18.07.2016
11 Komentarze

Hitman: Zastrzelcie Gary´ego Buseya z „Zabójczej broni” i „Predatora 2”, macie na to tydzień

Hitman: Zastrzelcie Gary´ego Buseya z „Zabójczej broni” i „Predatora 2”, macie na to tydzień
Nowy Ulotny Cel to słynny hollywoodzki celebryta.

Od 21 lipca mamy 7 dni, żeby zgładzić we włoskiej Sapienzie „najwspanialszego brzydala Hollywood”, Gary’ego Buseya. Aktor będzie kolejnym Ulotnym Celem, co oznacza, że będziemy mieli tylko jedną szansę, by go zastrzelić. Jego pojawienie się w grze to wynik głosowania, które pytało nas, kogo wolimy zastrzelić – Gary’ego Cole’a czy Gary’ego Buseya. Busey był wybierany jako cel płatnego zabójstwa znacznie częściej – ciekawe, jak czuje się z tym „zwycięstwem”?

11 odpowiedzi do “Hitman: Zastrzelcie Gary´ego Buseya z „Zabójczej broni” i „Predatora 2”, macie na to tydzień”

  1. Nowy Ulotny Cel to słynny hollywoodzki celebryta.

  2. Czy ja dobrze doczytałem czy właśnie prezentowany jest nam content o gry tylko na określony czas, który już później nie będzie dostępny?

  3. @Nezi23 źle czytasz te ulotne cele to takie eventy czy swojego rodzaju „rajd” tyle, że w hitmanie.

  4. Fajne, fajne, ale prędzej wrzucę portfel do Sanu, niż wesprę proceder sprzedawania gry w kawałkach.

  5. @Shaddon – A co to za różnica? Żeby poczuć się lepiej, możesz sobie wyobrazić, że premiera nowego Hitmana nastąpi dopiero w styczniu 2017 roku (wraz z edycją pudełkową), a to co jest teraz, to tylko zamknięta beta z dostępem dla wszystkich, którzy złożyli pre-order. Brzmi mniej złowrogo? Pomogło?

  6. @RedCrow|Jeśli muszę ci tłumaczyć, na czym ta różnica polega, to znak, że złoci chłopcy ze Square Enix mogą sobie poprzybijać piątki, bo ewidentnie osiągnęli swój cel. Swoją drogą, zabawne, że wspominasz o tej „becie dla wszystkich, którzy zapłacili sami nie wiedząc za co”, bo pamiętam, że mój pierwszy kontakt z serią miał miejsce w 2000 roku, kiedy to całą noc ogrywałem demo Codename 47 z płyty CDA. Wiesz, darmowe demo. Brzmi egzotycznie? Pomogło ci zrozumieć, w czym problem?

  7. @Sheade|Nie wierzę, że nie przeszkadza ci przerabianie kontynuacji tak zasłużonej serii na, jak to sam trafnie nazwałeś, „early access”. Nie wierzę, że komukolwiek to nie przeszkadza. Teraz tylko czekać aż „kochane” Square weźmie nożyczki i potnie Deus Exa, choć przecież próbowało już zagrania poniżej pasa z akcją „Augment Your Pre-Order”. Masz jednak rację twierdząc, że to wciąż mój wybór, wybór każdego z nas i to od nas zależy, jak ta branża będzie wyglądać w przyszłości.

  8. @Sheade|Kolego… Trwam przy tej serii od 2000 roku, ograłem wszystkie części (poza Absolution, bo wciąż nie mogę się za nią zabrać – leży na półce i czeka od premiery) osiągając najwyższą rangę w każdej z misji, więc jeśli nie jestem „wiernym i wytrwałym fanem”, to nie wiem, kto nim jest. Poza tym, moje zaufanie do IO nijak się ma do totalnej dezaprobaty wobec poczynań Square Enix. Japończycy testują grunt – dziś pocięli Hitmana, jutro potną Deus Exa i Tomb Raidera. Jak mógłbym się na to godzić?

  9. Jaki celebryta? Aktor.

  10. A ja myslalem, ze to Nick Nolte

  11. @Sheade|Widzisz, rzecz w tym, że dla mnie wspomniane przez ciebie edycje cyfrowe nadal są złem. Mało tego, zawsze podkreślam, że gdy zabraknie wydań pudełkowych, przestanę kupować gry w ogóle. Bo rynek może się zmieniać, fakt, ale jedno nie zmieni się nigdy: to produkt jest dla mnie, a nie ja dla produktu.

Skomentuj smyntek Anuluj pisanie odpowiedzi