Epic Games poszedł na ugodę z pracownikiem odpowiedzialnym za przecieki z Fortnite’a. Skończyło się bez kary finansowej?
Jeśli śledziliście wszystko to, co w ostatnim czasie działo się wokół Fortnite’a, to pewnie kojarzycie sprawę pewnego leakera – a właściwie to można by wręcz powiedzieć, że „kreta”. Chodzi o Haydena Cohena, czyli byłego już współpracownika Epic Games, który działając pod pseudonimem AdiraFN (i AfiraFNInfo), zdradzał, jakie współprace z popularnymi markami wkrótce trafią do Fortnite’a.
Epic jakiś czas temu pozwał Cohena, jako że pracując na kontrakcie, złamał on umowę NDA i publikował, a także udostępniał poufne informacje. Wydawało się więc, że cała sprawa wygląda dla tego pracownika naprawdę groźnie, ale ostatecznie wszystko jednak skończyło się ugodą. Epic dla potwierdzenia tego finału sprawy przekazał specjalne oświadczenie PC Gamerowi.
Podjęliśmy kroki prawne przeciwko byłemu kontrahentowi, który wielokrotnie ujawniał poufne informacje oraz tajemnice handlowe, do których dostęp uzyskał podczas współpracy z Epic. Zwróciliśmy się do sądu o zatwierdzenie nakazu, który zagwarantuje, że poufne informacje firmy Epic nie będą już mogły być przez niego publikowane ani udostępniane.
Jak pewnie możecie zauważyć, nigdzie tu nie zacytowaliśmy wzmianki o jakiejkolwiek karze finansowej. Powód jest prosty – w ugodzie nigdzie nie wspomniano o żadnym odszkodowaniu czy właśnie karze pieniężnej. Wszystko więc wskazuje na to, że Cohenowi się upiekło, choć należy tu podkreślić, że ugoda nie ma jeszcze mocy prawnej.