Consortium: The Tower, połączenie Deus Eksa i Szklanej pułapki, na Kickstarterze
Niezbyt utopijna przyszłość, rok 2042. W monumentalnej wieży Churchill Tower, która zasila cały Londyn energią nowoczesnego reaktora, uzbrojeni w orbitalną broń biologiczną terroryści biorą zakładników i przejmują technologię, która pozwoli zniszczyć im całą stolicę Anglii. Gracz, określany kryptonimem Bishop Six, zostaje wysłany na miejsce, by wraz z innymi oficerami gigantycznej organizacji Consortium, londyńskimi policjantami i „tajemniczymi dobroczyńcami” zapobiec tragedii. Jak się jednak okazuje, każda frakcja ma tam swoje interesy – Bishop będzie musiał zdecydować, po czyjej stoi stronie, i działać zgodnie ze swoimi przekonaniami. I to szybko – symulacja świata działa i bez niego. Gra usiłuje zrealizować niespełniony ideał Warrena Spectora, twórcy Deus Eksa, który często wspomina o swoim ideale gry zwanym „One City Block” – perfekcyjnej symulacji jednego miasta lub jednego budynku, mikroświata, z którym wchodzimy w interakcje na przeróżne sposoby. Będziemy jak w Deus Eksie więc walczyć przy użyciu futurystycznych gadżetów, skradać się i… rzecz jasna rozmawiać.
Platformy: PC/PS4/XB1. Przewidywana data premiery: grudzień 2017. Poziom wpłaty potrzebny do otrzymania pełnej wersji: 20 dolarów. Cel zbiórki: 450 tysięcy dolarów kanadyjskich. Czas gry: kilkanaście godzin, z „jeszcze większą liczbą powodów do powtarzania gry, niż w pierwszym Consortium”. Link do kickstartera TUTAJ.

Trailer 'dwójki’ zawiera spoiler dla jedynki 😛 . A tak na serio bardzo dobra gra. Chociaż nie do końca podobają mi się elementy samego gracza nie należącego do tego universum to muszę przyznać że fabuła/postaci/dialogi/fluff są napisane na bardzo wysokim poziomie. Gdyby to była tylko opowieść bishopa 6 bez całej tej otoczki inwazji myśli to by było close to 10/10 🙂 . Teraz był weekend w który można było na steamie pobrać jedynkę za darmo i jeśli ktoś tylko ściągnął by mieć to polecam odpalić 🙂
@Inryhk|Cała ta akcja z tym że kontrolujemy postać „przez satelitę” i nie należymy do uniwersum jest dla mnie tak samo denna jak Animus który zepsuł mi kompletnie immersję w Assasins Creedach i był główną przyczyną porzucenia przeze mnie tej serii. Z Consortium nie było tak źle bo jednak dało się fajnie wczuć i gra była naprawdę genialna, mimo wszystko bez tego patentu wyszłoby znacznie lepiej.
Orbitalna broń…biologiczna? Ciekawy zlepek 😉