04.03.2026
Często komentowane 41 Komentarze

Ghost of Yotei na PC? Zapomnijcie, Sony porzuca portowanie gier na inne platformy

Ghost of Yotei na PC? Zapomnijcie, Sony porzuca portowanie gier na inne platformy
Sony w 2020: masz, poczęstuj się. Sony w 2026: nie no, żartowałem.

Jeszcze kilka lat temu radośnie ogłaszaliśmy rekordy zainteresowania pecetowymi portami ostatnich części God of War, Horizona czy Marvel’s Spider-Man. Dobre czasy się skończyły, a Sony najwyraźniej uznało, że niektóre pieniądze śmierdzą.

Kilka dni temu Jason Schreier na łamach Bloomberga ogłosił nadchodzącą rewolucję – tytuły z PlayStation podobno miały przestać pojawiać się na pecetach. Z perspektywy ostatnich lat doniesienia brzmiały co najmniej dziwnie; firma przecież od kilku lat prowadzi konsekwentną ofensywę na blaszaki, co podkreśliło wykupienie studia Nixxes w 2021. Najwyraźniej coś się zmieniło, bo teraz Schreier wrócił do tematu i zdradził, że Sony nadal jest zainteresowane wydawaniem części tytułów na PC. Chodzi o produkcje usługowe, takie jak Marvel Tōkon: Fighting Souls i debiutujący już jutro Marathon, co jest oczywiście reakcją na sukces Helldivers 2. Choć szczyt zainteresowania grą miał miejsce 2 lata temu, do dziś na serwerach na samym Steamie bawi się około 60 tysięcy osób dziennie.

Zbliżające się lub wydane niedawno gry singlowe mają pozostać dostępne wyłącznie na PlayStation – dziennikarz wymienia tutaj Ghost of Yotei oraz Sarosa. Informacje pochodzą od przedstawicieli Sony zaznajomionych ze strategią korporacji, ale nieupoważnionych do wypowiadania się o tym publicznie. Rzecznik Sony nabiera wody w usta i odmawia komentarza, zatem potwierdzeniem lub zaprzeczeniem tych informacji będzie najprawdopodobniej najbliższa przyszłość.

W zeszłym roku m.in. z powodu nieustannych problemów ze sprzedażą nowych Xboksów, Microsoft w zasadzie porzucił jakąkolwiek ekskluzywność swoich gier. Rozpoczął coś, co nazywam „segizacją”, czyli pójściem w ślady Segi po fiasku Dreamcasta, czyli skupieniem się przede wszystkim na działalności wydawniczej. Tym samym Gears of War, Halo i Forza, produkcje kojarzone z „zielonymi” konsolami, zawitały na PlayStation, gdzie poradziły sobie naprawdę dobrze. Mimo tego, jak wynika z ostatniego raportu, gamingowa część Microsoftu dalej jest pod kreską.

Baner Banner CD-Action Heroes of Might and Magic, numer 2

Kolejne ruchy (konwulsje?) giganta z Redmond to dla Sony kopalnia wiedzy i gotowa instrukcja obsługi współczesnego rynku gier. Już w ubiegłym roku prognozowano, że oprócz PlayStation na rynku znajdzie się miejsce dla jeszcze jednego sprzętu i raczej będzie to Nintendo Switch 2. Jeśli mielibyśmy oceniać po sprzedaży, to w analogicznym okresie Switch 2 prześcignął Xboksa, a na niektórych rynkach stał się najchętniej kupowaną konsolą 2025 roku. Nintendo obrało strategię przeciwną do Microsoftu i raczej trzyma się własnej platformy, co jak na razie przynosi doskonałe rezultaty. Czy Sony zamierza naśladować te ruchy? Najwyraźniej tak, chociaż pewnie nie bez znaczenia pozostają plotki o tym, że nowy Xbox będzie napędzany Windowsem, co hipotetycznie oznaczałoby, że największe hity z PlayStation przeportowane na PC mogłyby działać również na sprzęcie bezpośredniej konkurencji. Nie wiem jak wy, ale ja bym się cieszył, że więcej osób może się dobrze bawić… I chyba dlatego nie nadaję się do pracy w korporacji.

