07.03.2020
Często komentowane 19 Komentarze

GeForce Now: Z usługi wycofano Borderlands, Cywilizację i inne gry 2K

GeForce Now: Z usługi wycofano Borderlands, Cywilizację i inne gry 2K
Ktoś tu ma poważne kłopoty.

Streamingowa usługa Nvidii zadebiutowała raptem na początku lutego, ale już ma poważne kłopoty. Z racji na fatalną komunikację z wydawcami i autorami poszczególnych gier, lawinowo wycofują się z niej kolejne firmy. Rozbrat odtrąbiła między innymi Bethesda, ale też Activision Blizzard oraz twórcy The Long Dark. Teraz do wspominanego grona dołączyło 2K.

Wydawca nie sprecyzował, jaki konkretnie jest powód tej decyzji, a Nvidia ograniczyła się do suchego komunikatu o wycofaniu jego gier z oferty i zapewnieniu, że będzie starała się namówić dawnego partnera do powrotu na GeForce Now. Pewne jest tylko to, że użytkownicy wspominanej usługi stracili dostęp między innymi do BioShocka, Cywilizacji, Borderlands czy XCOM-a. Ciężko powiedzieć, jakie kroki podejmą „zieloni”, by odwrócić niekorzystny dla siebie trend, ale przyszłość ich projektu zdaje się malować w coraz ciemniejszych barwach.

19 odpowiedzi do “GeForce Now: Z usługi wycofano Borderlands, Cywilizację i inne gry 2K”

  1. Ktoś tu ma poważne kłopoty.

  2. No bez jaj. Na prawdę aż mi żal twórców tej usługi, bo jest świetna, ale jak tak dalej pójdzie to nie da się w nic na niej grać.

  3. W1NTER_MU7E 7 marca 2020 o 10:34

    Jak działa ta usługa, że tak dużo osób się z niej wycofuje?

  4. MasterofWar 7 marca 2020 o 10:43

    Pazerność deweloperów nie zna granic. Kupiłem grę? To powinnienem móc ją włączyć w usłudze nVidii. Tak to powinno działać.

  5. Nie trzeba kupować gry drugi raz i tak przecież nie może być. Ta branża tak bardzo zasługuje na powtórkę zapaści z 1983.

  6. Wczoraj wypróbowałem. Czekałem półtorej godziny w kolejce (wiadomo, to jest tylko do wypróbowania), ale muszę przyznać, że działało to perfekcyjnie. Nie miałem żadnych opóźnień, wszystko działało na ultra, chyba tylko raz przez ułamek sekundy zobaczyłem efekt kompresji obrazu (ale równie dobrze mogło to być w grze).|”Wydawca nie sprecyzował, jaki konkretnie jest powód tej decyzji” – wiadomo jaki jest powód tej decyzji. Pazerność na potencjalne hajsy, bo być może uda się sprzedać grę w innej usłudze.

  7. Zapewne wydawcy chcą by gracze kupili grę jeszcze raz – w Stadii. Chamstwo.

  8. @w1ntermu7e – jeśli się nie mylę, to działa to tak: kupujesz sobie normalnie grę w jakimś sklepie internetowym (np. Steam) ale nie instalujesz tego u siebie tylko korzystasz z kopii zainstalowanej na serwerach Nvidii (która niejako wypożycza sprzęt do grania). Kłopot tkwi w tym, że nikt twórców nie zapytał czy chcą by ich gry były tak udostępniane. Zdroworozsądkowo nie powinno być problemu (grę kupujesz jak i wcześniej), ale są kwestie prawne, no i potencjalnie pieniądze do zarobienia po raz drugi.

  9. Szkoda patrzeć, że coś co się udało porządnie zrobić jest niszczone i pewnie upadnie.

  10. @Uplink Twórcy musieli się zgodzić, bo inaczej ich gry nie byłyby dostępne podczas bety. Twórcom chyba nie podoba się to, że na tym nie będą zarabiać, bo nie trzeba kupować kolejnej kopii gry.

  11. Dewelopereom nie w smak, że gracze chcą mieć gry w swojej bibliotece i mają drugi raz kupować specjalną kopię w usługach typu google stadia? Nawet mi ich nie będzie żal gdy tylko ci wydawcy upadną: pycha kroczy przed porażką o czym przekonał się już blizzard (choć jeszcze nie finansowo), 2K kolejny pazerny na liście i również się o tym przekonają. Jedna usługa się udała to już sępy chcą procent dla siebie, dlatego chmura nie wygra z PC, bo nikt nie będzie płacił 5 abonamentów.

  12. Terminus223 7 marca 2020 o 14:45

    A co to za różnica czy odpalam grę na swoim komputerze czy na serwerach nvidii?

  13. Totalny bezsens. Takie GFN jest dla wydawców opcją na sprzedanie większej ilości kopii. Ja nie mogę sobie pozwolić na zakup nowych produkcji, gdyż zwyczajnie mój leciwy sprzęt ich nie uciągnie. GFN daje mi opcję odpalenia ich zdalnie i właśnie tylko dlatego kupię CP2077. Powiedzmy sobie szczerze – gdyby nie GFN to CDPR by na mnie nie zarobił.

  14. CzlowiekKukurydza 7 marca 2020 o 17:53

    @BAMsE Ale za zapewne muszą odpalić procent nVidii która nie utrzymuje tej usługi z dobroci serca i miłości do gier.

  15. @CzlowiekKukurydza Użytkownicy płacą (a przynajmniej będą płacić gdy skończy im się okres próbny) abonament za usługę i na tym Nvidia ma zarabiać.

  16. mam nadzieje, że przynajmniej w kilku graniach odbieranie graczom dostępu przez usuwanie gry z geforce now okaże się nielegalne.

  17. VondesSznycel 8 marca 2020 o 07:11

    BAMsE o nie mój przyjacielu… Zarobili by Intel, nVidia, asus, msi… I cdproject.

  18. No dobra. Do tej pory rozumiałem problem jaki ma Geforce Now, że właściciele gier nie ogarniają takiej „nowości” w branży jaką oferuje Nvidia. Ale powoli zastanawiam się, czy przypadkiem gdzieś „za sceną” Nvidia jakoś sama nie odstrasza od siebie firmy. Może jakaś niezdara tam siedzi? Od początku nie mieli za dobrego marketingu wobec użytkowników końcowych. A co jeśli ich działy sprzedażowe notują porażkę za porażką i przez to tracą wydawców? A ostatecznie my stracimy super usługę :/

  19. Widzę to tak, że albo Google smaruje wydawcom, albo wydawcy sami uciekają bo im Nvidia nie chce płacić za usługę, co może być im nie smakować bo nie mogą sprzedawać jednej gry po kilka razy przy okazji portów na inne platformy.

Skomentuj Coroner Anuluj pisanie odpowiedzi