23.09.2014
Często komentowane 38 Komentarze

Final Fantasy XV będzie „bardziej każualowe”

Final Fantasy XV będzie „bardziej każualowe”
Tetsuya Nomura nie pracuje już nad Final Fantasy XV – jego miejsce zajął Hajime Tabata. I już powiedział coś, co może wywołać kontrowersje wśród fanów – w jednym z wywiadów stwierdził, że chce, by gra „była bardziej każualowa”.

Tetsuya Nomura postanowił poświęcić się w pełni trzeciej części Kingdom Hearts, w związku z tym pieczę nad Final Fantasy XV przekazał Hajime Tabacie. Pan ten w rozmowie z Eurogamerem wypowiedział słowa, które mogą narazić go na gniew fanów. Jak mówi:

W przypadku Final Fantasy XV chcę zrobić grę bardziej każualową. Oczywiście głębia produkcji nie ulegnie zmianie, pragnę jednak by gracze mogli czerpać z niej satysfakcję łatwiej.

W czym więc przejawiać się będzie wspomniana przez Tabatę „każualowość”? Na przykład samochód, którym gracz poruszać się będzie po świecie gry, będzie mógł – po włączeniu odpowiedniej opcji – sam dotrzeć na miejsce. Uproszczona zostanie także walka, która będzie bazować tylko na jednym przycisku – po jego wciśnięciu postać wyprowadzać będzie ciosy kontekstowo, w zależności od danej sytuacji. Jak tłumaczy:

Nie staję się coraz młodszy. Nie chcę nerwowo wciskać przycisków. Zamierzam za to wykorzystać możliwości nowego sprzętu, by nie mieć zbytnich problemów w wyprowadzaniu ciosów.

Tabata wyjaśnia, że zależy mu na przywróceniu w piętnastce poczucia uczestniczenia w wielkiej przygodzie: czegoś, czego – jak twierdzi – brakowało w odsłonach wydawanych na poprzednią generację konsol.

38 odpowiedzi do “Final Fantasy XV będzie „bardziej każualowe””

  1. Tetsuya Nomura nie pracuje już nad Final Fantasy XV – jego miejsce zajął Hajime Tabata. I już powiedział coś, co może wywołać kontrowersje wśród fanów – w jednym z wywiadów stwierdził, że chce, by gra „była bardziej każualowa”.

  2. Ah tak, a ja preferuję gdy gra robi co chcę zamiast liczyć na to że zgadnie czego mi potrzeba. Jest robienie coś pod każuali i jest po prostu kiepski design. Niech przynajmniej dadzą opcję do wyboru czy coś. -_- | Już XIII ledwo co głębi miał w porównaniu do poprzedniczek a oni jeszcze chcą to upraszczać? To może niech koleś film nakręci, bo najwyraźniej nie rozumie że żeby czuć się częścią przygody to gracz musi coś sam robić zamiast zdawać się na automatyczne systemy.

  3. super!! :3 Finale to przede wszystko opowieść o pięknych ludziach (z problemami) w pięknym świecie (również z problemami). Zawiła mechanika mi nie potrzebna.

  4. W pierwszych Finalach nie było mapy i gracz dowiadywał się gdzie iść dalej poprzez rozmowę ze wszystkimi npcami w wiosce. W obecnych apparently wystarczy wcisnąć przycisk by postacie trafiły do celu. Taak Finale naprawdę daleko zaszły 🙂 . Nie chce hatować tej gry bo trailery naprawdę wyglądają obiecująco ale czy to czasami nie właśnie streamlinowanie tej serii spowodowało że XIII nie jest lubianą częścią ? np automatyzowanie walk, w których to właśnie mnogość wyborów/taktyk spowodowało że wszyscy je kochali

  5. To po trzynastce można tę grę jeszcze bardziej ukażaulowić ? No ciekawe… Może wyjdzie z tego nowe Call of Duty…

  6. Proszę Square. Nie róbcie znowu Corridoor Fantasy XIII. Niech gra będzie trudna ,żeby gracz się nauczył jak efektywnie wykorzystywać party.

  7. Niech jeszcze zrobią „one button mode” jak w Bayonetta i wszyscy będą zadowoleni. Moim zdaniem dla znudzonych graczy powinna być opcja obejrzenia wszystkich zakończeń z poziomu pierwszego menu. A gierka powinna nazywać się „Call of Fantasy” lub „Final Duty”. Tak przy okazji szkoda, że tak dobra seria jak Call of Duty dzięki żądnym kasy deweloperom zmieniła się w symbol skryptowego dziadostwa. Proszę FF, nie idz w stronę światła, bo tam czeka cię los CoD-a.

