02.03.2020
Często komentowane 25 Komentarze

GeForce Now traci The Long Dark; „Twórcy powinni móc kontrolować to, gdzie pojawiają się ich gry”

GeForce Now traci The Long Dark; „Twórcy powinni móc kontrolować to, gdzie pojawiają się ich gry”
Kolejna produkcja, w którą nie dane nam będzie zagrać na stareńkim laptopie.

Spektakularny falstart Google Stadii upewnił mnie, że na streamingową rewolucję branża gier jeszcze chwilę poczeka – co mnie osobiście cieszyło z racji mojej miłości do pudełek. W lutym jednak Nvidia udowodniła, że technologia ta ma rację bytu – GeForce Now nie tylko działa dobrze (na ogół i przy przyzwoitym łączu), ale przede wszystkim pozwala grać w tytuły, które posiadamy w steamowej bibliotece*. I tak, do komfortowej zabawy w godzinach szczytu niezbędne jest konto premium, ale lepszej alternatywy dla grania w chmurze jak na razie nie widać.

Niestety, jeżeli pod względem jakości samej usługi firma dała sobie radę, to już zawiodła na całej linii w kwestii komunikacji z wydawcami i developerami. Okazało się chociażby, że Nvidia nie kontaktowała się z Activision Blizzard w sprawie możliwości włączania na jej platformie tytułów giganta – założono, jak się okazało błędnie, że umowa podpisana przy okazji testów beta GeForce Now obowiązuje jeszcze przez kilka miesięcy.

Poskutkowało to usunięciem z usługi takich gier jak Modern Warfare czy WoW; dołączyły one tym sposobem do produkcji Capcomu, Electronic Arts, Rockstara czy Remedy. Zapewniano, że to jedynie „nieporozumienie”, acz w dzieła Activision wciąż nie możemy grać za pośrednictwem platformy.

Nie pomogło ogłoszenie, iż Cyberpunk 2077 już w dniu premiery wyląduje na GeForce Now – wydawcy nie chcieli obecności swoich tytułów w usłudze Nvidii. Przed tygodniem o usunięcie produkcji poprosiła Bethesda. Tym razem podobny wniosek skierowali do firmy twórcy popularnego The Long Dark, Hinterland Studio. Poinformował o tym Raphael van Lierop, jego reżyser.

Przykro mi z powodu wszystkich rozczarowanych osób, które nie mogą dłużej grać w The Long Dark za pośrednictwem GeForce Now. Nvidia nie zapytała nas o pozwolenie przed umieszczeniem gry na platformie, więc poprosiliśmy ich, aby ją usunęli. Proszę, kierujcie swoje skargi do nich, nie do nas. Twórcy powinni mieć kontrolę nad tym, gdzie pojawiają się ich gry.

Wśród fanów postawa ta wywołała spore oburzenie. Gracze argumentują, że przecież i tak kupili grę, więc dlaczego developerzy mieliby decydować, na których komputerach (w tym przypadku umieszczonych dziesiątki/setki kilometrów od grającego) mogą uruchamiać ją użytkownicy. Twórca odpowiadał:

[Napisałem to] ponieważ [Nvidia] sprzedaje tę usługę w oparciu o dostęp do biblioteki treści. Mamy wybór, czy być w tej bibliotece, czy nie. Nasza umowa dystrybucyjna jest zawarta z Valve, a nie z Nvidią.

GeForce Now jest zresztą zagwozdką dla wielu twórców. Mike Rose, autor m.in. Yes, Your Grace, mówi, że na usłudze właściwie znajduje się sam Steam, a dopiero za jego pośrednictwem włączamy grę – do tego tytuł i tak należy wpierw kupić. Developerzy nie są wręcz wcale stratni, a Nvidia, przynajmniej jego zdaniem, nikogo nie oszukuje. Wciąż jednak określa ten stan rzeczy jako „dziwny” – także dla Nvidii, ponieważ jest to sytuacja bez precedensu i nie do końca wiadomo, jak należy postępować (notabene Rose został zapytany przez firmę, czy jego dzieła mogą trafić do usługi).

Sama Nvidia jest zaś niezwykle ugodowa w tych kwestiach, wierząc jednocześnie, że wszyscy, którzy teraz proszą o usunięcie swoich produkcji, w przyszłości docenią wartość GeForce Now i postanowią wrócić na platformę.

