Flintlock: The Siege of Dawn – Bogowie i spluwy. Czego chcieć więcej?
Ja na przykład chciałbym trochę więcej kolorów. Brązowy jest super, nie zrozumcie mnie źle, ale...
No ale dobrze, już nie narzekam. W Flintlock: The Siege of Dawn chodzi oto, że otworzyły się wrota do zaświatów i wypełzła z niego armia nieumarłych pod dowództwem „Boga starego świata”. Mamy więc pukawki, broń białą, latającego kotolisa (?!) i dużo samozaparcia, żeby wysłać wrogie siły z powrotem na tamten świat. Brzmi jak dobra zabawa.
Czytaj dalej
-
1Baldur’s Gate 3 zainspirował finałową bitwę w „Stranger Things”. Szef Lariana nie kryje radości
-
1Gracze znowu masowo wracają do gier z serii Fallout. Powodem premiera 2. sezonu serialu Amazonu
-
1Clair Obscur: Expedition 33 przebiło Wiedźmina 3 i Baldur’s Gate’a 3 w liczbie zdobytych tytułów Gry Roku. To druga najczęściej wyróżniana gra w historii
-
3Potwierdzono obsadę serialowego „Tomb Raidera”. Wiemy, w kogo wcielą się Sigourney Weaver czy Jason Isaacs

Te fragmenty, które pokazali aż krzyczały „soulslike”, więc trochę obawiam się, że znowu będzie to samo co zawsze :/
Nie lubisz gatunku, to nie graj, zamiast jojczyć.
Lubienie gatunku nie ma nic do rzeczy, chodzi o wtórność, to chyba dość jasny wniosek.
Mi jak na razie się podoba, mam nadzieję, że bliżej temu do Greedfalla niż Dark souls.