31.01.2016
12 Komentarze

Final Fantasy XV ? cudne walki, niewiasty w skąpych zbrojach, zapowiedź daty premiery [WIDEO]

Final Fantasy XV ? cudne walki, niewiasty w skąpych zbrojach, zapowiedź daty premiery [WIDEO]
Square Enix w ramach livestreamu Active Time Report zafundowało nam właśnie istny wysyp informacji o nowej Ostatniej Fantazji. [Nie przesadzam, news jest naprawdę spory].

Na początek film, który ma udowodnić, że SE naprawdę nadal pracuje w pocie czoła nad grą – pokazane są tu najróżniejsze rzeczy, od elementów rozgrywki przez usprawnienia technologiczne po możliwość kicania po arenach walki jako żabka (możemy zostać zaklęci i przyjąć taką postać). Pokazany poniżej build jest sprzed kilku miesięcy (reżyser gry nie chce nam pokazać wszystkich asów w rękawie).

Opowiedziano nam sporo o wrogim imperium Niflheim, z którym będziemy walczyć. Jego przywódcą jest Iedolas Aldercapt, którego polityka opiera się głównie o ekspansję terytorialną. W jej wyniku cały świat został podbity przez Niflheimczyków… Cały? Nie! Jedno, jedyne królestwo, zamieszkałe przez nieugiętych obywateli Lucis, wciąż stawia opór najeźdźcom i uprzykrza życie legionom piechoty Magitek stacjonującym nieopodal. Ten ostatni bastion wolności i pokrewnych cnót opiera swoją siłę głównie na magii, w przeciweństwie do Niflheimczyków, którzy oparli swoją siłę militarną o technologię. Podczas naszych starć z Imperium napotkamy takich przeciwników, jak Ardyn Izunia (dowcipny, przebiegły i ekstrawagancki kanclerz Niflheimu), Generał Glauca, piechota Magitek (odrażające roboty dowodzone przez ludzi) oraz Aranea Highwind. Jej wygląd wzbudził… cóż, spore kontrowersje, choć to design jeszcze z czasów Final Fantasy Versus XIII. Jeśli kojarzycie klasę Dragoon z serii, wiecie, jak będzie walczyła – ciągłe skoki i dźgnięcia włócznią.

FFXV-ATR_01-30-16_007_177nn.jpg

Pokazano też system walki w ramach nagrania z opcjonalnej infiltracji bazy Niflheimu. Kamera została znacznie poprawiona względem dema, twórcy chełpią się, że jest tak zautomatyzowana, że nie trzeba jej kontrolować. Interfejs również został znacznie ulepszony – oprócz wizualnych poprawek pozwala też na natychmiastową zmianę broni. Skradanie się wygląda bardzo przyzwoicie i nie wydaje się frustrować (jak to bywa w wielu grach akcji), potyczki zaś prezentują się diablo dynamicznie. Zobaczcie zresztą sami, obraz i dźwięk powiedzą wam tyle, co tysiąc słów do kwadratu:

Potwierdzono, że będziemy walczyć przy użyciu dwóch rodzajów magii – magii żywiołów oraz magii pierścienia. Ta pierwsza będzie wymagała energii, którą przechowywać będziemy w ekwipunku, i będzie wpływała na otoczenie – granaty zależne od magii ognia będą mogły podpalać roślinność lub powodoować eksplozje w bazach, lód będzie zamrażał różne przedmioty, a pioruny będą zadawały większe obrażenia mokrym wrogom. Ten drugi typ magii będzie mógł być wykorzystywany tylko przez głównego bohatera, który w pewnym momencie gry otrzyma pierścień królewskiego rodu Lucis.

Po raz kolejny reżyser Hajime Tabata obiecał, że gra ukaże się w 2016 roku i zaprosił graczy na kolejny pokazie gry 30 marca w Los Angeles (jeśli będziecie akurat w pobliżu, na stronie Square są darmowe bilety). Prowadzącymi będą Tim Gettys i Greg Miller, znani wielu fanom growych filmików. Tam poznamy konkretną datę wydania, nazwę kolejnego dema gry, cenę i mnóstwo innych informacji.

12 odpowiedzi do “Final Fantasy XV ? cudne walki, niewiasty w skąpych zbrojach, zapowiedź daty premiery [WIDEO]”

  1. Nie lubię FF, ale kurde… To wygląda nieźle.

  2. Ciekaw jestem ile ta gra będzie kosztować i ile mniej więcej potrzeba godzin by ją przejść bo gra jest w produkcji już dobre kilka lat i przez ten czas świat gry musiał się rozróść do gigantycznych rozmiarów tak jak i koszty produkcji.

  3. @dragantis W tym roku minie równe 10 lat od pierwszej zapowiedzi 😀

  4. Ile będzie kosztować? 3 stówy na premierę jak nic. Kolekcjonerki po 5 albo więcej. Te 10 lat produkcji, czy ile tego było, musi się jakoś zwrócić.

  5. Nilfgaard widzę że zmienił nieco nazwę i dostał nowy sprzęt 😛

  6. Propsy za nawiązanie do Asterixa i Obelixa 🙂

  7. Liczę na to, że prędzej czy później wyjdzie na PC 🙂 Chętnie zakupię.

  8. @Veldrim: Raczej Nibelheim xD

  9. Kurcze no wygląda świetnie ale niepokojąca jest ta parówkowa drużyna :/

  10. CzlowiekKukurydza 31 stycznia 2016 o 19:13

    Jeśli wyjdzie na PC to kupię.

  11. Uważam, że lepiej mniej wiedzieć o grze niż więcej. Najprzyjemniej się w coś gra lub ogląda, gdyż jesteś zaskakiwany fabułą czy postaciami.|Zresztą FF15 to obowiązkowa gra dla każdej osoby, której spodobały się poprzednie Finale, czyli na przykład dla mnie.

  12. Nie jestem w stanie powiedzieć dlaczego, ale czym więcej tej gry widzę, tym mniej mi się podoba…

Skomentuj reece Anuluj pisanie odpowiedzi