Discord wkurzył absolutnie wszystkich pomysłem na weryfikację wieku. Teraz się z niego wycofał
Discord, jeden z ulubionych programów graczy (i nie tylko) do komunikacji międzyludzkiej, ogłasza, że opóźnia realizację swojego dość kontrowersyjnego pomysłu w sprawie sprawdzania wieku użytkowników. Wszystko po fali krytyki, która na niego spadła ze strony ludzi – wielu obawiało się bowiem naruszenia prywatności, potencjalnego nadzoru i, przede wszystkim, bezpieczeństwa danych. Firma postanowiła, że nie będzie aż tak narażać swojego wizerunku, toteż ogłosiła, że pomysł został przesunięty na wielkie nigdy. Wisienką na torcie jest też zerwanie współpracy z kontrowersyjną firmą Persona. Bardzo dobrze, Pippin, nie zaglądaj do tego Palantira.
Z kronikarskiego obowiązku przypomnę: na początku tego miesiąca Discord zapowiedział wprowadzenie globalnej polityki „Teen by Default” („Domniemanie nastoletniości”?). Owa polityka miała na celu zapewnienie większego bezpieczeństwa użytkownikom nieletnim. Do tego miała dojść weryfikacja wieku i chronienie młodzieży oraz dzieci przed dostępem do kanałów dla dorosłych. Jednocześnie firma podkreślała, że w 90% przypadków weryfikacja przeszłaby automatycznie, bez konieczności skanowania twarzy czy dowodu tożsamości. Ludzie jej nie uwierzyli.
Użytkownicy zauważyli, że pod tymi uspokajającymi zapewnieniami kryją się niepokojące elementy. Koronny przykład: współpraca z Personą, firmą wspieraną finansowo przez Petera Thiela (założyciela Palantir Technologies, firmy znanej z narzędzi do analizy danych na potrzeby rządów i służb), który jest dostawcą usług weryfikacji tożsamości. Haczyk? Persona to straszni partacze, a ich kod frontendowy był dostępny publicznie i powiązany z serwerami rządowymi w USA. Na szczęście po paru testach Discord uznał, że chyba nie chce współpracować z tym państwem.
Jakby tego było mało, w październiku zeszłego roku Discordowi się ulały dane jakichś 70 000 użytkowników, w tym nazwiska, dane kart kredytowych i adresów IP – i to właśnie przez naruszenia bezpieczeństwa u innego dostawcy weryfikacji wieku.

Jestem jednym z tych zaniepokojonych użytkowników. Ba, rozważałam, czy chcę mieć dalej Discorda, bo go nawet lubię. Jestem tak stara, że korzystałam z IRC-a i nawet mnie urzekło, że ma on jakieś jego elementy. No, może poza /slap, ale któż w tych czasach zrozumie nasz wyrafinowany humor. I jakkolwiek rozumiem twórców platformy, że chcą chronić najmłodszych, to jednak w tym wypadku było to wylewanie dziecka z kąpielą. Albo z całym frontendem.

Od kiedy to przełożenie na drugą połowę roku = przesunięcie na nigdy?
„While it still plans to implement mandatory age checks for all its users, the popular voice chat and messaging platform has pushed back global rollout to the second half of 2026. In the meantime, it’s hoping to alleviate users’ concerns by clarifying exactly what they can expect when it does arrive.”
Discord będzie w tym czasie szukać alternatywnego dostawcy, a my powiniśmy szukać nowej aplikacji.
Bez chwili zastanowienia wywaliłem konto, mimo że miałem kilka fajnych communities zapisanych. Się znajdzie gdzie indziej, jeśli będzie potrzeba.
Ja po raz pierwszy żałuję, że w życiu tego ich nitro nie subskrybowałem, żeby móc teraz anulować w proteście.
Haha, ja tez nigdy, do tej pory nie wiem, co to niby jest, ale wkurzaly mnie za to ciagle wyskakujace reklamy.
Mnie nie wkurzył, takie cos powinno byc wszedzie w internecie, gdzie jwst jakakolwiek szansa na wyrzadzenie krzywdy dziecku.
Kto tego nie rozumie oznacza, ze jest po prostu niedojrzały, albo jest ignorantem.
To, ze jeszcze tego nie ma to jasny dowod na to, ze media internetowe to wciaz szara strefa i wolna amerykanka.