*No i jest dostępne w Polsce, czego o konkurencji powiedzieć nie sposób.

25 odpowiedzi do “GeForce Now traci The Long Dark; „Twórcy powinni móc kontrolować to, gdzie pojawiają się ich gry””

  1. Szkoda. Jak by nie patrzeć to sami deweloperzy/wydawcy plują sobie na twarz ograniczając dostępność gier dla większej ilości potencjalnych graczy i psując sobie opinię publiczną.

  2. To tak jakby wytwórnia filmowa powiedziała twórcom programu stawiającego serwer multimediów że „sorry ale nie życzymy sobie by nasze filmy dało się w ten sposób oglądać”. Kuriozum. Zapłaciłem za grę to – za przeproszeniem – gówno ci do tego w jaki sposób ją uruchamiam.

  3. Jak dla mnie GeForce Now jest bardzo fajną opcją dla ludzi ze słabymi komputerami. Sam używałem i to działa na prawdę świetnie! Tym bardziej denerwuje mnie postawa twórców gier, którzy podkładają NVIDIA kłody pod nogi… Tym bardziej, że nie musimy u nich drugi raz płacić za grę!

  4. Dziwna sprawa z tym oporem wydawców/twórców do usługi NVIDII. Wyobrażam sobie taką sytuację: Robisz grę, która jest „super fajna”, ale też super wymagająca. Według danych Steama, na świecie znikomy procent graczy ma high-endowy sprzęt do grania. Czyli pomimo tego, że gra jest super fajna, tylko odsetek graczy może w nią zagrać z powodu ograniczenia technicznego. Z tych kilku procent, nie wszyscy będą zainteresowani. Pozostaje olbrzymia grupa graczy, która zagrałaby, gdyby miała odpowiedni sprzęt.

  5. Dzięki NVIDII mają taką możliwość. Łatwiej jest kupić grę i zagrać dzięki mocom przerobowym zewnętrzengo serwera NVIDII niż kupić grę I KUPIĆ ODPOWIEDNI KOMPUTER. Koszt gry to kilkadziesiąt dolarów, koszt kupna sprzętu do bardzo wymagającej gry, to minimum 1,5 tysiąca dolarów. Twórcy powinni być szczęśliwi, że ktoś oferuje graczom taką możliwość. Jako, że ten opór wydaje się zupełnie niezrozumiały, w obliczu potencjalnych korzyśći…Zatem musi być inny gracz na rynku. Pewnie chodzi o Stadię Google.

  6. Może Google oferuje twórcom korzyści materialne za to, aby ci wycofywali swoje gry z usługi NVIDII, która nie chce płacić twórcom dodatkowych pieniędzy za możliwość umieszczenia ich gry w bibliotce GeForce Now. Taki nagły exodus tak wielu wydawców/developerów w mniej więcej tym samym czasie musi mieć drugie dno.

  7. Bełkot twórców, którzy zapewne obruszają się, bo Nvidia zarabia a się nie dzieli. Nie widzę innego wytłumaczenia, dlaczego twórca mógłby chcieć zdjąć grę z tej usługi. Tytuł i tak każdy gracz musi mieć indywidualnie kupiony, rozwiązuje to problem piractwa, znacznie poszerza grupę klientów, gdzie tu jest jakiś minus?

  8. Co to za brednie? Przeciez gre i tak sie kupuje, i TYLKO streamuje z Nvidii. Jakiś obłąkany ten van sran Jełop? Mam nadzieje że na twitterze słusznie go zjechali za głupote.

  9. To pewne, że poszło o hajs, Nvidia zarabia na kontach premium, które, jakby nie patrzeć, są potrzebne by w pełni i o każdej porze, cieszyć się grą, wiec popyt na to jest, a devy chcą zarabiać na swoich grach gdzie się tylko da, choćby za użyczanie „licencji” na korzystanie z ich gier w usłudze. Bawi mnie, że wszystkim w tym twiter chainie tak ciężko pojąć ludzką chciwość i fakt, że oni po prostu chcą haraczu za możliwość wyświetlania ich produktów w usłudze, niezależnie, gdzie zostały kupione.

