Gwiazda Śmierci i Chewbacca w Battlefroncie, zapowiedź nowego dodatku do TOR-a, grafiki koncepcyjne z gry twórców Uncharted i Dead Space'a.
Z okazji Star Wars Celebration EA uchyliło rąbka tajemnicy na temat przyszłości swoich gradaptacji Gwiezdnych Wojen. Oto, czego się dowiedzieliśmy:
Mamy zwiastun DLC do Battlefronta pod wymownym tytułem DEATH STAR. Potwierdzono, że bohaterami w nowym dodatku będą najemnik Bossk i poczciwy, kudłaty Chewbacca. Wiemy też, że ostatnim dodatkiem będzie Rogue One: Scarif, którego premiera (wbrew wcześniejszym planom, które mówił o przyszłym rok) zbiegnie się z premierą filmu Łotr 1. Jako, że zawartość DLC też ma współgrać mocno z filmem, nowymi grywalnymi postaciami będą główna bohaterka Jyn Erso i odziany w biel dowódca imperialny Orson Krennic.
Do mobilnego Galaxy of Heroes też dołączą postaci z Rogue One/Łotra 1 (nadal chichoczę przez tę nazwę, mimo rozsądnej zmiany zapisu numerka przez polskiego dystrybutora).
The Old Republic ma zaplanowane „coś wielkiego” na jesień. Dla podsycenia apetytu pokazano też drobną zapowiedź kolejnego dodatku, „Knights of the Eternal Throne”.
Gra od Visceral Games (Dead Space) w reżyserii Amy Hennig (Uncharted) pojawi się na rynku w 2018 roku. Daleko, ale dla pocieszenia pokazano nam parę szkiców koncepcyjnych. Skaczące na nich wokoło postaci każą się spodziewać kinowej gry akcji w stylu Nathana Drake’a – sama Hennig mówi, że jej kreatywny proces rozbicia filmów na czynniki pierwsze i odwzorowania ich uroku w interaktywnej formie przypomina to, co zrobiła przy trzech pierwszych częściach Uncharted.
Chętnie bym zobaczył kiedyś symulator z porządną kampanią, w której dowodzimy jednym krążownikiem imperialnym, albo od razu całą flotą. Fajnie by było skopać tyłki rebelii.
Aha. No fajnie. Zawiodłem się poważnie. Disney wywalił EU całkowicie, nieodwołalnie, usuwając sensownie napisane postacie ( oczywiście nie chodzi mi o okres „Yuuzhan Vong + ” ) bo złe, zawikłane i nie dające potencjału. Myszka Miki dała aluzję, że zrobią EU nowe i lepsze. No ale &^*@&$@!!!!!!!!!!!! Brakło im inwencji nawet na nowe imiona! Może to drobnostka, ale „Jyn Erso” brzmi PODEJRZANIE PODOBNIE do Jan Ors. Za taką „nową jakość” to ja dziękuję bardzo. Już wolę Yuuzhan Vongów i nawet Dziedzictwo Mocy. ..
Ostatnia dobra gra ze Star Wars ma lat… eee… dużo. Battlefront jaki by słaby nie był, wyglądał i brzmiał obłędnie, może teraz czas na jakąś bardzo grywalną produkcję? Najlepiej zapowiada się ta od Visceral.
Jyn Erso rzeczywiście przypomina podejrzanie Jan Orso. Gra od Visceral wygląda, jakby miała być o życiu pod okupacją Imperium i tajnych operacjach przeciw ciemiężcy, do tego jakieś chodzenie po dachach, może być fajnie. A od Eskadry Łotrów to się odczepcie! Tak się nazywa i kropka 😛
@Dantes|Tak myślisz? A to dranie! Tyle się czyta o firmach pokroju Blizzarda, CD-Projektu RED, czy Obsidianu, których prezesi weszli na ścieżkę świętego Aleksego i rozdają swe majątki ubogim graczom, a tymczasem te zachłanne świnie z EA mają czelność zarabiać? Brak słów.|Swoją drogą, jakkolwiek chciałbym dać chłopakom zarobić, to żaden z tych projektów nie interesuje mnie choćby w najmniejszym stopniu. Mieć w rękach taką markę i nie wiedzieć co z nią zrobić – całe EA.
Nie lubię serii Uncharted więc ta ostatnia gra tym bardziej nie przykuwa mojej uwagi 😛 The Old Republic nie żyje. Ta gra umarła dawno temu. Do battlefronta może kupie season passa jak będzie kosztował 50 złotych. Tyle ode mnie 🙂
@Raxon nie kupuj. Szkoda kasy na grę gdzie znalezienie pełnej rozgrywki, gdzie nie jest rozwalony balans, jest mniej prawdopodobne niż strzelenie 6 w lotto. Szkoda kasy, chyba ze rozdaliby podstawkę za darmo, może wtedy ktoś dotknąłby kijem DLC.
Amigos – „Najlepiej” miał się zaraz po przejściu na F2P, kiedy ludzie próbowali grę po raz pierwszy, wielu się zniechęciło. Obecnie populacja jest stabilna. Nie jest u szczytu swojej świetności, ale też nie maleje.
