GOG.com rozsyłał nazistowskie symbole w newsletterze. Teraz przeprasza i tłumaczy, że zaszła pomyłka
Jeśli pozwoliliście GOG-owi na wysyłanie wam maili informujących o specjalnych ofertach, w miniony piątek mogła przyjść do was wiadomość promująca grę The End of the Sun – polską przygodówkę osadzoną w realiach słowiańskiego folkloru. Niestety niewinny rabat spowodował uzasadniony skandal, bo w tytule maila obok niekontrowersyjnych mistycznie wyglądających znaków pojawił się symbol SS – Siegrune („runa zwycięstwa”).
Przy tej horrendalnej wpadce wyda się wręcz trywialne, że w mailu znajduje się też stare logo gry, które już jakiś czas temu zostało zmienione. Innymi słowy – poczciwy GOG.com nie mógł wysłać gorszego newslettera, co któryś z pracowników musiał zauważyć stosunkowo szybko. Według platformy, która oficjalnie przeprosiła za sprawę, wiadomość dotarła „tylko” do 50% subskrybentów.
Z powyższych przeprosin na X-ie nie dowiemy się wiele na temat okoliczności wpadki, z pomocą przyjdzie nam za to komentarz oficjalnego profilu GOG-a na Reddicie. Firma tłumaczy, że symbol wyświetla się w różny sposób na różnych urządzeniach (co jest prawdą, bo różnicę widzę nawet między swoim komputerem i telefonem). To właśnie miało spowodować przeoczenie. Faktem jest, że symbol zwany „sōwilō” (ᛋ) to runa pochodząca z rekonstruowanego języka protogermańskiego oznaczająca słońce, a więc mogła zostać nieostrożnie użyta, by nawiązać do tematyki gry. Pech chciał, że tę właśnie runę naziści wykorzystali w projekcie symbolu SS.
Pozostałe „runy” to losowe symbole pochodzące z dawnych pism z różnych części świata, które mają przypominać słońce (przy czym kojarzą się też ze znakiem „kołowrota”, rodzajem swastyki używanej przez słowiańskich rodzimowierców). Faktem jest, że wiele nazistowskich emblematów, włącznie z wspomnianą swastyką, zostało zaczerpniętych z istniejących symboli – z różnych czasów i różnych kultur. Trudno jednak wręcz uwierzyć, że polska firma nie wyłapała natychmiast, których starych run lepiej nie używać bez stosownego komentarza.
Choć pojawiają się komentarze oskarżające GOG-a o złą wolę (lub, w lepszym przypadku, niesmaczny żart któregoś z pracowników), wpadka mimo wszystko wydaje się tu najbardziej prawdopodobna. Tak jak napisano w przeprosinach – zaszedł szereg niefortunnych pomyłek, w tym nieprzetłumaczenie uwag niemieckich testerów na inne języki, co prawdopodobnie pozwoliłoby wyłapać fatalne skojarzenia znacznie wcześniej. Ale niesmak pozostał…


Wydaje się, że mamy czerwiec i powinniśmy być zasypywani ciekawymi newsami na temat nadchodzących gier, a tu taki SuperExpressik dzień po wielkich zapowiedziach Xboksa i PC Gamera.
Tylko że nie ma żadnych ciekawych nadchodzących gier. O remasterach Hitmana i Thiefa napisali, to o czym jeszcze mieliby pisać?
Ile przez ostatni tydzień było eventów z pokazami trailerów? Bo jak zaczynam liczyć to mi palców u jednej ręki zaczyna brakować.
A ile było dobrych trailerów i dobrze zapowiadających się gier? Niewiele. Z nowo zapowiedzianych tytułów to chyba tylko Last Ronin i End of the Abyss oraz to coś z Portalami mnie zainteresowały. Reszta to meh albo duże zażenowanie podczas oglądania.
Ja nie jestem już targetem tych gier, ale spośród tylu zapowiedzi mam nadzieję, że coś dla siebie znajdę, a zazwyczaj najlepsze są dla mnie remastery czy porty staroci. Większość tych nowych gier jest dla mnie odpychająca. Wszystko wygląda tak samo, wszystko jest tak bezsensownie kolorowe, te jaskrawe efekty, poświaty, odblaski. Masakra. Do tego tragiczny design postaci, przesadzona dynamika ruchu, jakieś szybowania i inne cuda. Może do gen Z to trafia, ale nie do mnie. Do tego uproszczenia, prowadzenie za rękę, jakieś postacie towarzyszące itd. To nie dla mnie. Większość trailerów działa na mnie zniechęcająco.
To jeszcze nie znaczy, że nie ma o czym pisać. I to widać, bo dział Newsów spuchł przez ostatni tydzień całkiem konkretnie.
Owszem, niefortunny wybór, ale w kontekście i połączeniu z pozostałymi symbolami widać, że nikt tu nazizmu nie promuje. Robienie z igły wideł.
No, ale za głupotę przeprosić wypada
Zgadzam się. Chodzi mi tylko o to, że nie ma co rozdmuchiwać i robić sensacji.
Dostaje te maile i nawet nie zauważyłem.
Afera trochę o nic.
Symbol błyskawicy też ma kształt symbolu SS. Na skrzynkach związanych z prądem też mamy symbol SS. Może trochę mózgu zacznijcie używać, zamiast wszystko sprowadzać do jednego? Jeszcze nikt nie próbował zakaż przyrodzie tworzyć tęczę, bo się kojarzy z gejami? Nikomu nie życzę wojny, natomiast zagłady z kosmosu zdecydowanie bardziej. Wali w łeb i tyle.
Nie chodzi tylko o błyskawice
Głuptasy! Przecież to symbole związane z elektrycznością! Wiem, bo mój dziadek miał takie na kasku.
Także uważam, że ludzie niepotrzebnie się czepiają.
Przecież u nas to dobrze znany symbol strajku kobiet, a więc jednoznacznie wiąże się ze „słowiańskim folklorem”.
A to ci checa.