Zapowiedziana w tym roku Kena: Scars of Kosmora oraz Death Stranding 2: On the Beach to najbliższe premiery Sony na pecetach. Co dalej? Podjazdowa wojna konsol na tytuły na wyłączność, czyli coś, co doskonale znamy z przeszłości.

41 odpowiedzi do “Ghost of Yotei na PC? Zapomnijcie, Sony porzuca portowanie gier na inne platformy”

  1. Wszystko co mnie interesowało to już wydali.
    Zagrałbym w Yotei jakby wyszedł, ale jak nie chcą mojej kasy to spoko.
    To w końcu zwykły reskin Tsushimy z toksyczną aktywistką w roli głównej, więc przeboleje brak na PC.
    Najważniejsze że Kena będzie na PC 😉

  2. Dominik Polewka 4 marca 2026 o 19:21

    I bardzo słusznie. O ekskluzywność trzeba dbać!

  3. Odwracania katastrofalnych decyzji Jima Ryana ciąg dalszy. Już kilka razy o tym rozmawialiśmy, więc nie ma sensu się powtarzać. Nadal podzielam zdanie części redakcji CD-Action – tytuły ekskluzywne są tym, co napędza poszczególne platformy, a za sprawą siły konkurencji całą branżę. O ile jeszcze dekadę temu mogło nam się wydawać, że ich nie potrzebujemy, że to „przeżytek ery wojny konsol” i w interesie nas wszystkich jest kurs w stronę multiplatformowości, to ostatnie lata dość jasno pokazały błędy takiego rozumowania.

    • Zastanawiam się, o jakich błędach mówisz, chyba że masz na myśli wynik finansowy Sony. Dla konsumenta multiplatformowość nie ma wad, sztuczna ekskluzywność wymusza dodatkowe zakupy, a to jest korzystne tylko dla producentów.

      • Kubuś Ruchatek 5 marca 2026 o 09:33

        Exy to wizytówka danej platformy. Bez exów platformy się niczym nie będą wyróżniać. To exy powodowały, że chciałeś Playstation, Xboxa czy coś od Nintendo. Musiały być dobre, żeby przyciągnąć do sprzętu. Więc gracz zyskiwał świetne gry. A gdy platforma X wypuściła świetną grę, to platforma P musiała odpowiedzieć czymś równie dobrym dla swoich klientów. Dla mnie jak najwięcej exów to świetna wiadomość. To znaczy, że producent danej konsoli dba o swój sprzęt. Nintendo wie co robi, mam nadzieję, że Sony wróci na drogę exów.

      • Kubuś Ruchatek napisał(a):

        Exy to wizytówka danej platformy. Bez exów platformy się niczym nie będą wyróżniać. To exy powodowały, że chciałeś Playstation, Xboxa czy coś od Nintendo. Musiały być dobre, żeby przyciągnąć do sprzętu. Więc gracz zyskiwał świetne gry. A gdy platforma X wypuściła świetną grę, to platforma P musiała odpowiedzieć czymś równie dobrym dla swoich klientów. Dla mnie jak najwięcej exów to świetna wiadomość. To znaczy, że producent danej konsoli dba o swój sprzęt. Nintendo wie co robi, mam nadzieję, że …

        Trzeba być naprawdę tenteges, żeby wybierać platformę do gier na podstawie jakiejś pojedynczej gry, albo dwóch. Znaczy oczywiście ludzie są różni… Ale tak idąc w stronę zachowań racjonalnych, to jednak bardziej wybór między miejscem grania lub kosztem sprzętu/gier. Zawsze będzie podział na tych którym użytkowo czy finansowo bardziej leży PC albo taka, czy inna konsola.

  4. Ktoś mi wyjaśni radość ludzi z powrotu do exclusivów pls. Jak narazie to dla mnie zwykła złośliwość i ból dupy, że więcej ludzi mogło cieszyć się grą. Jak dla mnie zły news ale podchodzę jak BenDover: nie dostaną moich pieniędzy i tyle.

