Ekskluzywna wersja kolekcjonerska Cyberpunka 2077 już w przedsprzedaży. Cena też jest ekskluzywna

Ekskluzywna wersja kolekcjonerska Cyberpunka 2077 już w przedsprzedaży. Cena też jest ekskluzywna
Drogie (ale ładne) zabawki na pięciolecie.

CD Projekt Red nadal świętuje piąte urodziny Cyberpunka 2077. Z tej okazji gracze dostaną możliwość zakupu specjalnego zestawu kolekcjonerskiego. W środku znajdziemy replikę biochipu Relic (podświetla się, gdy podłączymy go do podstawki), zestaw trzech kart tarota, przypinkę z logo Arasaki, przypinkę z logo Relica, pendrive USB z grawerowanym logo (zawiera ścieżkę dźwiękową), grę (opcjonalnie), a także eleganckiego steelbooka. Kolekcjonerka jest jednak dopiero w przedsprzedaży, a faktyczna wysyłka zacznie się w marcu. Haczyk? Cena takiej przyjemności to 645 zł. To nie jest pierwszy raz, kiedy CD Projekt woła tyle za gadżety ze swoich gier – ostatnio było tak przy okazji ubrań związanych z Wiedźminem.

Oficjalne wideo z odpakowywaniem pojawiło się w m.in. na Twitterze (X). Rzeczywiście wygląda ładnie. Pierwotny tweet został skasowany, a niektórzy ludzie w komentarzach nie byli do końca zadowoleni – nie tylko z ceny, ale również z tego, że chyba oczekiwali zapowiedzi nowego DLC. Potem nagranie pojawiło się jeszcze raz.

https://twitter.com/CyberpunkGame/status/2024196534565245302

Cyberpunk 2077 zadebiutował 10 grudnia 2020 roku i chyba każdy z nas pamięta całe to oczekiwanie. Wszyscy też możemy przypomnieć sobie, jak to się skończyło: premiera była naprawdę burzliwa. Gra nie była oczywiście klapą, ale odbiegała zupełnie od wyobrażeń ze swoimi problemami technicznymi i niedoróbkami. CD Projekt Red postanowił jednak, że się nie podda: zespół zakasał rękawy, po czym wziął się za pracę nad tytułem. Stopniowo, krok po kroku, odbudowywał zaufanie graczy. Dzisiejszy Cyberpunk 2077 to zupełnie inna gra niż wtedy. Powiem więcej, dzisiaj stanowi główne źródło przychodów studia.

Obchody piątej rocznicy oficjalnie rozpoczęły się tak naprawdę już w grudniu – specjalnym zwiastunem „City of Legends” na YouTubie, który przypominał kluczowe momenty naszej przygody. W ramach rocznicy ogłoszono też inne inicjatywy, takie jak zbiórka na Kickstarterze na nową grę karcianą Cyberpunk Trading Card Game. Pytanie, czy kolekcjonerka jest w tym wszystkim wisienką na torcie, czy dostaniemy w tym roku coś jeszcze?

7 odpowiedzi do “Ekskluzywna wersja kolekcjonerska Cyberpunka 2077 już w przedsprzedaży. Cena też jest ekskluzywna”

  1. Co ludzie mają z tym oburzeniem, że twórcy nie zapowiadają jakiegoś wydumanego nieistniejącego tytułu to ja nawet nie xD

    Od czasów hajpu przed premierą Cyberka oraz afery bugowej po jego wydaniu, tłuszcza nie nauczyła się NIC – wyciągamy z d*py, czyli z Reddita jakieś wynurzenia o nadchodzącym expansion packu (swoją drogą, jeśli ktoś zna źródło plotek o istnieniu powstającego dodatku do Cyberka, to proszę mnie śmiało wyjaśnić) bez źródeł, bez poparcia swoich tez jakimikolwiek cytatami czy linkami. Powtarzamy na Twitterze, Reddicie i gdzie się tylko da plotki, koniecznie formułując tytuły swoich postów, filmów, artykułów jako zdania oznajmujące oznaczające potwierdzone info. Bo wiecie, takie się dobrze klikają, nawet jeśli komentarze pod nimi to 50/50 niemogący się doczekać nowego contentu internauci repostujący i lajkujący wszystko, co daje im choć cień nadziei na nową przygodę w Night City, a drugie 50/50 to trzeźwo myślący ludzie, którzy punktują, że 10-minutowy filmik o NOWYCH INFORMACJACH O DLC DO CYBERA – GIGANTYCZNY NEWS DROP O PROJEKTACH CEDEPROJEKTU to bezużyteczne, jałowe powtarzanie informacji podanych przez Cedep trzy lata temu w raportach finansowych, wyciągnięcie randomowego komentarza z Reddita o tym, że cień Pawła Sasko na zdjęciu z konwentu w Chinach wygląda jak stojący głowie Adam Smasher, i czy w związku z tym inni użytkownicy też myślą, że to potwierdza dodanie do gry kamery z trzeciej osoby, new game + i nowych misji, oraz własnych teorii, a jedyne nowe info, o którym ktokolwiek w minimalnym stopniu zainteresowany tematem mógłby nie wiedzieć, to jakiś cytat z wywiadu, który mógłby rzeczywiście być interpretowany jako coś w rodzaju „fani, to jeszcze nie koniec”, i to mocno naginając interpretacje na korzyść teorii o istnieniu jakiegoś nowego kontektu w produkcji. A potem płaczemy ze wszystkimi, że nie było nic nowego na State of Play, SGF, Nintendo Direct, czy na jakiejkolwiek innej imprezie branżowej, przed którą akurat pojawił się nasz materiał „śledczy”. No i obserwujemy falę komentarzy pod oficjalnymi postami Cedepu od frustratów oburzonych tym, że nie było zapowiedzi jakiegoś wyimaginowanego patcha albo dodatku, który przecież musi powstawać – wiem o tym, oglądałem w internecie filmik LegacyKillaHD i czytałem post Rino99, no i Pan Borys powiedział, że Cedeprojekt jest na niego wściekły za info o trzecim dodatku do Wiedźmina, więc to musi być prawda.

    Tylko. Potwierdzone. Info.

    A jak pragniecie nowego kontentu do swojej ukochanej gierki, i już KONIECNIE musicie zostawić smutny jak wiadomo co komentarz typu „please don’t give me hope 😭😢” to zrobcie to na oficjalnych social mediach wydawcy, bo robienie widoczności i klików plotkarzom tylko szkodzi. Szkodzi prasie, która dla bycia na czasie powtarza takie bzdury, szkodzi twórcom i szkodzi nam, graczom.

  2. O ile zakład, że te kolekcjonerki trafią do co bardziej wpływowych i rozpoznawalnych Youtuzerów? Oczywiście absolutnie nie żeby wpłynąć na recenzję nadchodzących gier, skądże znowu. Tylko tak, z miłości do swoich fanów. Słowo korporacji.

Skomentuj ArekJakub Anuluj pisanie odpowiedzi