Przed chwilą

Generator klatek potrzebny do grania w klocki. Lego Batman: Legacy of the Dark Knight nostalgicznym zwiastunem premierowym odwraca uwagę od absurdu

Generator klatek potrzebny do grania w klocki. Lego Batman: Legacy of the Dark Knight nostalgicznym zwiastunem premierowym odwraca uwagę od absurdu
Po co renderować, skoro można wygenerować?

Konsole są słabsze od pecetów, ale to nie próba rozpalenia ognia pod dawno wygasłym paleniskiem wojny poszczególnych platform, tylko fakt wynikający z przeznaczenia: konsole są tylko do grania, komputery także do innych zastosowań. Dysponując zapasem mocy względem konkurencji, pecety zdolne są do generowania lepszej, wyraźniejszej i bardziej płynnej rozgrywki. Chyba że żyjecie w 2026 roku i wielu developerom słowo „optymalizacja” nie kojarzy się już absolutnie z niczym.

Lego Batman: Legacy of the Dark Knight zapowiada się na doskonały powrót do Gotham. Developerzy z TT Games dwoją się i troją, by wydobyć z ogranej na wszystkie sposoby formuły jeszcze więcej zabawy oraz specyficznego dla gier z tej serii humoru. Na opublikowanych dotychczas zwiastunach wielokrotnie widzieliśmy nostalgiczne powroty do najpopularniejszych momentów Batmana, a dzisiejszy, premierowy trailer sięga po emblematyczne „Kiss from a Rose” Seala. I chociaż utwór kojarzy się z raczej średnią ekranizacją przygód Gacka, to chyba większość fanów Mrocznego Rycerza uśmiechnie się podczas tego krótkiego seansu:

Jeśli udało mi się was wprawić w lepszy humor, to dla równowagi będę musiał go trochę zepsuć. Jak sami widzieliście, Lego Batman: Legacy of the Dark Knight nie jest najbardziej bogatą wizualnie grą wideo tego roku, ale jej wymagania sprzętowe wyglądają jak jeden z gorszych żartów Jokera.

By odpalić grę, potrzebny nam procesor Intel Core i5-10600K lub AMD Ryzen 5 1600, 16 GB pamięci RAM oraz stareńki GeForce GTX 960 z 4 GB pamięci, AMD Radeon RX 6400 albo Intel Arc A580 8 GB. Problem w tym, że taki zestaw gwarantuje rozgrywkę w rozdzielczości 1080p i 30 klatkach tylko pod warunkiem, że skorzystamy z generatora klatek FSR lub XeSS. Lego Batman: Legacy of the Dark Knight to gra w otwartym świecie, w dodatku zbudowana na Unreal Enginie 5, który od lat mierzy się z wielką krytyką stanu technicznego napędzanych nim produkcji. O pomyłce developerów raczej nie może być mowy. Podobne wpadki zdarzały się już wcześniej i twórcy niektórych gier otwarcie wspominali o wymogach użycia generatora klatek do płynnej rozgrywki, ale to chyba pierwszy tak jaskrawy przypadek.

Baner Banner CD-Action Heroes of Might and Magic, numer 2

Lego Batman: Legacy od the Dark Knight pojawi się 22 maja na pecetach, PlayStation 5 oraz Xboksach Series X|S. Nieco później ma zadebiutować port na Nintendo Switcha 2.

Jedna odpowiedź do “Generator klatek potrzebny do grania w klocki. Lego Batman: Legacy of the Dark Knight nostalgicznym zwiastunem premierowym odwraca uwagę od absurdu”

  1. Weź jakiemuś dzieciakowi lub komuś kto nie gra w gry i nie siedzi w temacie pokaż tego Batmana i pierwszą lepszą grę LEGO sprzed 10 lat, a już zwłaszcza ostatnią grę z tej serii czyli Saga Skywalkerów to totalnie różnicy nie zauważy pod względem graficznym i nawet by go to nie obchodziło.
    Wymagania gier po prostu rosną z roku na rok i nie ma to nic wspólnego z oprawą graficzną.

Skomentuj