    • Avatar photo
      Sam GoldmanRedakcja 4 marca 2026 o 23:27

      Mentalność psa ogrodnika, co tu tłumaczyć 🤷‍♂️

      • Artur Mazurek 5 marca 2026 o 09:38

        Zawsze podziwiałem umiejętność „zamykania” rozbudowanych, wielowątkowych kwestii jednym, krótkim i nieznoszącym sprzeciwu stwierdzeniem, niczym prawdą objawioną. „Mentalność psa ogrodnika” – no rzeczywiście, co tu tłumaczyć, skoro to wszystko jest takie proste? Gdyby jednak przeszło ci przez głowę, że być może jednak chodzi o coś więcej, niż ludzkie słabostki, to na twoim miejscu poszedłbym tropem wspomnianym w jednym z komentarzy i przyglądnął się dyskusji na łamach „CD-Action”, numer 03/2025. Rzecz jasna, wspomniany tekst również nie wyczerpuje tematu, ale pozwala spojrzeć nań pod wieloma różnymi kątami.

      • Avatar photo
        Sam GoldmanRedakcja 5 marca 2026 o 14:30

        Ależ oczywiście, że problem jest bardziej złożony. Jak każdy problem. Ale roztrząsanie się nad niektórymi nie ma sensu i poczucie wyższości NIEKTÓRYCH fanów konsol/pozłacanych kabli do słuchania muzyki/marek ubrań/poglądów politycznych/kraftowego piwa/fotografowania/etc. to właśnie taki przypadek.

      • Artur Mazurek napisał(a):

        Zawsze podziwiałem umiejętność „zamykania” rozbudowanych, wielowątkowych kwestii jednym, krótkim i nieznoszącym sprzeciwu stwierdzeniem, niczym prawdą objawioną. „Mentalność psa ogrodnika” – no rzeczywiście, co tu tłumaczyć, skoro to wszystko jest takie proste? Gdyby jednak przeszło ci przez głowę, że być może jednak chodzi o coś więcej, niż ludzkie słabostki, to na twoim miejscu poszedłbym tropem wspomnianym w jednym z komentarzy i przyglądnął się dyskusji na łamach „CD-Action”, numer 03/2025. …

        To proszę powiedz, jakie są motywacje posiadacza danej platformy, który się cieszy, że pewne dostępna w niej treści, są niedostępne dla innych? Jaki jest zysk tej osoby?

    • Kubuś Ruchatek 5 marca 2026 o 09:09

      Widać, że nie masz konsol i ich nie rozumiesz. Ekskluziwy napędzały rozwój gier przez lata. To wizytówka danej platformy przyciągająca ludzi do sprzętu. Muszą być dobre, żebyś dla niej kupił konsolę. Dobry ex powoduje, że rywal chce zrobić coś lepszego, jak rywalizacja Mario z Soniciem, Killzone kontra Halo, Forza vs Gran Turismo itd. Multiplatforma to zwykły towar z supermarktetu, exclusive to jak ręcznie wykonane dzieło dostępne w jednym sklepie. Musi być na tyle dobre, żebyś się do tego sklepu pofatygował. Xbox odszedł od wojen konsol i exów i dlatego upadł. Nintendo trzyma się exów i dobrze na tym wychodzi. Sony widzi dokąd zaprowadziła Xboksa droga multiplatformowości i dlatego się wycofują. Gracze tylko na tym skorzystają.

    • szczurwysyn 5 marca 2026 o 09:51

      @Kaleos Myślę, że ludzie dobrze wyjaśniają, dlaczego propsują lub ganią ekskluzywność gier. Wystarczy się wczytać i przyjąć do wiadomości, że mają inne priorytety i punkt widzenia niż ty, zamiast z góry ustawiać się w pozycji: to na pewno zwykła złośliwość, a ci ludzie to psy ogrodnika.

      IMO obie strony mają sensowne argumenty, a mnie eksy ani ziębią, ani grzeją Jest tyle gier na rynku, że naprawdę nie ma potrzeby dokarmiać swoje fomo.

      • Kubuś Ruchatek napisał(a):

        Exy to wizytówka danej platformy. Bez exów platformy się niczym nie będą wyróżniać.

