Paramount oficjalnie zapowiedział „World War Z 2”

13 lat czekania na sequel dobiegło końca. Paramount oficjalnie zapowiedział „World War Z 2”
Niespodziewany hit sprzed lat powróci w kontynuacji.

Po latach krążenia w produkcyjnym piekle sequel „World War Z” oficjalnie otrzymał zielone światło od Paramount Pictures. Podczas panelu na tegorocznym CinemaConie ogłoszono, że trwają prace nad nowym filmem osadzonym w tym uniwersum. 

Jest to spore zaskoczenie, gdyż poprzednie podejście do sequela zakończyło się porażką. Projekt, który powstawał pod okiem Davida Finchera, został porzucony w 2019 roku po długim okresie przygotowań i licznych problemach produkcyjnych. Od tamtej pory temat ten wydawał się zamknięty, ale widocznie Paramount chce jeszcze raz spróbować przywrócić markę do życia. Być może największa zasługa w tym Davida Ellisona, który po przejęciu w zeszłym roku Paramountu jako jeden z priorytetów wskazał właśnie realizację nowego „World War Z”.

Na razie reżyser nie jest znany, chociaż serwis World of Reel wskazuje na Dana Trachtenberga („Cloverfield Lane 10”, „Predator: Strefa zagrożenia”), który niedawno podpisał trzyletnią umowę z Paramount Pictures. Filmowiec ma opracowywać, reżyserować i produkować dla studia duże filmy kinowe. Czy to właśnie jemu przypadnie w udziale wyreżyserowanie „World War Z 2”?

Niestety nie wiadomo, czy główna gwiazda widowiska, Brad Pitt, powtórzy swoją rolę. Jego firma, Plan B Entertainment, która odpowiadała za realizację pierwszego filmu, również ma być zaangażowana w projekt. Zapewne w najbliższym czasie przekonamy się, czy aktor ponownie wcieli się w Gerry’ego Lane’a, czy ograniczy swoją rolę do pracy za kulisami. 

Pierwszy film „World War Z” w reżyserii Marca Forstera powstał na bazie książki Maxa Brooksa. Produkcja przechodziła prawdziwe piekło – gotowy projekt o mało nie ujrzałby światła dziennego, gdyż pokazy testowe wypadły fatalnie. Paramount wykosztował się jednak na dokrętki, kiedy więc widowisko weszło do kin, wszyscy byli pewni spektakularnej porażki. Rzeczywistość jednak zaskoczyła – widzowie zachwycili się kolejną opowieścią o apokalipsie zombie, a studio zgarnęło ponad 530 milionów dolarów. Po takim sukcesie natychmiast zaczęto mówić o sequelu, ale nigdy nie doszedł on do skutku.

Dopiero więc po 13 latach projekt doczeka się realizacji – przynajmniej na to się zapowiada.

Skomentuj