Cities: Skylines 2 z planem odbudowy zaufania graczy. Nowe studio zapowiada zmiany i pierwszą aktualizację
Premiera Cities: Skylines 2 nie obyła się bez poważnych wpadek, ponieważ jego twórcom nie udało się odpowiednio zoptymalizować gry na czas. Było tak źle, że jeszcze przed debiutem ostrzegali oni o problemach z wydajnością. To zaś lawinowo sprowadziło na studio masę kłopotów – nie zdołano wypuścić wsparcia dla modów, kilkukrotnie opóźniono premierę pierwszego dużego dodatku i portu na konsole, a oceny tytułu na Steamie do dziś są mieszane.
W takiej oto atmosferze Paradox Interactive, właściciel marki, postanowił odebrać projekt pierwotnym twórcom z Colossal Order, studia odpowiedzialnego za obie części Cities: Skylines. Przekazano wówczas pałeczkę fińskiemu Iceflake Studios, które zostało przejęte przez niego jeszcze w 2020 roku i od początku obecnego roku miało zająć się Cities: Skylines 2. Już wtedy zapowiadano nablogu produkcji, że prace skupią się przede wszystkim na optymalizacji, a nowości przyjdą dopiero później.

Wspomniane „później” właśnie nadeszło i Iceflake Studios zdradziło, co chce wprowadzić w pierwszej większej aktualizacji jego autorstwa. Przede wszystkim wprowadzona zostanie możliwość wybrania dowolnego koloru dla obiektów w grze, gdzie dotychczas gracze musieli zadowolić się gotową paletą (notabene przyznano, że inspiracją była tutaj modyfikacja Recolor). Ponadto poprawiono nieco część interfejsu użytkownika, by był czytelniejszy, a także zdynamizowano pogodę (np. czyniąc pory roku bardziej realnymi, biorąc pod uwagę lokalizację miasta). Zapowiedziano również, że w przyszłych patchach znajdą się wirtualna encyklopedia Cities: Skylines 2 czy zmiany w wyglądzie otoczenia.
Choć mogłoby się wydawać, że wspomniane we wstępie problemy przyczynią się do katastrofy finansowej Cities: Skylines 2, to zupełnie tak nie było – gra w cztery miesiące od premiery sprzedała się w milionie kopii. Jest to być może gorszy wynik od pierwszej część serii, niemniej i tak pomogło to choć trochę załatać sporą dziurę po Vampire: The Masquerade – Bloodlines 2 wykazaną w ostatnim raporcie finansowym Paradoksu.

Dzięki, ale mnie już nie kupią. Może jak będzie za dyszke lub 2 to się jeszcze zastanowię. 200zl za szmelc… Wolę rdr2 za 6 dyszek 🙂
Więcej linków, będzie się lepiej czytało. Czytelnik wytrzyma. Sorry, ale nawet nie doszedłem do właściwej treści przez to lanie wody pod SEO.
Jeżeli ktos odpalił to na tredriperze za 30 tys dolarów i ta gra nadal miała przycięcia to tłumaczenie ze mamy za słaby sprzet bylo kłamstwem i naciąganiem klejenia a skoro tak to nigdy wiecej sory ale mogliście powiedzec jak człowiek ze optymalizacja była do bani i tyle a nie kłamać