        To nadal wygląda jak problem platformy, a nie mój. Nie widzę też żadnego połączenia miedzy jakością tytułu, a jego dostępnością na większej liczbie platform, chyba ze chcesz powiedzieć, że nagradzane i lubiane tytuly ekskluzywne, ktore te ekskluzywnosc stracily (Spider-man, GoW 2018, Uncharted), staly sie przez to gorszymi grami?

      • Kubuś Ruchatek 5 marca 2026 o 12:33

        @Quetz

        „Nie widzę też żadnego połączenia miedzy jakością tytułu, a jego dostępnością na większej liczbie platform”

        Oczywiście jest związek. Ex jest reklamówką konsoli, musi być przynajmniej dobry, żeby sprzedał konsolę. Słaba gra tego nie zrobi. Multiplatformy nie sprzedają sprzętu, a dodatkowo ich słabszą jakość może zniwelować dla wydawcy większa liczba potencjalnych klientów. Exy sprawiały, że platforma była wyjątkowa i chciałeś ją mieć. I tak robi Nintendo i to działa. Uncharted po wypuszczeniu po jakimś czasie na PC pozostaje świetną grą, ale przestaje być kojarzonym z samym Playstation. Mogłeś zagrać nie mając PS4 /PS5. A powinno być tak, że chcesz grać w Uncharted to kupujesz PS5. Sony tworzy dobre gry, żeby sprzedawać konsole, gracze kupują konsole, żeby grać w dobre gry. To się samo napędzało przez lata i powinni do tego wrócić. PC też ma swoje exy. Mi się nie podoba, że na PS5 mogę zagrać w Halo, Forzę czy Gearsy. Tak samo jak w Age of Empires. Te gry powinny pozostać na Xboksach i PC.

      • Kubuś Ruchatek napisał(a):

        @Quetz
        Mi się nie podoba, że na PS5 mogę zagrać w Halo, Forzę czy Gearsy. Tak samo jak w Age of Empires. Te gry powinny pozostać na Xboksach i PC.

        Forza właśnie jest dla mnie znaczącym przykładem. Akurat początkowo nie wychodziła na PC. Szukałem jakiejś fajnej ściganki gdy nowe Nfsy zaczęły rozczarowywać i spodobała mi się. Czekam na kolejną część w Japonii. Obecnie seria zdominowała gatunek i na PS5 też bardzo dobrze się przyjęła. Byłoby dziwnie gdyby nagle porzucili multiplatformowość.

      • Kubuś Ruchatek napisał(a):

        Oczywiście jest związek. Ex jest reklamówką konsoli, musi być przynajmniej dobry, żeby sprzedał konsolę. Słaba gra tego nie zrobi. Multiplatformy nie sprzedają sprzętu, a dodatkowo ich słabszą jakość może zniwelować dla wydawcy większa liczba potencjalnych klientów. Exy sprawiały, że platforma była wyjątkowa i chciałeś ją mieć. I tak robi Nintendo i to działa. Uncharted po wypuszczeniu po jakimś czasie na PC pozostaje świetną grą, ale przestaje być kojarzonym z samym Playstation. Mogłeś zagrać nie mając PS4 /PS5. A powinno być tak, że chcesz grać w Uncharted to kupujesz PS5. Sony tworzy dobre gry, żeby sprzedawać konsole, gracze kupują konsole, żeby grać w dobre gry. To się samo napędzało przez lata i powinni do tego wrócić. PC też ma swoje exy. Mi się nie podoba, że na PS5 mogę zagrać w Halo, Forzę czy Gearsy. Tak samo jak w Age of Empires. Te gry powinny pozostać na Xboksach i PC.

