Jak będę duży, to chcę zarabiać tyle co wydawcy Ragnarok Online
Japoński koncern zarobił w drugim kwartale roku fiskalnego 2014 44,4 mld jenów (około 1,34 miliarda zł). Zyski operacyjne wyniosły 24,9 miliarda jenów, czyli nieco ponad 750 milionów złotych. W połączeniu z pierwszym kwartałem, w tym roku GungHo zarobiło aż 53,7 mld jenów (1,6 mld zł) w zyskach operacyjnych i 94,3 mld jenów (2,84 mld zł) w całkowitych przychodach. Łał.
W trzecim kwartale koncern wyda jedną grę, a na przyszłość planuje (lub już przygotowuje) aż dziesięć. Ponadto wyda w 2015 roku grę Grasshopper Manufacture (czyli Sudy51) – Let It Die.
A na koniec najbardziej imponująca informacja: GungHo pochwaliło się, że w 2013 roku władało 51% japońskiego rynku gier mobilnych. To ogromna sprawa – japońscy gracze to wybitny wręcz przykład rynku przenoszącego się na gry mobilne. Dla większości z nas nie jest to wiadomość zbyt wesoła, jednak w obliczu przedstawionych danych trudno nie pokłonić się przed potęgą GungHo.

…chociaż niekoniecznie na tworzeniu gier. GungHo Online Entertainment odnotowało takie zyski, że ich ostatni raport finansowy można czytać z popcornem w ręku. Zapowiedziano też, że w planach lub produkcji jest aż 10 nowych tytułów. W 2015 roku wydadzą również nową grę Goichiego Sudy.
Malutcy Japończycy i ich malutkie gierki na malutkie smartfoniki. Ehh nie podoba mi się kierunek tego biznesu.
A czemu się dziwić, że Japończycy tak lubią gry mobilne? Przecież Oni w środkach publicznego transportu spędzają chyba połowę życia. Wcześniej NDS, PSP, teraz 3DS, VITA i gry na smartphony.
Małe sprostowanie: GungHo to WYDAWCA japońskiej wersji Ragnarok Online, twórcami gry są Koreańczycy z GRAVITY.
@Kondzio: Jasne, że tak, mój błąd – dzięki za zauważenie. Mam nadzieję, że mi za tę herezję nie usuną konta. 😉
KDR ! KDR ! KDR ! … związane z tematem … KDR ! KDR !
ok myslalem ze KDR to stare dzieje a to kurde dalej zyje !! …|Nie wiem jakim cudem
KDR żyje. Ale czy ktoś ze starej bandy (albo jeszcze starszej) gra?
Ale Ragnarok to koreańska gra? xD
Wiem tylko tyle ze Joy w angli z bahorami w wowa pyka.
KDR jak KDR, pamiętam jeszcze czasy DRT (Damy Radę Team! 😉 )RO to była świetna gra, żaden dzisiejszy MMO nie ma tego klimatu. Technicznie też była bardzo dobrze wykonana, rozgrywka była bardzo intuicyjna.Jedyne co kulało (przynajmniej początkowo, bo teraz podobno jest tego więcej) to sensowne questy fabularne.