  8. A to Call of Duty kiedys nie bylo kazualowa produkcja? 😉 Jesli w FFXV bedzie opcja przelaczania sie miedzy trybem zwyklym i latwym, to nie widze problemu, kazdy bedzie miec wybor jak chce grac.

  9. „kasa misiu kasa”….największy matoł może się teraz stać „wielbicielem i fanem” crpgów…podobnie jak każdy matoł może dziś być studentem 🙂 …Kwestia, czy to jeszcze crpgi i prawdziwe studia 🙂

  10. @Tesu Chodziło mi o wyprodukowane przez to samo grono programistów Medal of Honor, które niejako było protoplastą CoD-a. A co do wyboru trybu rozgrywki, nie za bardzo wydaje mi się aby chciało im się implementować tego rozwiązania, bo jest ono zbyt kosztowne czasowo i finansowo o ile nie byłoby takiego założenia od początku trwania projektu.

  11. Czy twórcy gier jeszcze się nie nauczyli, że „upraszczanie” gry nie wychodzi jej na dobre? Autopodróż jest dobrym pomysłem, ale walka kontekstowa – never.

  12. @Alien0|Nie wiedzialem, ze kiedys aby byc wielbicielem czy fanem Planescape Torment, Fallouta, Wizardry czy tez Baldura, trzeba bylo byc czlonkiem Mensy albo chociaz miec skonczone studia. Mitologizacja dawnych graczy i gier, sugerowanie, ze kiedys to bylo cos elitarnego, to dorabianie na sile ideologi do rozrywki…

  13. @Tesu|Nie trzeba było mieć skończonych studiów (byle debil może dziś zroić magisterkę). Ale trzeba było ruszyć głową. Dzisiejsze „RPG-i” mają poziom gier dla debili w porównaniu do wymienionych klasyków.A ten baran chce p*** serię FF jeszcze bardziej…

  14. Dlatego moja nadzieją zostanie Atlus i seria Shin Megami Tensei, jedna z niewielu serii które nadal działają a potrafią byc prawdziwym wyzwaniem. Szkoda tylko że ostatnio wychodzą chyba tylko na 3DSa, a czwórka chyba nawet nie miała jeszcze angielskiej wersji. Na takim PS2 było masę ciekawych rpgów z fajnymi systemami, jak Star Ocean 3, Shadow Heartsy czy Wild Arms 3

  15. Dla mnie kiedyś nie trzeba było ruszać głową, gry były po prostu ciekawe i się je przechodziło – czasem trochę stopując. Dzisiaj w niektórych nowych grach nie chce mi się kompletnie myśleć i je po prostu wyłączam – bo są korytarzowe, nieinteresujące. I nie wiem jak FF bylo dawniej hc-owe, bo nie grałem ale zawsze te wszystkie jrpgi dla mnie polegały na fabule i walce, które jak było ciężko, to wystarczyło wygrać grindem. Dlatego imho niech sobie każualizują, ale niech zrobią to ciekawie. MOŻE się uda.

  16. Mijają generacje i poziomy trudności w grach różnią się tylko tym obrażeniami, jakie zadają wrogowie. Nie tędy droga. Może należy zaprojektować gry tak, żeby na najłatwiejszym pewne mechanizmy były uproszczone i zautomatyzowane, aby ktoś, kto chce po prostu poznać historię mógł cieszyć się grą, ale na wyższych już wymagane jest dokładne zapoznanie się z mechanizmami i wykorzystanie wszystkiego, co oferuje produkcja?

  17. @Veldrim: Shin 4 jest już od jakiegoś czasu w stanach i wkrótce powinien być cyfrowo w europie (premiera wrzesień tego roku, więc to raczej dni, może nawet już jest). Niestety ale na chwilę obecną albo bierzesz 3DSa albo zadowalasz się tą jedną, dwoma grami rocznie na PS3 / X360 (na PS4 / Xone jeszcze chyba nic nie ma po angielsku).|A FF15 mogą sobie każualić ile tylko chcą i tak jej nie kupię, już dawno straciłem resztki wiary w tą serię.

  18. @Tesu Oj, dobrze że twórcy Bloodborne nie słuchają tych którzy pierdziela o równości ludzi nawet w społeczności graczy. Mają szacunek ode mnie że trzymają się swojej wizji, i nie słuchają wydawców chcących sprzedawać gry masą bezmozgow. Każdy kto grał w Dark Souls wie jaką satysfakcję daję pokonanie jakiegoś cholernie trudnego przeciwnika lub bossa. Zgodzę się tutaj z Zdzisiu we wspomnianych rpg’ach trzeba było ruszyć głową. Natomiast takiego Skyrima przeszedłem nie czytając, wszystko zrobiły za mnie…

  19. …wskaźniki i markery!

