Fan przywraca lokacje wycięte z Destiny 2 ponad 5 lat temu. Dłubanie w dawnych buildach gry przynosi pierwsze efekty
Bungie już od dłuższego czasu zmagało się z licznymi problemami natury zarówno finansowej, jak i kadrowej. W ostatnich latach okazało się bowiem, że Sony wyszło na zakupie twórców Destiny jak Zabłocki na mydle, gdyż studio przyniosło Japończykom setki milionów strat. W pewnym momencie włodarze PlayStation powiedzieli jednak „dość”. Zdecydowano o zakończeniu wsparcia dla Destiny 2, a przez samo Bungie przetoczyła się potężna fala zwolnień.
Jednym z problemów, które trapiły Destiny 2 i przyczyniły się do jego upadku, był brak przystępności gry dla nowych osób. Na początku 2021 roku, gdy ukazała się aktualizacja Poza Światłem, spora część lokacji oraz fabularnej zawartości (w tym kampania wprowadzająca w świat Destiny) zostały usunięte i „zamknięte” w czymś, co Bungie nazwało Destiny Content Vault. Decyzję tę (ostro – i słusznie – krytykowaną przez graczy) argumentowano koniecznością zmniejszenia przestrzeni zajmowanej przez Destiny 2 na dyskach użytkowników oraz serwerach studia. Przez lata uważano, że zawartość z dawnych dodatków została bezpowrotnie utracona, jednak wygląda na to, że pojawił się mały promyczek nadziei.
Użytkownik stanuwu pracuje bowiem nad projektem o nazwie Destiny 2 Shadowkeep Singleplayer Exploration Mode. Powstaje on na bazie wersji gry sprzed aktualizacji Poza Światłem, kiedy dawna zawartość była jeszcze dostępna. Dzięki rzeczonemu narzędziu będziemy w stanie odwiedzić usunięte z Destiny 2 lokacje, takie jak ulice Ostatniego Miasta, Mars czy Io. Jeśli jednak podekscytowaliście się na myśl o ponownym rozegraniu kampanii fabularnej, to muszę powstrzymać wasz entuzjazm.
Projekt umożliwia jedynie odwiedzenie lokacji, a nie rozegranie misji. Wszystkie miejsca pozbawione są bowiem przyjaznych enpeców czy wrogów, nie jesteśmy też w stanie dokonywać postępów w zadaniach ani oglądać przerywników filmowych. Jak mówi sam twórca: „Żadne mechanizmy nie zostały zaimplementowane i nie będą”.

Nie zmienia to jednak faktu, że Destiny 2 Shadowkeep Singleplayer Exploration Mode stanowi świetne narzędzie pozwalające zachować niedostępną już zawartość. Jest to o tyle istotne, że Bungie samo ma problemy z dostaniem się do niej, co pokazała zeszłoroczna sprawa sądowa, podczas której studio posiłkowało się fanowskim filmikami z YouTube’a, a nie własnymi plikami.
Destiny 2 Shadowkeep Singleplayer Exploration Mode możecie znaleźć na GitHubie. Projekt aktualnie nie jest możliwy do pobrania, jednak twórca zapewnił, że zostanie udostępniony w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Odbędzie się to całkowicie za darmo oraz w formie open source.
