Francuski związek zawodowy znów nawołuje do strajku w Quantic Dream. Walka o Star Wars Eclipse wciąż trwa?
Wiemy, że już od dłuższego czasu w studiu Quantic Dream nie dzieje się dobrze. Wygląda na to, że tworzone przez francuskie studio Star Wars Eclipse utknęło w piekle developerskim, a wydana w tym roku gra-usługa, Spellcasters Chronicles, okazała się całkowitą porażką. Na domiar złego firma planuje zwolnienia, przeciwko którym odbył się niedawno spory strajk.
Pomimo tych wszystkich problemów, jakie nawiedzają Quantic Dream, studio dalej twierdzi, że Star Wars Eclipse wciąż powstaje. Jednak w takich warunkach stworzenie dobrej gry wydaje się po prostu niezwykle trudnym wyzwaniem. Zwłaszcza że wspomniane zwolnienia planowane przez firmę wcale nie zniknęły z horyzontu. Wręcz przeciwnie – kierownictwo ponoć wciąż zastanawia się nad pożegnaniem aż 115 pracowników. Dlatego francuski związek zawodowy, STJV, nawołuje teraz do kolejnego strajku przeciwko szefostwu Quantic Dream. Jak tłumaczy, firma nie zapewniła odpowiedniego wsparcia developerom zwolnionym po porażce Spellcasters Chronicles.
Warto zauważyć, że Quantic Dream jest spółką podlegającą NetEase, grupie, która radzi sobie naprawdę dobrze i dzięki temu powinna być w stanie zaoferować więcej niż przyzwoite pakiety zwolnień ofiarom swojego kierownictwa. Ale ich nieustanne dążenie do jeszcze większego skąpstwa prowadzi do absurdalnej sytuacji, w której oferta kierownictwa byłaby niższa niż ta, którą nasi koledzy wywalczyli w Don’t Nod, firmie o znacznie mniejszym wsparciu finansowym. To obrzydliwe znaleźć się w takiej sytuacji. Jeśli Quantic Dream chce zniszczyć miejsca pracy, musi za to zapłacić.
Kierownictwo, na które spada ta krytyka, to przede wszystkim CEO Quantic Dream, Guillaume de Fondaumière, a także dyrektor kreatywny i reżyser najważniejszych gier studia, David Cage.
Przez ostatnie miesiące nigdy nie przyznali się do żadnej ze swoich porażek, nawet tych najbardziej oczywistych. Wręcz przeciwnie, David Cage pogratulował sobie, mówiąc jak wielkie szczęście mieli pracownicy, których chciano zwolnić, ponieważ mogli pracować nad grą – tak jakby praca w jego otoczeniu była wielkim przywilejem. Czy tak właśnie okazuje się szacunek tym, którzy tworzą wartość wykorzystywaną przez firmę?
Wyjaśnijmy, że oficjalnie studio uważa, iż Star Wars Eclipse nie jest zagrożone, a to sami pracownicy drżą o jego losy. Developerzy martwią się, że zwolnienie wspomnianych 115 pracowników może doprowadzić do tego, iż zespół zwyczajnie nie będzie w stanie dokończyć tej produkcji. Dlatego wciąż istnieje poważna obawa o to, że gra zostanie anulowana. Być może jednak kolejny strajk pracowników zmieni coś w strategii Quantic Dream i doprowadzi do tego, że Star Wars Eclipse zostanie ukończone.