CD Projekt zażądał usunięcia moda VR do Cyberpunka. Twórca oburzony: wszystko, co robią modderzy, musi być za darmo
Luke Ross, twórca jednego z ciekawszych modów VR do Cyberpunka 2077, otrzymał powiadomienie o naruszeniu praw autorskich i żądanie usunięcia treści z Internetu od CD Projektu Red. Powód? Pobierał 10 dolarów miesięcznie za dostęp do swojego frameworka na Patreonie. Polskie studio uznało więc, że mod to „dzieło pochodne”, którego monetyzować niepodobna. Basta. Koniec wsparcia dla Night City w VR.
Ross nie ukrywa frustracji. W emocjonalnym poście „Another one bites the dust” na Patreonie wyjaśnił, że przez cztery lata ciężko pracował i utrzymywał kompatybilność z każdą aktualizacją gry (w tym dużą wersją 2.0 i dodatkiem Phantom Liberty). Kontaktował się z prawnikami CDPR, z wiceprezesem ds. rozwoju biznesu i nic z tego. Twórca nie szczędził gorzkich słów.
Każde najmniejsze działanie podejmowane przez firmę musi przynieść pieniądze, ale wszystko, co robią modderzy, musi być za darmo.
To nie jest pierwszy projekt Rossa związany z VR i nie pierwszy, który został zamknięty. Twórca spędził długie miesiące nad modem do GTA 5, żeby później otrzymać podobne żądania od Take-Two.
Modder ze szczególną irytacją komentuje korporacyjne myślenie.
To, co naprawdę mnie frustruje, to dwulicowość, z jaką myśli i reaguje korporacyjny umysł.
»Czy rozważacie oficjalną wersję swojej gry na VR?«
»HAHAHA, chyba ci się coś pomieszało, dlaczego mielibyśmy wydawać nasze cenne pieniądze tylko dlatego, że gracze tego pragną, skoro nie ma zwrotu z inwestycji?«
»Czy pozwalacie developerom (modderom – przyp. red.) na to, żeby otrzymali wsparcie finansowe za robienie rzeczy, których wy nie chcecie wykonać?«
»ABSOLUTNIE NIE, nie mamy nic przeciwko, jeśli poświęcają cały swój czas i wiedzę za darmo, ale powinni się wstydzić, jeśli chcą za to wynagrodzenia.«

Rzeczywiście, takie podejście może być irytujące. CD Projekt Red nie skomentował sprawy, ale można sobie wyobrazić, że to nie jest dla niego łatwe. Jeżeli twórcy pozwoliliby każdemu zarabiać na wykupionych przez siebie prawach autorskich do marki (a Cyberpunk 2077 obecnie stanowi ich główne źródło przychodu), to byłoby niezłe zamieszanie. Ale jeżeli ktoś spędza długie godziny nad modem, może warto byłoby rozważyć jakiś wyjątek?

Przekazanie setek tysięcy przez zarząd CDPR na kampanie Trzaskowskiego – ok.
Pobieranie 40zł przez moderna za mod, dzięki któremu może sprzedali dodatkowe dziesiątki tysięcy kopii? – SKANDAL!!!
prywatna firma może przekazywać na kampanię wyborczą komu chce, i jest to legalne.
czy zarabianie pieniędzy na modyfikacji cudzej pracy jest legalne? to już każdy sobie w serduszku musi odpowiedzieć 🙂
to teraz powiedzmy, że ktoś robi VRowe wydanie CD-Action i pobiera za to 10 zł 🙂
Bardziej coś jak, powiedzmy, że ktoś robi czytnik eink i pobiera za to pieniądze, a przecież czytamy na nim CD Action. Brzmi znajomo?
Trzymając się tej analogii to czytnik eink w tej sytuacji jest hełmem vr – tylko sprzętem.
Gdyby cdaction nie oferowało wersji ebookowej to gdyby ktoś ją zrobił i kasował za nią pieniądze w ramach miesięcznego abonamentu na patronajcie – dalej to jest ok rozumiem? 🙂
Racja, ale to jest śmieszne mimo wszystko. Przecież, by ten mod działał, MUSISZ KUPIĆ grę CDPR, czyli oni tylko na tym mogą zarobić. On nie udostępnia pirackie wersji gry. Skoro sam CDPR nie planuje takiej funkcjonalności, to w jaki sposób oni na tym tracą?
Sprzedaje krzesła. Ktoś zrobi super wygodne oparcia do moich krzeseł i ludzie kupują moje krzesła po to by dokupić do nich te oparcia – Win win?
Soft to nie rzecz, sprzedając krzesło tracisz do niego wszystkie prawa- staje się własnością nabywcy.
Soft jest dalej twój, inaczej po zakupie ktoś mógłby dowolnie powielać, sprzedawać, pożyczać itd.
Fajnie by było jakby soft był traktowany przez prawo jako rzecz i wyłączony z ochrony praw autorskich, ale nie jest.
BTW w takim razie powinni pozamykać platformy, które pobierają pieniądze za pobieranie modów – nexus mods i ich premium (niby opcjonalne, ale jednak zarabiają na tym tylko dlatego, że developer stworzył grę)
Powinni. Tworzenie mogów powinno być od społeczności dla społeczności, a nie biznesem.
Jesli będzie to jak chińczycy wyczują hajs to zrobią ze sceny moderskiej jesień średniowiecza, tam jest 100 000x więcej programistów, grafików itd.
Wystarczy, ze wyczują hajsy i będzie atak małymi grupkami po kilka milionów każda.
Smutne to. Probowalem tego LukeRossowego moda i niestety srednio to chodzilo na normalnym sprzecie (3080ti) ale crashe w jednym miejscu mnie zatrzymaly.
Ciekawe ze w odpowiedzi na to Flat2VR studios wywodzace sie ze slawnego discorda, zaproponowalo CDPR wspolprace w zrobieniu porzadnego moda do CP2077 (wystarczyloby cos jak HL2VR mod)… niestety obawiam sie ze skonczy sie jak zwykle ; )
A kto mu kazał marnować czas na moda do tego uląga CP? Gość nie wiedział, co za oszołomy siedzą w tamtym zarządzie?
Zgadzam się, ze mody mają być za darmo.
Co to wogóle ma znaczyć, że ktoś nie zrobił gry, a chce z niej hajs ciągnać?
Gdyby CDP nie zareagował powstałaby nowa patologia, a nawet patologia w patologii, gdyż biedniejsi ludzie piraciliby grę i piraciliby moda do niej, abstrakcja.
Zbroja na konia przeszła, ale to oferował producent gry, a już to jest patologią, ale to jest jego gra i może zrobić co chce, ale mody?
I tak, i nie. Nie mam wyrobionego zdania na ten temat (chyba nie jest to obowiązkiem), ale analogia nie jest idealna. Do grania w VR potrzebny nadal jest oryginalny produkt, do czytania CD-A w wersji ebookowej (z Twojego przykładu), już nie. To po prostu piracenie.