Fortnite dotarł do ściany? Epic Games zwalnia ponad 1000 pracowników z powodu słabszych wyników swojej strzelanki

Fortnite dotarł do ściany? Epic Games zwalnia ponad 1000 pracowników z powodu słabszych wyników swojej strzelanki
Nadchodzi większa zmiana pokoleniowa, czy to tylko chwilowe problemy?

Nic nie trwa wiecznie i wygląda na to, że ta zasada dotyczy także wieloletniego fenomenu, jakim od czasu prześcignięcia PUBG okazywał się regularnie Fortnite. Po blisko 10 latach nawet najbardziej dopracowana gra może się wszystkim znudzić, a zmiany w potrzebach rynku mogą obalić każdego giganta.

Jeszcze za wcześnie, by odtrąbić upadek Fortnite’a, ale szef Epic Games przyznał właśnie, że od 2025 jego firma obserwuje spadek zainteresowania produkcją. Pierwszym efektem tych zmian będą decyzje dotyczące zawartości gry – tryby, które nie były w stanie utrzymać zadowalającej liczby graczy zostaną trwale wyłączone. Mowa o Rocket Racing, Ballistic oraz Festival Battle Stage. Część społeczności utworzyła już petycje mające na celu zmianę decyzji, ale nie cieszą się one zbyt dużym zainteresowaniem. Bardziej odczuwalne efekty spadku zainteresowania Fortnitem zaobserwujemy w strukturze samej firmy. Epic Games zwolni ponad 1000 pracowników, co przekłada się na 23% siły roboczej. Tim Sweeney, szef Epica, mówi o tym w ten sposób:

Dziś zwalniamy ponad 1000 osób. Przykro mi, że do tego doszło. Przez spadek zainteresowania Fortnitem wydajemy znacznie więcej, niż zarabiamy i jesteśmy zmuszeni do wykonania cięć. Ten ruch, w połączeniu z oszczędnościami w wysokości ponad 500 milionów dolarów, osiągnięty dzięki redukcji kontraktów oraz działań marketingowych, a także likwidacji niektórych stanowisk, zapewni nam większą stabilność.

Tim Sweeney, szef Epic Games

Sweeney twierdzi też, że zwolnieni pracownicy otrzymają odprawy w wysokości co najmniej 4 miesięcznych wypłat, natomiast reszta uzależniona będzie od stażu pracy. Kto jest winny? No pewnie, że mityczna ręka rynku, ale też trochę sam Epic:

Niektóre z wyzwań, przed którymi stanęliśmy, dotyczą całej branży – spowolniony wzrost, mniejsza sprzedaż konsol w porównaniu z poprzednią generacją czy nieustanna rywalizacja o uwagę graczy z innymi, bardziej angażującymi formami rozrywki (…). Inne wyzwania dotyczą tylko Epica. Fortnite pozostaje jedną z najpopularniejszych gier na świecie, jednak mieliśmy trudności z oddaniem jego magii w każdym sezonie (…). Będąc pionierami branży, przyjęliśmy na siebie wiele ciosów w walce, która dopiero zacznie przynosić korzyści nam oraz wszystkim developerom.

Tim Sweeney, szef Epic Games

Sytuacja jest bardzo podobna do tej z 2023 roku, kiedy firma zwolniła prawie 900 osób i pozbyła się Bandcampa. Już wtedy wieszczono koniec darmowych gier co tydzień, wzrost kosztu licencji Unreal Engine’u i ostateczny upadek giganta, ale nic takiego się nie wydarzyło. Tym razem też się na to nie zanosi, chociaż liczby są przeciwko Epicowi. W zeszłym miesiącu opublikowano raport, w którym przeczytamy:

W 2025 roku użytkownicy Epic Games Store’u spędzili łącznie 6,65 miliardów godzin na graniu. Choć ogólna liczba godzin rozgrywki spadła w porównaniu z rokiem poprzednim, liczba godzin poświęcona na tytuły innych producentów wzrosła o 4%.

Raport dot. Epic Games Store’u

Nie wiemy dokładnie, jaki spadek zanotował Fortnite, jednak najwyraźniej dość znaczący. Matt Piscatella z Circany informuje o wyraźnym spadku rok do roku na konsolach obecnej generacji:

According to Circana's Player Engagement Tracker, Fortnite led in US Feb Monthly Active Users across both PlayStation (35% of actives playing) and Xbox (31%). The avg PS player engaged with Fortnite for 16 hours in the month (vs 21 last Feb), with Xbox players averaging 15 hours (vs 19 last Feb).

Mat Piscatella (@matpiscatella.bsky.social) 2026-03-24T14:37:04.721Z

O ile na odtrąbienie upadku giganta jest o wiele za wcześnie, tak być może jesteśmy świadkami zmiany przyzwyczajeń całej generacji, która z Fortnite’a przesiada się np. do Robloksa.

10 odpowiedzi do “Fortnite dotarł do ściany? Epic Games zwalnia ponad 1000 pracowników z powodu słabszych wyników swojej strzelanki”

  1. Czyli za chwilę nastąpi koniec darmówek co czwartek na EGS. 🙂

  2. Ciekawe ile by zaoszczędzili, jakby skończyli rozdawnictwo na epic shit storze

    • Prawdopodobnie straciliby 95% „klientów”. Ciekawe kto tam w ogóle coś kupuje zamiast czekać aż dadzą za darmo.

  3. Ja nadal wspominam dobrze czasy Wolfenstein: Enemy Territory, ach! Latami grało się w ten wyśmienity tytuł, ale przyszedł czas że i ta gra niestety odeszła w zapomnienie, po bardzo zasłużonym wieloletnim pobycie w czołówkach rankingów.

    • Avatar photo
      Sam GoldmanRedakcja 25 marca 2026 o 00:57

      W czołówkach rankingów już od bardzo dawna nie jest, ale nadal żyje i ma stabilną społeczność, a to ważniejsze niż pobyt w jakiejkolwiek topce.

  4. RewolwerowanyRewolwr 25 marca 2026 o 08:23

    Wcale mi z tego powodu nie jest smutno. Jeszcze by mogli wrócić do marki z której zasłynął ich silnik, ale co najwyżej to jest to marzenie ściętej głowy.

  5. Tracą te pieniądze przez rozdawanie darmowych gier czy rzeczywiście przez pensje devów od Fortnite’a? 😛

  6. Tysiąc pracowników stanowi mniej niż 25% załogi utrzymania Fortnita…. mam wrażenie że 95% „deweloperów” było zatrudnionych jako figuranci po znajomościach. Plus po prostu spójżcie na tę grę i spróbujcie mi powiedzieć że toto jest wspierane przez armię ponad czterech tysięcy ludzi.

    • Fortnite to całe metaversum z oddzielnymi tytułami z różnych gatunków. W menu głównym masz m.in. battle royale, Fortnite: Save the World (rower defense), LEGO Fortnite survival), Rocket Racing (ścigałka), Fortnite Festival (gra rytmiczna), Fortnite Ballistic (strzelanka taktyczna) i cholera wie co jeszcze. To dość obszerne rzeczy, które do produkcji i dodawania nowych treści potrzebują – łącznie – tysięcy ludzi. Złudne jest myślenie, że Epic rzucił wszystkie siły na battle royale. Fortnite w obecnym kształcie to wielogłowa hydra, z różnymi tytułami pod wspólnym szyldem.

      • Tower, nie rower, autokorekto! Choć w sumie gatunek rower defense to całkiem niezły pomysł. Zaklepuję jakby co!

Skomentuj DUST DEVIL Anuluj pisanie odpowiedzi