01.02.2016
9 Komentarze

Danganronpa: Trigger Happy Havoc – znamy datę premiery wersji pecetowej (i cenę!)

Danganronpa: Trigger Happy Havoc – znamy datę premiery wersji pecetowej (i cenę!)
Wyobraźcie sobie FNAF-a, w którego można pogrywać bez wstydu nawet, gdy ma się więcej niż siedem lat. W dodatku pożenionego z nieobrażającym inteligencji kryminałem.

Pierwsza część serii (podkręcona do 1080p), zadebiutuje na Steamie już 18.02, w cenie 30 euro (na dobry początek: z dwudziestoprocentową zniżką). Jeśli zdecydujecie się dać jej szansę, to poza grą otrzymacie również kilka steamowych kart i soundtrack.

Tym samym tytuł na dobre pozbywa się nimbu ekskluzywności. Pierwsza część debiutowała w 2010, wyłącznie na PSP i wyłącznie w Japonii, cztery lata po premierze doczekała się ona konwersji na Vitę i wydania na zachodnich rynkach.

Wiele wskazuje zresztą, że dopiero początek pecetowej ekspansji Spike Chunsoft (acz na konkrety przyjdzie nam trochę poczekać).

9 odpowiedzi do “Danganronpa: Trigger Happy Havoc – znamy datę premiery wersji pecetowej (i cenę!)”

  1. Wyobraźcie sobie FNAF-a, w którego można pogrywać bez wstydu nawet, gdy ma się więcej niż siedem lat. W dodatku pożenionego z nieobrażającym inteligencji kryminałem.

  2. Drogawo dość, może poczakam na jakąś przecene, ale to się jeszcze zobaczy

  3. I’m intrigued.

  4. Nonckiewicz 1 lutego 2016 o 14:52

    @Nezi23 Wypraszam sobie. Nigdy nie słuchałem Linkin Parku.

  5. @Nezi Nie jestem ani emo, ani otaku. Nie słucham Linkin Parku ani się nie tnę. Jednak ta gra mnie zaciekawiła. Jeszcze coś chcesz powiedzieć? 😛 Trochę drogo, ląduje w kolejce, kupi się na jakieś przecenie 🙂

  6. @R4G3ST3K Myślałem że linkin park mnie zdradzi, bait musi być następnym razem bardziej oczywisty

  7. Jestem fanem serii Ace Attorney. Powinienem dać szansę Danganronpie czy lepiej tę kasę przeznaczyć na Aviary Attorney?

  8. @emeleski99 wiesz że za takie słownictwo to bana można dostać?? |@Nezi23 ja kiedyś LP słuchałem (pierwsza płyta była całkiem fajna, meteora już nie najlepsza reszty nie słyszałem) tak samo jak the pixies, the offspring, green day, korn itp. i jakoś ani nigdy się nie ciąłem (emo… to w polsce się pojawiło długo po LP) ani nie mieszkam u rodziców (otaku???a co to jest??) (a tym bardziej w piwnicy) więc przemyśl na początku co piszesz zanim będziesz ludzi obrażał. De gustibus non est disputandum.

  9. @Iwolf jestem tego świadom, ale z ignorantami trza krótko

Skomentuj emeleski99 Anuluj pisanie odpowiedzi