  20. @PEEPer|Wiesz, kiedy 20 lat temu gralem w Monkey Island czy Maniac Mansion, swietnie sie bawilem, chociaz angielski ledwo znalem, a interfejs wymagal wybieranie komend z listy i klikanie na wszystkim. Pozniej przygodowki staly sie bardziej kazualowe, interfejs stal sie interaktywny, lista polecen zniknela, ale czy to sprawia, ze taka Syberia, The Longest Journey albo The Walking Dead sa gorsze? W Dune 2 komendy wydawalo sie kazdej jednostce osobno, w Starcrafcie 2 zaznacza sie cala armie i daje jeden rozkaz

  21. Kiedys w FPS-ach nie bylo autoregeneracji zdrowia, ale za to byl quicksave/quickload, pozwalajacy w nieskonczonosc restartowac dany moment rozgrywki. Teraz autoregeneracja jest, ale najczesciej gry opieraja sie na punktach kontrolnych, przez co wymagaja od gracza udanego przejscia calych fragmentow gry, a nie tylko powtarzania po kilka-kilkanascie razy ostatnich kilkunastu/kilkudziesieciu sekund. Moze i kampania COD jest oskryptowana i tunelowa, ale wiecej w niej emocji niz w Hereticu, DN3D i Quake.

  22. Kiedys markerow ani szybkiej podrozy po mapie swiata nie bylo. Teraz sa. Mozna z nich korzystac, a mozna sobie odpuscic. Nalezy jednak pamietac, ze weterani Areny, Daggerfalla i Morrowinda, ktorzy za mlodu mogli sobie pozwolic na wiele godzin grania tygodniowo, dzis zazwyczaj maja juz sporo obowiazkow rodzinnych i zawodowych i znacznie mniej czasu na relaks przy kompie. W takiej sytuacji szukanie przez 20 minut jakiejs jaskini nie jest dla nich wyznacznikiem dobrej zabawy, a zwykla strata czasu,

  23. Ja w Skyrimie nabilem okolo 190h, przez wiekszosc czasu podrozujac samemu do celu questa i starajac sie grac bez ulatwien, ale szczerze, to po jakichs 100 godzinach i z praktycznie cala odslonieta mapa, zaczalem korzystac z szybkiej podrozy do miejsc polozonych blisko markera z celem questa. Pokonywanie po raz n-ty tej samej drogi i poswiecanie na to przynajmniej kilku minut bylo dla mnie czynnoscia nudna i pozbawiona sensu.

  24. @Tesu Widzę w twojej wypowiedzi ogromną dozę subiektywności. U mnie jest kompletnie odwrotnie, uważam że dzisiejsze Fps’y są żałosne pod względem grywalności mimo że przeszłem praktycznie wszysytkie nowsze Cod’y oprócz WAW’a i Ghosta. Za to takiego w Unreala mogę grać rok w rok, i mi się nie nudzi. Lubie po prostu pomyśleć przy przechodzeniu gry – szukać przejść, mieć parę dróg do wyboru itp. Klimat moim zdaniem również wymiata…

  25. jeszcze nigdy nie grałem w gre która miała tak wyczuwalny klimat ”odkrywania nieznanej planety”. |Co do przygodówek mamy to samo: grywalność poszła w tył, narracja fabularna do przodu. I również w tym przypadku bardziej jara mnie rozwiązanie jakieś cholernie trudnej zagadki od oglądania przerywników filmowych z QTE. Teraz przechodzimy do weteranów… Dlaczego ludzie nie mający czasu na granie, graja? To taki sam bezsens jak mikropłatności dla osób którym nie chce się samemu odblokowywać danych przedmiotow

  26. http:steamcommunity.com/app/230230/discussions/0/630802979449284873/ |Pózniej wychodzą takie kwiatki, i wychodzi bolesna prawda. Dzisiejszym graczom nie chce się czytać!

  27. @PEEPer|”Dlaczego ludzie nie mający czasu na granie, graja?” Hmmm, pomyslmy, moze dlatego, ze to lubia?|”grywalność poszła w tył, narracja fabularna do przodu” Czyzbys sugerowal, ze im trudniejsza mechanika rozgrywki, tym wieksza grywalnosc? W takim razie dziwne, ze symulatory jazdy typu rFactor sprzedaja sie gorzej niz Forza, Gran Turismo czy nawet GRID, a od ARMA czy Red Orchestra ludzie wola multi BF czy COD. Unreal byl swietny, ale po 5 przejsciach mi sie znudzil, tak jak i HL.

