2 godzin temu
9 Komentarze

Ghost of Yotei na PC? Zapomnijcie, Sony porzuca portowanie gier na inne platformy

Ghost of Yotei na PC? Zapomnijcie, Sony porzuca portowanie gier na inne platformy
Sony w 2020: masz, poczęstuj się. Sony w 2026: nie no, żartowałem.

Jeszcze kilka lat temu radośnie ogłaszaliśmy rekordy zainteresowania pecetowymi portami ostatnich części God of War, Horizona czy Marvel’s Spider-Man. Dobre czasy się skończyły, a Sony najwyraźniej uznało, że niektóre pieniądze śmierdzą.

Kilka dni temu Jason Schreier na łamach Bloomberga ogłosił nadchodzącą rewolucję – tytuły z PlayStation podobno miały przestać pojawiać się na pecetach. Z perspektywy ostatnich lat doniesienia brzmiały co najmniej dziwnie; firma przecież od kilku lat prowadzi konsekwentną ofensywę na blaszaki, co podkreśliło wykupienie studia Nixxes w 2021. Najwyraźniej coś się zmieniło, bo teraz Schreier wrócił do tematu i zdradził, że Sony nadal jest zainteresowane wydawaniem części tytułów na PC. Chodzi o produkcje usługowe, takie jak Marvel Tōkon: Fighting Souls i debiutujący już jutro Marathon, co jest oczywiście reakcją na sukces Helldivers 2. Choć szczyt zainteresowania grą miał miejsce 2 lata temu, do dziś na serwerach na samym Steamie bawi się około 60 tysięcy osób dziennie.

Zbliżające się lub wydane niedawno gry singlowe mają pozostać dostępne wyłącznie na PlayStation – dziennikarz wymienia tutaj Ghost of Yotei oraz Sarosa. Informacje pochodzą od przedstawicieli Sony zaznajomionych ze strategią korporacji, ale nieupoważnionych do wypowiadania się o tym publicznie. Rzecznik Sony nabiera wody w usta i odmawia komentarza, zatem potwierdzeniem lub zaprzeczeniem tych informacji będzie najprawdopodobniej najbliższa przyszłość.

W zeszłym roku m.in. z powodu nieustannych problemów ze sprzedażą nowych Xboksów, Microsoft w zasadzie porzucił jakąkolwiek ekskluzywność swoich gier. Rozpoczął coś, co nazywam „segizacją”, czyli pójściem w ślady Segi po fiasku Dreamcasta, czyli skupieniem się przede wszystkim na działalności wydawniczej. Tym samym Gears of War, Halo i Forza, produkcje kojarzone z „zielonymi” konsolami, zawitały na PlayStation, gdzie poradziły sobie naprawdę dobrze. Mimo tego, jak wynika z ostatniego raportu, gamingowa część Microsoftu dalej jest pod kreską.

Baner Banner CD-Action Heroes of Might and Magic, numer 2

Kolejne ruchy (konwulsje?) giganta z Redmond to dla Sony kopalnia wiedzy i gotowa instrukcja obsługi współczesnego rynku gier. Już w ubiegłym roku prognozowano, że oprócz PlayStation na rynku znajdzie się miejsce dla jeszcze jednego sprzętu i raczej będzie to Nintendo Switch 2. Jeśli mielibyśmy oceniać po sprzedaży, to w analogicznym okresie Switch 2 prześcignął Xboksa, a na niektórych rynkach stał się najchętniej kupowaną konsolą 2025 roku. Nintendo obrało strategię przeciwną do Microsoftu i raczej trzyma się własnej platformy, co jak na razie przynosi doskonałe rezultaty. Czy Sony zamierza naśladować te ruchy? Najwyraźniej tak, chociaż pewnie nie bez znaczenia pozostają plotki o tym, że nowy Xbox będzie napędzany Windowsem, co hipotetycznie oznaczałoby, że największe hity z PlayStation przeportowane na PC mogłyby działać również na sprzęcie bezpośredniej konkurencji. Nie wiem jak wy, ale ja bym się cieszył, że więcej osób może się dobrze bawić… I chyba dlatego nie nadaję się do pracy w korporacji.

Zapowiedziana w tym roku Kena: Scars of Kosmora oraz Death Stranding 2: On the Beach to najbliższe premiery Sony na pecetach. Co dalej? Podjazdowa wojna konsol na tytuły na wyłączność, czyli coś, co doskonale znamy z przeszłości.

9 odpowiedzi do “Ghost of Yotei na PC? Zapomnijcie, Sony porzuca portowanie gier na inne platformy”

  1. Wszystko co mnie interesowało to już wydali.
    Zagrałbym w Yotei jakby wyszedł, ale jak nie chcą mojej kasy to spoko.
    To w końcu zwykły reskin Tsushimy z toksyczną aktywistką w roli głównej, więc przeboleje brak na PC.
    Najważniejsze że Kena będzie na PC 😉

  2. Dominik Polewka 4 marca 2026 o 19:21

    I bardzo słusznie. O ekskluzywność trzeba dbać!

  3. Odwracania katastrofalnych decyzji Jima Ryana ciąg dalszy. Już kilka razy o tym rozmawialiśmy, więc nie ma sensu się powtarzać. Nadal podzielam zdanie części redakcji CD-Action – tytuły ekskluzywne są tym, co napędza poszczególne platformy, a za sprawą siły konkurencji całą branżę. O ile jeszcze dekadę temu mogło nam się wydawać, że ich nie potrzebujemy, że to „przeżytek ery wojny konsol” i w interesie nas wszystkich jest kurs w stronę multiplatformowości, to ostatnie lata dość jasno pokazały błędy takiego rozumowania.

    • Zastanawiam się, o jakich błędach mówisz, chyba że masz na myśli wynik finansowy Sony. Dla konsumenta multiplatformowość nie ma wad, sztuczna ekskluzywność wymusza dodatkowe zakupy, a to jest korzystne tylko dla producentów.

  4. Ktoś mi wyjaśni radość ludzi z powrotu do exclusivów pls. Jak narazie to dla mnie zwykła złośliwość i ból dupy, że więcej ludzi mogło cieszyć się grą. Jak dla mnie zły news ale podchodzę jak BenDover: nie dostaną moich pieniędzy i tyle.

  5. fanboyfpsow 4 marca 2026 o 20:20

    Dla mnie ciekawe były spider- many i Uncharted 4 oraz obie części the last of us… szkoda że nie wydali killzona choć by shadow Fall i reszty Unchartedów. Po za tym ich porty były w większości tragiczne… no nic w najnowszego Wolwerina sobie nie pogram… łaski bez… dziwna decyzja swoją drogą… myślałem że takiemu korpo jak Sony zależy na jak największym zysku tanim kosztem…

    • Days Gone jeszcze względne…

      • fanboyfpsow 4 marca 2026 o 21:29

        2 razy do tej gry podchodziłem ale kompletnie mnie wynudziła….. Jeżdżenie motorem tam i z powrotem fabuła na siłę przeciągana… Do dzisiaj zakończenia nie widziałem i jakoś mi nie zależy…. Taki tani the last of us na motorze.

  6. Przypomnę, że Sony ostatnio wydało crapa czyli gówno God Of War oraz Bluepoint Games także u Sony jest źle i po prostu łapią na chwilę oddech bo jeszcze przed 2030 rokiem konsole będą przeżytkiem, a EXY nic nie będą znaczyć chociaż w zasadzie to już nic nie znaczą.

Skomentuj Dominik Polewka Anuluj pisanie odpowiedzi