@Raxon|Hejterzy już od premiery powtarzają, że ta gra umarłą, a był to rok 2011. No popatrz, popatrz. 5 lat później a ta gra nadal „umiera”. Wielu producentów chciałoby, żeby ich tytuły tak „umierały”.Gdyby EA nie wiązałoby dalszych planów z SWTOR, to nie zabieraliby ich na takie spotkania, tylko odstawiliby by w kont, żeby w końcu zdechła bez promowania (jak SW Galaxies).
Gwiazda Śmierci i Chewbacca w Battlefroncie, zapowiedź nowego dodatku do TOR-a, grafiki koncepcyjne z gry twórców Uncharted i Dead Space’a.
Chętnie bym zobaczył kiedyś symulator z porządną kampanią, w której dowodzimy jednym krążownikiem imperialnym, albo od razu całą flotą. Fajnie by było skopać tyłki rebelii.
Alle bzytki jak muj sasiad ten grubas
O gwiezdne wojny dla pepikow juz bym wolal star treka
Aha. No fajnie. Zawiodłem się poważnie. Disney wywalił EU całkowicie, nieodwołalnie, usuwając sensownie napisane postacie ( oczywiście nie chodzi mi o okres „Yuuzhan Vong + ” ) bo złe, zawikłane i nie dające potencjału. Myszka Miki dała aluzję, że zrobią EU nowe i lepsze. No ale &^*@&$@!!!!!!!!!!!! Brakło im inwencji nawet na nowe imiona! Może to drobnostka, ale „Jyn Erso” brzmi PODEJRZANIE PODOBNIE do Jan Ors. Za taką „nową jakość” to ja dziękuję bardzo. Już wolę Yuuzhan Vongów i nawet Dziedzictwo Mocy. ..
O co wam chodzi z tym Łotrem 1, dobrze przetłumaczone. 🙁
Tako rzekłem ja, wiec tak musi być i tak jest.
Star treka nieh zrobiiia lepiej mialo byc z dlugim singlne a jak zwykle wyszedl debilny multi
Ostatnia dobra gra ze Star Wars ma lat… eee… dużo. Battlefront jaki by słaby nie był, wyglądał i brzmiał obłędnie, może teraz czas na jakąś bardzo grywalną produkcję? Najlepiej zapowiada się ta od Visceral.
Najlepsze co by im wyszło z marką battlefront to rozdanie go za darmo, żeby rozbujać serwey
Ja to nawet nie chcialbym grac w to zadrmo bo to takie sama debilna gra jak cs go
Jyn Erso rzeczywiście przypomina podejrzanie Jan Orso. Gra od Visceral wygląda, jakby miała być o życiu pod okupacją Imperium i tajnych operacjach przeciw ciemiężcy, do tego jakieś chodzenie po dachach, może być fajnie. A od Eskadry Łotrów to się odczepcie! Tak się nazywa i kropka 😛
Zapewne EA planuje jak tu wyciągnąć więcej kasy od graczy 😉
Co za lkapusie
@Dantes|Tak myślisz? A to dranie! Tyle się czyta o firmach pokroju Blizzarda, CD-Projektu RED, czy Obsidianu, których prezesi weszli na ścieżkę świętego Aleksego i rozdają swe majątki ubogim graczom, a tymczasem te zachłanne świnie z EA mają czelność zarabiać? Brak słów.|Swoją drogą, jakkolwiek chciałbym dać chłopakom zarobić, to żaden z tych projektów nie interesuje mnie choćby w najmniejszym stopniu. Mieć w rękach taką markę i nie wiedzieć co z nią zrobić – całe EA.
Nie lubię serii Uncharted więc ta ostatnia gra tym bardziej nie przykuwa mojej uwagi 😛 The Old Republic nie żyje. Ta gra umarła dawno temu. Do battlefronta może kupie season passa jak będzie kosztował 50 złotych. Tyle ode mnie 🙂
@Raxon nie kupuj. Szkoda kasy na grę gdzie znalezienie pełnej rozgrywki, gdzie nie jest rozwalony balans, jest mniej prawdopodobne niż strzelenie 6 w lotto. Szkoda kasy, chyba ze rozdaliby podstawkę za darmo, może wtedy ktoś dotknąłby kijem DLC.
@Raxon, co Ty pieprzysz za przeproszeniem…akurat TOR ma się obecnie najlepiej od co najmniej 3 lat.
Amigos – „Najlepiej” miał się zaraz po przejściu na F2P, kiedy ludzie próbowali grę po raz pierwszy, wielu się zniechęciło. Obecnie populacja jest stabilna. Nie jest u szczytu swojej świetności, ale też nie maleje.
@Raxon|Hejterzy już od premiery powtarzają, że ta gra umarłą, a był to rok 2011. No popatrz, popatrz. 5 lat później a ta gra nadal „umiera”. Wielu producentów chciałoby, żeby ich tytuły tak „umierały”.Gdyby EA nie wiązałoby dalszych planów z SWTOR, to nie zabieraliby ich na takie spotkania, tylko odstawiliby by w kont, żeby w końcu zdechła bez promowania (jak SW Galaxies).