Czeskie Escape from Tarkov z rekordowym zainteresowaniem. Nowa aktualizacja Gray Zone Warfare podniosła liczbę graczy aż 10-krotnie

Czeskie Escape from Tarkov z rekordowym zainteresowaniem. Nowa aktualizacja Gray Zone Warfare podniosła liczbę graczy aż 10-krotnie
Twórcy Gray Zone Warfare mają powód do świętowania.

Gray Zone Warfare trafiło na Steama we wczesnym dostępie niemal 2 lata temu i choć początkowo spotkało się z dość mieszanym przyjęciem ze strony graczy, to wyniki sprzedażowe były naprawdę imponujące. Gra niemal natychmiast rozeszła się bowiem w 500 tys. kopii, a po 8 miesiącach od premiery czeskie Madfinger Games mogło pochwalić się ponad milionem sprzedanych egzemplarzy. 

Gray Zone Warfare cały czas jest oczywiście rozwijane przez twórców, niestety wciąż nie znamy daty wyjście gry z wczesnego dostępu. Produkcja otrzymała jednak niedawno dużą aktualizację o tytule Spearhead, która znacząco wpłynęła na liczbę graczy. Nowy patch sprawił bowiem, że w czeskiej strzelance bawi się ich niemal 10 razy więcej.

Madfinger Games opublikowało właśnie specjalny wpis na Steamie poświęcony podsumowaniu najnowszej aktualizacji. Twórcy zwracają tam uwagę na całą masę rekordów związanych z liczbą graczy. Miesięczna liczba graczy bawiących się w tym samym momencie wzrosła o 1076%, a zatem ponad dziesięciokrotnie. 

Według danych ze SteamDB przez ostatnie miesiące w Gray Zone Warfare zagrywało się niewiele ponad 3 tysiące osób jednocześnie. Gdy popatrzymy na aktualnie wyniki, to zobaczymy, że graczy tych jest nawet ponad 40 tysięcy. Codziennie po czeską strzelankę sięga w sumie nawet 126 tysięcy osób, a zatem twórcy zdecydowanie mają co świętować. 

Skąd aż tak nagły przypływ graczy? Otóż aktualizacja Spearhead wprowadza bardzo szerokie zmiany w niemal każdym aspekcie gry. Masa nowych broni, zadań do wykonania, zaktualizowany system poruszania się czy przeprojektowane zachowanie przeciwników to zaledwie czubek góry lodowej. Jeśli chcecie sami przekonać się o skali zmian w Gray Zone Warfare, to pewnie zainteresuje was steamowa promocja. Do piątku dorwiecie grę o 33% taniej. 

6 odpowiedzi do “Czeskie Escape from Tarkov z rekordowym zainteresowaniem. Nowa aktualizacja Gray Zone Warfare podniosła liczbę graczy aż 10-krotnie”

  1. To jedna z tych gier, którym bardzo kibicuję. Niestety jeszcze minimum rok, a może i dwa wczesnego dostępu, którego zwieńczeniem ma być kampania SP. Jeśli więc ktoś chce grać sam ze sobą, niestety jeszcze trochę trzeba poczekać. Z drugiej strony jest obecnie duże promo na tę grę, co nie zdarza się często…

    DO REDAKCJI: Przestańcie wreszcie „promować” ten nieszczęsny Tarkov. To wcale nie ci putinofile wymyślili extraction shootery…

  2. Szkoda, że przeciwnicy AI dalej są do dupy.

    • W sensie? Nie grałem, czytałem tylko, że z jednej strony są głupi, z drugiej są terminatorami.

      • No tak – albo trafiasz na ameby, które nie wiedzą, co się wokół dzieje, albo dostaniesz headshota z 200 m od typa, który nie miał prawa cię widzieć, bo stałeś za kilkoma krzakami i drewnianą ścianką, przez którą nic nie widać. Do tego dochodzi system obrażeń, tak innowacyjny, że sami twórcy jeszcze go nie ogarnęli: czasem gra uznaje, że masz za słabą amunicję, żeby przebić czaszkę i 3-4 trafienia w nieosłoniętą głowę nie robią NPC-om żadnej krzywdy.

      • Tzar napisał(a):

        No tak – albo trafiasz na ameby, które nie wiedzą, co się wokół dzieje, albo dostaniesz headshota z 200 m od typa, który nie miał prawa cię widzieć, bo stałeś za kilkoma krzakami i drewnianą ścianką, przez którą nic nie widać. Do tego dochodzi system obrażeń, tak innowacyjny, że sami twórcy jeszcze go nie ogarnęli: czasem gra uznaje, że masz za słabą amunicję, żeby przebić czaszkę i 3-4 trafienia w nieosłoniętą głowę nie robią NPC-om żadnej krzywdy.

        Czyli trzeba czekać… Swoją drogą to ciekawe, bo w większości „realistycznych” gier ma problem z AI przeciwników. Po tylu latach i kolejnych generacjach gier, wydawałoby się, że przynajmniej na jakimś przyzwoitym poziomie to powinno być ogarniane bez najmniejszego problemu.

  3. Mosparko napisał(a):

    większości „realistycznych” gier ma problem z AI

    Z EFT na czele. 🙂 Widać trudno zrobić dobre boty, zwłaszcza na dużych czy ogromnych mapach – ale nie jest to niemożliwe, co udowadniają moderzy. Czeskie studio musi chyba zatrudnić ludzi od SPT, bo ich aktualni spece od AI nie ogarniają.

Skomentuj Tzar Anuluj pisanie odpowiedzi