Hideo Kojima znowu chwali polskie kino. Filmy kultowego twórcy science fiction wywarły na nim duże wrażenie

Hideo Kojima znowu chwali polskie kino. Filmy kultowego twórcy science fiction wywarły na nim duże wrażenie
Kojima approved.

Hideo Kojima to niewątpliwie jedna z najbardziej znanych osobistości świata gier. Twórca serii Metal Gear Solid czy Death Stranding zasłynął z niezwykłych wizji artystycznych i niepowtarzalnym sposobie prowadzenia narracji. Stworzone przez niego produkcje odznaczają się absolutnie szalonymi konceptami, a mnóstwo dialogów – choć często wywołujących ciarki żenady – zyskało wręcz legendarny status (oczywiście wszyscy wiemy, że Death Stranding powstało tylko i wyłącznie po to, by rzucić pewnym tekstem z Mario).

Kiedy więc Kojima wypowiada się o twórczości innych, wszyscy zazwyczaj uważnie wsłuchują się w jego słowa ciekawi tego, jaką opinię o danym tytule przedstawi słynny reżyser gier. Gdy więc w grę wchodzą polskie dzieła, koniecznie należy to odnotować i oczywiście pilnować, by Kojima prawił nam same komplementy. A mówiąc bardziej poważnie, mamy naprawdę powód do dumy, bo oto japoński reżyser wspomniał na platformie X (dawniej Twitter) o polskich filmach science fiction.

Science fiction pierwotnie było tworzone jako medium służące do ostrzegania nas przed nowymi technologiami i przyszłymi światami – lub do krytyki współczesnej cywilizacji. Te dzieła SF, narodzone w Polsce w okresie socjalistycznym, przed demokratyzacją, nie są ani space operami, ani fantastyką. Przeciwnie, ich introspektywne »krzyki« z epoki są osadzone w wielowarstwowej, polifonicznej formie.

Dokładnie rzecz ujmując, chodzi tu o produkcje Piotra Szulkina. Konkretnie Kojima wspomniał o filmach „Wojna światów – następne stulecie”, „Golem”, „O-Bi, O-Ba: Koniec cywilizacji” i „Ga, Ga. Chwała bohaterom”. I zdecydowanie nie szczędził pochwał dla tych dzieł.

Nadszedł czas, by na nowo odkryć autentyczne dystopijne filmy science fiction, nakręcone ponad 40 lat temu przez reżysera Piotra Szulkina. Czeka nas to samo podekscytowanie i poczucie odkrywania, co otwieranie kapsuły czasu z minionej „epoki”. A dla ludzi żyjących we współczesnej, coraz bardziej odizolowanej Japonii, te „krzyki” z pewnością będą potężnie rezonować. Obejrzyjcie je. To „krzyk” science fiction.

Nie da się ukryć, że miło jest zobaczyć, jak ktoś taki jak właśnie Kojima w tak ciepły sposób wypowiada się o polskich filmach. Zawsze jest to też pewne przypomnienie i lekcja o tym, jak często nie doceniamy dorobku naszych twórców. A jeśli nigdy nie słyszeliście o tych filmach, to proszę – teraz macie najlepszą okazję do ich nadrobienia.

20 odpowiedzi do “Hideo Kojima znowu chwali polskie kino. Filmy kultowego twórcy science fiction wywarły na nim duże wrażenie”

  1. Obawiam się, że Seksmisja jest akurat na antypodach intelektualnych i mentalnych w stosunku do tego co tworzył Szulkin.

    • Ja wszystko rozumiem, nadmiar c****w kolegę/żankę/żanko trochę zmylił, i jeszcze ta maskulinistyczna końcówka ;-(
      PS— np. takie „chodźmy na wschód, tam musi być jakaś cywilizacja”

  2. Ruka Sarashina 21 lutego 2026 o 10:32

    Przyznaję, że nigdy nie słyszałem o tym reżyserze i jego filmach, więc zabieram się za oglądanie. Swoją drogą, czy istnieje jakiś legalny serwis, który umożliwiałby obejrzenie tak starych filmów? Golem znalazłem na Youtubie, ale ciekawi mnie, czy jest coś innego (tak, szukałem samemu, ale nic takiego nie udało mi się znaleźć).

  3. Już po tytule wiedziałem, że będzie mowa o Szulkinie – chociaż fakt, że za wielkiej konkurencji na polu SF to on w Polsce nie miał i nie ma dalej. „O-bi, O-ba, koniec cywilizacji” to prawdziwy majstersztyk.

  4. No super

  5. Zdzichu napisał(a):

    a ty nakręcasz gównoburze żeby się kliki pod artykułami zgadzały :/ .
    smutne że jedyne co nas trzyma w kupie to nasza złość, rację jednak mieli sami swoi…

    Jeśli to do mnie, to polecam oczkami wrócić do początku wątku

  6. Następny mądry inaczej…
    Słownik języka polskiego PWN – antypody

    1. «obszary położone po przeciwnych stronach kuli ziemskiej»
    2. «przeciwstawne sobie stanowiska lub poglądy»
  7. żałosny jesteś internetowy wojowniku

  8. Powiedz, że tylko udajesz. Nie da się być tak głupim na serio.

  9. Nie no stary, jesteś chyba jedyną osobą na świecie która interpretuje ten zwrot w taki sposób.
    Antypody intelektualne tak czy siak oznaczają dwa skrajnie różnie od siebie stany intelektualne.
    Naprawdę nie rozumiem czegoś, masz internet – bo jednak tu jesteś.
    Google podaje konkretną definicje „Antypodów intelektualnych”
    A jednak nadal tu wracasz pierdolić bzdury i próbujesz nam wmówić że słownik się myli i masz rację.
    O co Ci chodzi??

  10. Ech, czasy gdy trolle były inteligentnymi gośćmi robiącymi sobie krawędziowo jaja z innych, a nie po prostu półgłówkami z masą pretensji do świata, to se na vrati.

  11. „ludzie z problemami emocjonalnymi rekompesujacy sobie wszyskie zyciowe porazki pisaniem wredych kometarzy”

    Heh, ironia widzę umarła śmiercią tragiczną

  12. a ty nakręcasz gównoburze żeby się kliki pod artykułami zgadzały :/ .
    smutne że jedyne co nas trzyma w kupie to nasza złość, rację jednak mieli sami swoi…

Skomentuj