Elden Ring: FromSoftware zapowiedziało dodatek Shadow of the Erdtree
Trzy dni temu Elden Ring świętował pierwszą rocznicę swojej premiery. Bandai Namco pochwaliło się z tej okazji fantastycznym wynikiem sprzedażowym, wielu graczom zabrakło jednak jakiejś obietnicy dalszego rozwijania tego tytułu… Na szczęście FromSoftware wreszcie wysłuchało próśb swoim fanów i potwierdziło, że opracowuje duży dodatek do swojego ostatniego dzieła.
Na imię mu będzie Shadow of the Erdtree.
Powstań, zmatowieńcze, i wyrusz z nami na nową drogę. Nadchodzący dodatek Shadow of the Erdtree znajduje się obecnie w produkcji. Mamy nadzieję, że wypatrujesz nowych przygód w Ziemiach Pomiędzy.
Tylko tyle i aż tyle… W końcu wiemy, czego konkretnie oczekiwać i że faktycznie FromSoftware przygotowuje rozszerzenie do Elden Ringa. Niestety, nie poznaliśmy żadnych konkretów na jego temat. Mając jednak w pamięci dodatki do wszystkich trzech odsłon Dark Souls (a także The Old Hunters wydane do Bloodborne’a) i biorąc pod uwagę tak długi czas oczekiwania, możemy spokojnie założyć, że Shadow of the Erdtree zapewni nam sporo atrakcji. I na pewno nowe, wymagające walki. Bossowie z dodatków zawsze byli przecież najgorsi.
Pora odkurzyć podstawowego Elden Ringa, który jest od roku dostępny na PC, PlayStation 4 i 5 oraz Xboksach One i Series X/S. Prawdopodobnie wszystkie te platformy otrzymają również dodatek… no chyba że FromSoftware naprawdę zaszaleje i Shadow of the Erdtree wykorzysta w pełni moc nextgenów. Ale mając w pamięci to, jak prezentowały się nextgenowe wydania Elden Ringa, nie stawiałbym na to żadnych pieniędzy.
Czytaj dalej
-
2Ojciec serii Dark Souls uważa, że FromSoftware nie wymyśliło soulslike’ów. „To nie do końca nowy wynalazek”
-
Dodatek do Elden Ring Nightreign ogromnym sukcesem. Miliony sprzedanych kopii w mniej niż tydzień
-
FromSoftware też może szykować niespodziankę na The Game Awards. Tym razem DLC miałby dostać Armored Core 6
-
Który boss w Elden Ring Nightreign jest najgroźniejszy? FromSoftware opublikowało ciekawe statystyki

Dajcie jakiś trigger warning na początku takich newsów bo biedny DEANAMBROSE zejdzie na zawał serca
Spoko, pikawa jeszcze jako tako działa 😉 jak Shaddon pisał – fanom FS dużo nie trzeba do szczęścia.
I oto jest, jak na zawołanie xD.
Aż dziwne że tak długo trzeba było czekać. Z drugiej strony dodatek będzie ponoć gigantyczny – czekam z niecierpliwością.
Nie, dzięki. 130 godzin „klikania lewym” wystarczy, a naprawdę nie wierzę, żeby FromSoftware zaszalało i po raz pierwszy pokusiło się o rozszerzenie podstawowej wersji gry o nowe mechaniki (czy choćby mechanikę, w liczbie pojedynczej). „Powstań, zmatowieńcze, mamy kilku nowych bossów do zaklikania” – fanom więcej do szczęścia nie potrzeba, a Miyazaki doskonale o tym wie.
Ale to ty dzwonisz.
Ja się z tobą zgodzę, choć bardzo lubię Soulsowe gry (w tym Elden Ringa; niestety jest on dla mnie downgrade’em w porównaniu do Soulsów z zamkniętym światem, ale z braku laku…).
Wbrew memom, na których seria jedzie od wielu, wielu lat, nie trzeba w niej za bardzo ruszać głową.
Ot, turlanie się w czas, trzymanie gardy i spamowanie w wolnych chwilach ataków (mało czasu? – wybierz krótki mieczyk; dużo czasu? Wyjmij jakiś wielki kawał żelaza i atakuj z ładowanego).
Często możemy też popełnić masę błędów dzięki sporej liczbie przedmiotów leczących.
Tym samym nie uważam tych gier za trudne. I nie, nie używam żadnych przywołańców, pomocy NPC czy innych graczy. Punkty pakuję szczególnie w siłę i zdrowie. To logiczne i nie trzeba do tego żadnych poradników.
Wolałbym, żeby mechanizmy były bardziej rozbudowane, a gra wymagała więcej myślenia. Nawet kosztem zmniejszenia różnorodności buildów (np. gdyby każdy mógł równie dobrze korzystać z magii i miecza, twórcy mogliby wymyślić bardziej zróżnicowane zagadki/lokacje/bossów).
Pomimo mankamentów uważam, że Soulsy są warte świeczki w porównaniu do typowych produkcji na rynku, które potrafią przebodźcować gracza i często odbierają mu kontrolę nad postacią.
Tu zaś można się zrelaksować, bo wszystko robi się w swoim tempie.
Oł jeee! Byłby to wręcz news miesiąca, gdyby nie to, że konkretów nt. dodatku brak. Ale dobre i to. CHCĘ. TO. TERAZ. I pisze to człowiek, który coś tam chwilę zagrał jedynie w pierwsze Soulsy i Bloodborne’a, więc do maniaka-wymiatacza mu daleko 🙂 Już o tym wspominałem, że Elden ma dla mnie kilka oczywistych wad, żeby wymienić pierwsze z brzegu: niekonsekwentna nawigacja gracza po świecie i questach (są ikony z NPC-ami oraz dokładne oznaczenia zabójstw dla Wulkanicznego Dworu, ale już w przypadku innych zadań takowych informacji brakuje), brak dziennika (z racji mniejszej, prawie-że-zamkniętej struktury poprzednich gier From nie był potrzebny, tak tutaj bardzo by się przydał – sam musiałem zrobić sobie dziennik, zapisując różne informacje na kartce), nadmierne przeciągnięcie całej gry i bossów, przez co w pewnym momencie (u mnie to nastąpiło po ponad 100 h gry) nie chciało mi się po raz kolejny, w taki sam sposób, tłuc powtarzających się szefów. Mimo to Elden siadł mi niesamowicie i trudno mi nawet myśleć o innych grach. Magia jakaś, bo człowiek gra już trzecią dekadę w różne produkcje i na takie uroki powinien być uodporniony. Cóż zrobić, miłość jest ślepa, nie zamierzam z tym walczyć 🙂
Juz sie nie moge doczekać, jestem ciekaw jakie nowe rejony będzie nam dane odwiedzić i jakich bossòw do pokonania, po artworku wydawało by się że będzie o Miquelli? zobaczymy.