  10. Na pewno coś za tym się kryje, i faktycznie to Google ze Stadią może robić szemrane interesy na szkodę Nvidii, ale pewnie się tego oficjalnie nigdy nie dowiemy. Szkoda, że – jak zwykle – tracą na tym konsumenci czyli gracze, którzy po prostu chętnie by sobie pograli w gierki na słabych kompach czy nawet telefonach. No ale my jesteśmy tylko od bycia robionym w kakao przez wielkie koncerny, a nie pyskowania 😉

  11. Dla mnie sprawa jest prosta: Na GFNow NIE MUSISZ kupować gry drugi raz, więc każdy wydawca zalicza to sobie jako stratę, bo przecież gdyby było inaczej, to na pewno byś tę grę kupił drugi raz, tylko po to, żeby pograć na lodówce. I tylko to tuzom świata gier się nie podoba, nie mogą dalej doić konsumentów. Jak inaczej Betha sprzeda nową wersję Skyrima na konsolę XYZ?

  12. @Gavriel6 Jeżeli takim rozumowanie kierują się ci twórcy to muszę stwierdzić, że są idiotami. Niedługo zaczną żądać procentów od sprzedaży komponentów komputerowych i konsol, bo na tym sprzęcie można uruchomić ich grę.

  13. Terminus223 2 marca 2020 o 17:53

    Czekam na bycie zmuszonym do płacenia za grę drugi raz,jak tylko zmienię procesor lub kartę graficzną. Ba,a moze nawet dysk ;p

  14. Gość gada bzdury więc albo jest aż tak „niepełnosprytny” albo Google posmarowało, żeby wbić szpilę konkurencji. Po aferze z polityką zwrotów GOG’a zakładałbym jednak pierwszą wersję.

  15. @Terminus223|Jeżeli dobrze pamiętam to już było takie zabezpieczenie. Chyba Spore to miało?

  16. To tak jakby IKEA powiedziała „nie możecie przewozić naszych mebli wynajętymi samochodami z wypożyczalni X”. Czy to co ci devowie robią jest w ogóle legalne?

  17. Jeśli już to powinni mieć żal do Steama, że udostępnił ich grę Nvidii.

  18. Co by nie mówić, jakie przyczyny by tego nie były, to trzeba jasno powiedzieć jedno – strasznie antykonsumencki ruch. Mam nadzieję, że gracze wyrażą portfelami swoje niezadowolenie i odbije się to na wynikach sprzedażowych.

  19. Powód tego zachowania jest bardzo prosty, jeśli chcesz grać w jakąś grę za pośrednictwem google stadi, musisz od nowa kupić grę w jej bibliotece. Twórcy w swojej pazerności widzą GFnow jako stratę bo nikt im po raz kolejny nie kupi tej samej gry, a Nvidia im nie płaci za obecność ich gier w usłudze.

  20. @Hagen – słabo z czytaniem ze zrozumieniem. GFNow pozwala uruchomić gry, które mamy w naszej bibliotece, czyli już kupione. Inne usługi streamingowe wymagają ponownego zakupu tytułu.

  21. @Hagan OK Boomer

  22. No głupie ch*** i nic dodać nic ująć… |A ja mam zasadę że jeżeli coś stoi na przeszkodzie to trzeba podjąć się zadania żeby tą przeszkodę usunąć.|Padł mi RTX2080, a nie ma sensu kupować nowego więc co, siedzimy z założonymi rękoma ? Aktywujemy darmową (do maja) maja GFNOW i ogrywamy tytuły dostępne w bibliotece czekając na premierę nowych kart i tyle, albo co dla niektórych jak widać aż tyle.

  23. @Hagan Przejrzyj sobie jego posty z 2011 czy 2015 roku, to jest facet… Nigdy w tym kraju dobrze nie będzie, nie ma już normalnych facetów, wszędzie takie Hagany jak ty.

  24. Testuję GFN i jestem zachwycony. Sam mam 1660Ti i praktycznie każda gra chodzi mi na ultra, ale nie mam Ray-Tracingu, a GFN mi to umożliwia. Dodatkowo, po co mam instalować sobie Hitmana 2, który zajmuje 150 GB, jak mogę go odpalić w minutę bez instalacji. Mam w mieszkaniu szybką sieć i w trakcie kilkugodzinnej rozgrywki zlagowało mi ze dwa razy.

  25. @Hagan- u ciebie avatara nie widać, czyżbyś był botem? Zapytuje byt nekrotyczny :=]

Skomentuj GolemDorfl Anuluj pisanie odpowiedzi