        Masz rację, sprowadzenie tego do prostej zasady „pies ogrodnika” nie wyczerpuje tematu. Najpierw wyłuszczasz bowiem swój problem z tym, że czułeś się wyjątkowy posiadając tę platformę, a teraz już tak się nie czujesz, bo inni też mają dostęp do tych samych gier…
        Potem przechodzisz przez etap fanbojstwa marki, aby zakończyć w finale syndromem sztokholmskim na temat bólu jaki Ci sprawia, że masz dostęp do gier z innych platform…

      • Kubuś Ruchatek 5 marca 2026 o 15:32

        @Mosparko

        Platformy powinny się różnić dostępnymi grami, a nie tylko kształtem pada. Ludzie nie kupują Xboksów, bo mogą w te gry zagrać na PC lub PS5. Jak Sony będzie wypuszczać cały czas gry na PC to znowu po co komu PS5? Po co różne sprzęty, na których zagrasz w to samo? Multiplatformy i tak będą, ale każda konsola powinna mieć swoje charakterystyczne marki tylko dla siebie. Nie wybierało się nigdy konsoli ze względu na pada i inne duperele, a ze względu na gry. Firma robi jak najlepsze gry, aby przyciągnąć do swojej platformy, na czym gracze zyskują lepsze gry. Bo exy sprzedają nie tylko siebie, ale całą platformę. Nie mogą być słabe. Konsole muszą mieć jakieś gry na własność, aby podtrzymywać swoją tożsamość. Nintendo robi cuda z Mario i Zeldą, bo te gry sprzedadzą Switche, a potem kolejne gry, kolejne konsole itd. I te gry są fenomenalne. Chcesz tego Switcha, żeby w nie zagrać.

    • szczurwysyn 5 marca 2026 o 09:57

      @Kaleos Myślę, że ludzie dobrze tłumaczą, dlaczego propsują lub ganią ekskluzywność gier. Wystarczy się wczytać i przyjąć do wiadomości, że mają inne priorytety i punkt widzenia niż ty, zamiast z góry ustawiać się w pozycji: to na pewno zwykła złośliwość, a ci ludzie to psy ogrodnika.

      IMO obie strony mają sensowne argumenty. Mnie osobiście eksy ani grzeją, ani ziębią, bo jest tyle gier na rynku, że na prawdę nie ma potrzeby jeszcze dokarmiać swoje fomo.

  5. fanboyfpsow 4 marca 2026 o 20:20

    Dla mnie ciekawe były spider- many i Uncharted 4 oraz obie części the last of us… szkoda że nie wydali killzona choć by shadow Fall i reszty Unchartedów. Po za tym ich porty były w większości tragiczne… no nic w najnowszego Wolwerina sobie nie pogram… łaski bez… dziwna decyzja swoją drogą… myślałem że takiemu korpo jak Sony zależy na jak największym zysku tanim kosztem…

    • Days Gone jeszcze względne…

      • fanboyfpsow 4 marca 2026 o 21:29

        2 razy do tej gry podchodziłem ale kompletnie mnie wynudziła….. Jeżdżenie motorem tam i z powrotem fabuła na siłę przeciągana… Do dzisiaj zakończenia nie widziałem i jakoś mi nie zależy…. Taki tani the last of us na motorze.

      • fanboyfpsow napisał(a):

        2 razy do tej gry podchodziłem ale kompletnie mnie wynudziła….. Jeżdżenie motorem tam i z powrotem fabuła na siłę przeciągana… Do dzisiaj zakończenia nie widziałem i jakoś mi nie zależy…. Taki tani the last of us na motorze.

        W sumie też jej nie skończyłem XD
        Ale jeszcze będę robił podejście. Początek jest strasznie nudny i za pierwszym podejściem wymiękłem, bo myślałem, że cała gra jest taka, potem się dowiedziałem że nie. Za drugim razem nawet pograłem kilkanaście godzin, dla mnie historia poszukiwań tej dziewczyny jest nawet wiarygodna i interesująca, ale walka z ludzkimi przeciwnikami jest jakaś taka drętwa i „kanciasta”, że w pewnym momencie mi zbrzydła i odpuściłem po raz drugi. Mimo wszystko chcę jeszcze raz spróbować, może będę miał więcej tolerancji.
        Dlatego napisałem, że „względna” 😉
        Z LOU to niewiele gier jest w stanie konkurować. Dodatkowo LOU wygląda wręcz obłędnie na projektorze w maksymalnych ustawieniach. Dosłownie kilka dni temu skończyłem drugą część i nie mogłem oczu oderwać. Poziom fabuły, zwłaszcza drugiej części, znakomity (acz jeden z motywów ewidentnie nie wyszedł) Ale mimo wyższości fabuły i grafiki, gier do końca nie można porównywać, bo DG to jednak otwarty świat i inne zasady zabawy.