  28. Chcesz szukac przejsc, alternatywnych sposobow pokonywania przeszkod – Thief, Dishonored, Hitman czy MGS czekaja. A od wyzwan intelektualnych sa dla mnie szachy. I nie przesadzajmy, ze kiedys gry specjalnie sklanialy do myslenia, od zawsze chodzilo o rozrywke i o relaks. Jednak dawne zagadki typu „wsadz szkielet ryby do zamka, zeby otworzyc drzwi” nie mialy nic wspolnego z nauka logicznego myslenia. A dawne FPS-y typu Wolf3D, DOOM i Quake intelektualnie nie byly zbytnio angazujace…

  29. @PEEPer|Co do tego, ze dzisiejszym graczom nie chce sie czytac, to powiedz mi, z jakiego powodu by im sie mialo chciec? Popatrz na gimbazjalistow, ze smartfonami, tabletami, konsolami i dostepem do neta. Narzekanie, ze dzisiejsi gracze nie czytaja to jak narzekanie fanow rock’n’rolla, ze obecnie na topie jest Lady Gaga i dubstep. Zreszta fani rock’n’rolla kiedys tez byli krytykowani za to, ze sluchaja jakiejs nowomody zamiast porzadnego jazzu i swingu.

  30. @Tesu |”Czyzbys sugerowal, ze im trudniejsza mechanika rozgrywki, tym wieksza grywalnosc?”|Nie chodzi mi o skomplikowanie, ilość opcji. Jakby taki TWD miał słabą fabułę byłby zwykłym crapem, natomiast przygodówki z większą ilością gameplay’u, trudnymi zagadkami, ale słabą fabułą bronią się jakoś. |”A dawne FPS-y typu Wolf3D, DOOM i Quake intelektualnie nie byly zbytnio angazujace”|Na pewno bardziej od dzisiejszych. Pamiętam jaką ogromną ilość starych FPS’ów nie skończyłem. Natomiast dzisiejsze…

  31. nie sprawiają mi żadnego kłopotu… |”Co do tego, ze dzisiejszym graczom nie chce sie czytac, to powiedz mi, z jakiego powodu by im sie mialo chciec?”|Nie wiem dlaczego nie czytają, ja mam sam 17 lat a mimo iż mam smartfona neta i kompa świetnie nadającego się do grania, to moję zainteresowania wykraczają poza poziom lajkowania foci na FB… Heh, nie mam nawet tam konta.

  32. @PEEPer|Z calym szacunkiem, ale jako weteran FPS-ow pokroju Wolfenstein, DOOM, Dark Forces, Heretic, Hexen, Rise of the Triad, Duke Nukem 3D, Quake, Unreal, Vietcong, Soldier of Fortune i wielu innych nie widze w nich niczego, co by stanowilo kiedys dla mnie intelektualne wyzwanie. W wiekszosci przypadkow jedynym celem bylo znalezienie metoda prob i bledow drogi do wyjscia, po drodze bezmyslnie zabijajac przeciwnikow. I tyle. Wyjatkami byly System Shocki i DeusEx, ale to byly bardziej RPG-i FPP niz FPS-y.

  33. Dopiero pozniej FPS-y zaczely wprowadzac do gier fabule i bardziej skomplikowane cele misji – podloz bombe tutaj, cos tam wylacz, wykradnij dokumenty, ucieknij skads, laczac wszystko mniej lub bardziej zgrabnie fabularnie. FPSy-y staly sie bardziej tunelowe, ale nie ma tez bezsensownego wloczenia sie po poziomie, kiedy ktos sie zagubil w labiryncie korytarzy i odwiedzone wczesniej miejsca rozpoznawal po trupach na podlodze. Akcja skupia sie na strzelaniu, czyli na tym, co stanowi sedno FPS-ow.

  34. Bardziej każualowe niż FFXIII? Nie da się.

  35. Fanów Final Fantasy, którym nie podoba się wspomniana „każualowość” ostatnich Finali, może zainteresować Resonance of Fate.

  36. jeden przycisk…? Pan Tabata powinien zagrać w gothic’a 3. A później szybciutko się zreflektować albo poprosić Nomurę o porady. Fajnal, nawet jeśli liniowy do bólu i przeklinany przez większość (jak w przypadku bardzo fajnej XIII) powinien zostać fajnalem. Rzekłem.

  37. podpiszcie tą petycje to może i na PC będzie można pograć w XVhttp:www.change.org/petitions/square-enix-release-final-fantasy-xv-for-pc-platform

Skomentuj Piotrek66 Anuluj pisanie odpowiedzi