13.01.2016
12 Komentarze

EA Access debiutuje na pecetach!

EA Access debiutuje na pecetach!
Nazywa się trochę inaczej, ale nie bądźmy drobiazgowi. PS: Polsko, wstrzymaj się z oklaskami!

Jeśli ostatnie lata spędziliście wznosząc na sztandatach du(m/r)ne „PC MASTER RACE” i radośnie lekceważąc konsolowe nowinki, szybkie résumé: w połowie 2014 Elektronicy uruchomili na XBO usługę, w ramach której udostępniają sporo swoich gier, każąc płacić za nie comiesięczny abonament (czyt. piętnaście złociszy). W bibliotekach znalazły się dotychczas – między innymi – Dragon Age: Inkwizycja, Battlefield 4, Plants vs Zombies: Garden Warfare i kilkanaście innych smakołyków. W dodatku sporo pozycji (w tym Star Wars Battlefront) właściciele kont mogli sprawdzać (przez dziesięć godzin), przedpremierowo, przenosząc później swoje postępy do pełnych wersji.

Znakomita wiadomość jest taka, że tytuły oferowane w ramach Origin Access nie będą ograniczone li tylko do katalogu EA (pierwszą jaskółką #dobrejzmiany jest zresztą polskie This War of Mine).

Dobra wiadomość jest taka, że pecetowcy zapłacą dokładnie tyle samo, co posiadacze XBO i że OA zaoferuje dziesięcioprocentową zniżkę na wszystkie tytuły, jakie możecie kupić od Elektroników cyfrowo.

Zła wiadomość jest taka, że nie ma możliwości dokonania zapłaty za cały rok z góry (w wypadku EA Access skutkującej zniżką. Za roczne zaprzedanie duszy EA wykładamy tylko 80 zł).

I wreszcie przechodzimy do wieści fatalnej: Origin Access zadebiutował, i owszem… ale w Kanadzie, Niemczech, Zjednoczonym Królestwie i w Stanach Zjednoczonych. Electronic Arts (zapewne) już wkrótce wyciągnie ręce po nasze portfele zatroszczy się także o polskich graczy, ale na pytanie „kiedy?” pozostaje odpowiedzieć mi przykrym: nie wiem, misiu, nie wiem.

Więcej informacji o nowej-starej usłudze możecie zdobyć na oficjalnej stronie.

12 odpowiedzi do “EA Access debiutuje na pecetach!”

  1. Nazywa się trochę inaczej, ale nie bądźmy drobiazgowi. PS: Polsko, wstrzymaj się z oklaskami!

  2. 10% zniżki na kosmicznie drogie gry na Originie da i tak kosmicznie wysokie ceny. Jednak przede wszystkim EA nie ma zbyt wielu produkcji godnych płacenia abonamentu, te dziesięć godzin przedpremierowych testów, po których grę i tak trzeba kupić (albo czekać na jej dostępność w ramach usługi co najmniej rok po premierze), to nieśmieszny żart (jeszcze jakiś czas temu był to standard dla zamawiających przedpremierowo), no i kolejne „jaskółki” będą drobnicą.

  3. @Aargh|Z naszego, polskiego, punktu widzenia, zarówno ceny na Steam jak i Origin są o wiele za wysokie – jeżeli nie mówimy o promocjach w stylu „kup pan za pół darmo”, zakupy na tych platformach to wyrzucanie dodatkowych pieniędzy w błoto. Dodatkowo, Origin to narzędzie do windowania cen gier EA. W dniu premiery mogłem kupić pierwszy DLC do Inkwizycji za 34 złote w jednym z polskich sklepów internetowych. Sprawdź, ile kosztuje rok później na Origin i zauważ, że tylko tam da się go dziś kupić. Fajnie?

  4. Gdyby platforma origin była jeszcze sprawna, gdyby gry, które jej wymagają umożliwiały sprawne łączenie się ze znajomymi w przypadku multi (tak, do Ciebie biję Mass Effect 3), gdyby możliwość dokonywania transakcji za pomocą kart kredytowych działała, gdyby… Gdyby… Za dużo tych gdyby. Byłem zmuszony zainstalować to pokraczne cholerstwo dla paru gier, ale nic mnie nie przekona do płacenia abonamentu temu darmozjadowi który od początku platformy nawet sposobu dokonywania transakcji nie umie naprawić…

  5. Logiczna konkluzja DRM. Mam nadzieję, że CD Projektowi nie odbije, jak już zaczęli grzebać ze swoim galaxy.

  6. We wszystkie gry jakie mnie interesowały od EA już zagrałem. Obecnie nie mają nic do zaoferowania aby płacić im abonament. W 2016 roku co mają wydać? BF:XxXX i tyle. Andromedę pokażą pewnie w Kolonii lub E3 i premiera zima 2017.

  7. No właśnie tez miałem napisać, ze za gre kosztująca 200 zł zapłacimy 180. Świetny deal! A wystarczy poczekać na promocje…

  8. Fajna sprawa ale niestety, EA ma za mało gier które mnie interesują, a te które to robią, już ograłem. Wątpię czy będzie dużo tytułów spod innych skrzydeł więc opcja raczej nie dla mnie. Ale pomyślcie jak by Steam coś takiego wprowadził? Mogło by być grubo 😀

  9. Jeśli nie dadzą opcji na rok, za te 8 dyszek, to się raczej nie skuszę… :/

  10. @Aldarar Ale to nie wina EA, że w naszym kraju jest gorzej od innych w kwestii ceny gier. Poza tym dziwne, że nagle wszyscy zapominają o steamie jeśli chodzi o ceny gier w Polsce.

  11. Ale że jak to dokładnie działa? Płacę 15zł na miesiąc i przez ten czas mam dostęp do wszystkich tych tytułów? (m.in. te, wymienione w newsie?)

  12. @Aldon tak, masz też 10% zniżki i dostęp do przedpremierowych wersji gier.Gdyby nie to, że większość z tych gier mam w bibliotece to bym się skusił.

Skomentuj Glockens Anuluj pisanie odpowiedzi