      • fanboyfpsow 5 marca 2026 o 08:20

        Ja za drugim razem w Days gone doszedłem do 70% gry i ostatecznie miałem dość… Kompletnie mi ten gameplay nie podszedł… Walka z Hordami to udręka a fabuła po tym jak się dowiedziałem co się faktycznie stało z żoną głównego bohatera już kompletnie mnie nie interesowała. Co do the last of us zwłaszcza part2 to owszem pod względem grafiki mimiki tważy szczegółowości jest obłedna ale za to fabuła….. no cóż….. Nie przeszkadza mi już ten wątek LGBT niech sobie już tam jest ale to jak potraktowano Joela i to jak na siłę wybielano Abby a jak na siłę z Eli robiono masową morderczynię zabijającą wszystko co się rusza by na samym końcu się poddać no to tego już nie ścierpię.. Więcej wypowiadać się nie będę bo szkoda więcej szczempić ryja.

  6. Przypomnę, że Sony ostatnio wydało crapa czyli gówno God Of War oraz Bluepoint Games także u Sony jest źle i po prostu łapią na chwilę oddech bo jeszcze przed 2030 rokiem konsole będą przeżytkiem, a EXY nic nie będą znaczyć chociaż w zasadzie to już nic nie znaczą.

  7. Mi się wydaję, że mówiąc o ekskluzywności gier zapomina się o jednym, zajebiście ważnym aspekcie. Mianowicie, te exclusivy muszą być zajebiste. A nie po prostu być.

    • Jak czytam co poniektórych, to mam wrażenie, że dla nich jest najważniejsze, żeby należeć do „klubu”, który ma coś, czego inni nie mają, a jakość tego jest sprawą drugorzędną.

  8. NOWAHUTANACZASIE 4 marca 2026 o 23:16

    Co do decyzji Sony to szkoda nawet komentować xd
    Konsole do zaorania, i tak są na kursie kolizyjnym. Wszystko powinno wychodzić na PC i święty spokój💪😊

  9. Kubuś Ruchatek napisał(a):

    Ex jest reklamówką konsoli, musi być przynajmniej dobry, żeby sprzedał konsolę. Słaba gra tego nie zrobi. Multiplatformy nie sprzedają sprzętu, a dodatkowo ich słabszą jakość może zniwelować dla wydawcy większa liczba potencjalnych klientów. Exy sprawiały, że platforma była wyjątkowa i chciałeś ją mieć.

    Zdajesz sobie sprawę, że nadal wymieniasz plusy exclusive’ów dla… producenta konsoli? Nie ma plusów dla graczy, poza dziwnym poczuciem wyższości u niektórych (zapewne wielokrotnie nieuświadomionym), że wybrali „lepszą” platformę. Ale to jest kapiszon, nie argument.

  10. szczurwysyn 5 marca 2026 o 15:43

    @Quetz
    „Nie ma plusów dla graczy, poza dziwnym poczuciem wyższości u niektórych (zapewne wielokrotnie nieuświadomionym), że wybrali „lepszą” platformę.”

    @Mosparko
    „Jak czytam co poniektórych, to mam wrażenie, że dla nich jest najważniejsze, żeby należeć do „klubu”, który ma coś, czego inni nie mają, a jakość tego jest sprawą drugorzędną.”

    „Masz rację, sprowadzenie tego do prostej zasady „pies ogrodnika” nie wyczerpuje tematu. Najpierw wyłuszczasz bowiem swój problem z tym, że czułeś się wyjątkowy posiadając tę platformę, a teraz już tak się nie czujesz, bo inni też mają dostęp do tych samych gier…
    Potem przechodzisz przez etap fanbojstwa marki, aby zakończyć w finale syndromem sztokholmskim na temat bólu jaki Ci sprawia, że masz dostęp do gier z innych platform…”

    @Sam Goldman

    „Mentalność psa ogrodnika, co tu tłumaczyć”

    „Ale roztrząsanie się nad niektórymi nie ma sensu i poczucie wyższości NIEKTÓRYCH fanów konsol/pozłacanych kabli do słuchania muzyki/marek ubrań/poglądów politycznych/kraftowego piwa/fotografowania/etc. to właśnie taki przypadek.”

