Charakterystyczna lokacja z Dark Souls 2 mogła wyglądać zupełnie inaczej. Odkryto jej zdecydowanie większą wersję
Dark Souls 2 nie doczekało się tak samo wysokiego stopnia poważania, jak inne części serii. Nie zmienia to jednak faktu, że tytuł ma oddaną grupę fanów, a w dodatku całkiem aktywnych. Na przestrzeni lutego i marca zorganizowali wydarzenie Return to Drangleic, czyli masowego powrotu do „dwójki” celem zachęcenia nowych osób do gry, w której wówczas byłaby większa szansa na spotkanie innego nieumarłego gracza. Teraz okazało się, że wspólne przemierzanie jednego z bardziej charakterystycznych miejsc na mapie produkcji mogłoby wyglądać zupełnie inaczej.
Jeżeli graliście w Dark Souls 2, to z pewnością zapamiętaliście Rynsztok, rozbudowaną w pionie lokację pełną platform, której znakiem rozpoznawczym było to, że… nic nie było widać bez pochodni. A zważywszy na wspomniany układ, nietrudno było zwyczajnie spaść po tym, jak próbowało się uniknąć ciosu od ukrytego wcześniej przeciwnika. Jak się jednak okazało, twórcy gry mieli zupełnie inną wizję tego miejsca, co pokazał youtuber o nicku Doneda.
Przedstawił on odtworzoną przez niego ogromną lokację, której nie spotkamy we właściwej grze. Jak tego dokonał? Wyjaśnił, że każda część serii Dark Souls ma swój format assetów, który przechowuje informacje o tym, jakie fragmenty mapy wygenerować, a jakie nie. W momencie, gdy twórcy rezygnowali z jakichś elementów, to nie usuwali ich, a jedynie sprawiali, że przestały się pojawiać w świecie.
Tym samym łącząc informacje zawarte w assetach i datamining, Donedowi udało się poskładać lokację na zasadzie puzzli. Co istotnie, youtuber nie zmieniał nic w kwestii tekstur, zatem – jak można było tego oczekiwać – w niektórych momentach zwyczajnie ich brakuje. Co równie istotne, mowa tu wyłącznie o szkielecie mapy, na której nie napotkamy żadnych wrogów, a także interakcji z różnymi przedmiotami, aktywnych świateł itd.

Jak się okazało, odkryta przez Doneda mapa to jedna z wersji wspomnianego Rynsztoka. Jest ona zdecydowanie większa i przypomina inne, pokręcone jak spaghetti lokacje. Przemierzamy w niej podziemnie miasteczko, eksplorując jego kanały, a także poszczególne pionowe budynki, włącznie z czymś, co przypomina bar z zaskakująco ogromnymi beczkami ukrytymi w jego piwnicy. Ponadto niekiedy można odnaleźć obiekty istotne dla historii tego miejsca, takie jak obeliski czy tajemnicze pomieszczenie z dwoma ogromnymi posągami i tronem otoczonym dziesiątkami świec.

Jak zatem widać, choć Dark Souls 2 ma już na karku 12 lat, to nadal skrywa przed graczami tajemnice. To zresztą obrazują również materiały innych youtuberów – rok temu Zullie the Witch odnalazła w plikach gry informacje o bossie w formie kraba z ogromną zamkową wieżą na skorupie. Ciekawe zatem, ile jeszcze szalonych pomysłów mieli twórcy gry, które nie znalazły swojego odzwierciedlenia w ostatecznej wersji tytułu.