    RiP czytanie ze zrozumieniem i sztuka dyskusji. To jest jakiś rak dzisiejszych czasów, że ludzie zamiast odnosić się do tematu rozmowy i tego co kto napisał, to kreślą jakieś swoje poboczne konteksty, przystawiają do nich swoją miarę (a nie rozmówcy) i na tej podstawie bawią się w jakąś psychoanalizę i pokazywanie, jak to niby nie górują nad kimś moralnie. Tak się nie da rozmawiać, bo wy walicie stejtmenty, a nie chcecie wymieniać zdania/argumenty.

    • Kompletnie chybiony strzal, moj komentarz odnosi się dokladnie do tego, co kolega wyzej stawia jako argument, a jest tym zysk producenta konsoli i dobre samopoczucie kupujących. Wiecej zalet dla graczy do tej pory nie nazwal, co moim zdaniem udowadnia moja teze, ze exy nie maja wartosci dla graczy ogolem.

      Moze warto spróbować najpierw zrozumieć, o czym jest mowa, zanim zacznie sie histeryzować o „rakach” i „upadku dyskusji”?

      • szczurwysyn 5 marca 2026 o 16:54

        „Ex jest reklamówką konsoli, musi być przynajmniej dobry, żeby sprzedał konsolę. Słaba gra tego nie zrobi.”

        Robienie dobrych gier jest wartością dla graczy, a nie dla producenta. Pominąłeś ten fragment i dołożyłeś kontekst, że ktoś się czuje lepszy od innych, bo kupił dany sprzęt.

        Nie histeryzuję, znowu sobie dopowiadasz i potwierdzasz to, o czym piszę.

  11. szczurwysyn napisał(a):

    Robienie dobrych gier jest wartością dla graczy, a nie dla producenta

    Zwiazku miedzy tym stwierdzeniem a ekskluzywnoscia tytulu za bardzo nie udowodniliscie, co sprowadza caly argument do malo przekonujacej anegdotki.

    Wybacz, ale dla mnie uzycie pojęć „rak” i „smierc” w tak banalnym kontekście jest niczym innym jak histeryzowaniem.

    • szczurwysyn 5 marca 2026 o 21:06

      „Zwiazku miedzy tym stwierdzeniem a ekskluzywnoscia tytulu za bardzo nie udowodniliscie, co sprowadza caly argument do malo przekonujacej anegdotki.”

      Tak samo ty nie udowodniłeś braku takiej zależności. Nie wiem nawet jak taki dowód miałby wyglądać, jak to jest sprawa bardziej światopoglądowa.
      Ja nie jestem stroną w tym sporze, bo dla mnie to nie ma za bardzo znaczenia, czy jakaś konsola ma gry ekskluzywne, czy nie. I tak mam w co grać. Mi chodzi o to, że typy piszą wam w komentarzach, dlaczego w ich opinii eksy są dobre, a wy to negujecie tylko dlatego, że uważacie inaczej. Zamiast wymiany poglądów jest dorabianie niecnej motywacji lub odnoszenie się do osób trzecich.

      „Wybacz, ale dla mnie uzycie pojęć „rak” i „smierc” w tak banalnym kontekście jest niczym innym jak histeryzowaniem.”

      Proponuję zapoznać się z pojęciem hiperboli oraz histerii w takim razie.

      • „Tak samo ty nie udowodniłeś braku takiej zależności”
        Ale to nie ja robię z tego argument, nie na mnie leży ciężar dowodu.

        „Mi chodzi o to, że typy piszą wam w komentarzach, dlaczego w ich opinii eksy są dobre, a wy to negujecie tylko dlatego, że uważacie inaczej”

        Mylisz się, przynajmniej ja odpowiadam bezpośrednio na ich twierdzenia, uważając że są niepoparte niczym innym, jak właśnie preferencją dla danej marki. Dla ogółu graczy ekskluzywność nie jest pozytywna np., z przyczyn ekonomicznych i ciężko mi znaleźć w ich wypowiedziach jakąkolwiek kontrę do tego.

        Ekskluzywność stawia sztuczną barierę w dostępie do interesujących nas tytułów, w żaden sposób nie gwarantuje jakości (mało to kiepskich exów na PS? Swojego czasu ich sklep był dosłownym śmietnikiem z tytułami jak „Życie tygrysa”, itp.), zatem jest dla graczy niekorzystna. Dla producentów może jak najbardziej być dobra, bo niejako więzi odbiorców w danym ekosystemie – procent graczy posiadających kilka platform jest nieduży. A taka sytuacja wywołuje u wielu odbiorców potrzebę dodatkowego usprawiedliwiania swojego zakupu przez krytykę konkurencyjnego sprzętu i tytułów – w psychologii nazywa się to dysonansem podecyzyjnym.

        Więc jaki jest plus ekskluzywności, poza wspomnianym lepszym samopoczuciem zwolenników danej marki?

        (Sam też nie jestem stroną w sporze, stać mnie na każdą platformę, jaka mnie interesuje, ale to nie zmienia mojej – dość racjonalnej, sądzę – oceny sytuacji)

      • szczurwysyn 6 marca 2026 o 08:02

        „Ale to nie ja robię z tego argument, nie na mnie leży ciężar dowodu.”

        Na jakoś gier składa się milion czynników, nie da się tego wprost udowodnić, zwłaszcza że jest to proces rozłożony w długim okresie. Jednak jakąś poszlaką może być obecna sytuacja na rynku konsol, gdzie gry od MS chyba najmniej kojarzą się z jakością i dopracowaniem, a to one są wypuszczane jak najszerzej.

        „uważając że są niepoparte niczym innym, jak właśnie preferencją dla danej marki. Dla ogółu graczy ekskluzywność nie jest pozytywna np., z przyczyn ekonomicznych i ciężko mi znaleźć w ich wypowiedziach jakąkolwiek kontrę do tego.”

        No ale ich własne preferencje nie muszą brać pod uwagę ogółu graczy, bo by nie były ich, więc nie wiem o jaką kontrę chodzi 😃
        I wynikają między innymi z tego, czy dana konsola ma dobre exy (nie jakiekolwiek), a bardzo rzadko jest fanbojstwem na zasadzie tylko niebiescy/czerwoni/zieloni, a reszta do piachu.

        „Ekskluzywność stawia sztuczną barierę w dostępie do interesujących nas tytułów, w żaden sposób nie gwarantuje jakości (mało to kiepskich exów na PS? Swojego czasu ich sklep był dosłownym śmietnikiem z tytułami jak „Życie tygrysa”, itp.)”

        No nie gwarantuje, ale to nie znaczy, że nie ma zależności. Dosyć intuicyjne jest rozumowanie, że jak możesz sprzedać grę tylko na jednej platformie to musisz bardziej dbać o jej jakość, bo w razie czego nie nadgonisz sprzedaży marketingiem i dostępnością w innych miejscach.

        „A taka sytuacja wywołuje u wielu odbiorców potrzebę dodatkowego usprawiedliwiania swojego zakupu przez krytykę konkurencyjnego sprzętu i tytułów – w psychologii nazywa się to dysonansem podecyzyjnym.”

        Tacy ludzie znajdą się i bez gier ekskluzywnych (xboxiarze flexują się gamepassen, pececiarze mocą sprzętu), ale jest to margines.

        „Więc jaki jest plus ekskluzywności, poza wspomnianym lepszym samopoczuciem zwolenników danej marki?”

        Konkurencja między producentami, a to jest jedyny bat na korporacje.

  12. Sony – firma która usilnie chce sprzedać Ci konsole – żebyś zagrał w 3 gry – nie dziękuje, na pc jest wystarczająco dużo gier.

Skomentuj Kubuś Ruchatek Anuluj pisanie odpowiedzi