25.02.2013
Często komentowane 13 Komentarze

Microsoft: „Nie mieliśmy nic wspólnego z przeszukaniem SuperDae”. Tylko że…

Microsoft: „Nie mieliśmy nic wspólnego z przeszukaniem SuperDae”. Tylko że…
W ubiegłym tygodniu mieszkanie SuperDae, człowieka sprzedającego na eBayu developerską wersję nowego Xboksa, zostało przeszukane przez policję i FBI. Wiele osób podejrzewa, że za wszystkim stał Microsoft, chcący dotrzeć do osoby, która wyjawia informacje na temat jego konsolę. Przedstawiciele koncernu twierdzą jednak, że nie mają z całą sprawą nic wspólnego. Ale…

Na łamach serwisu The Tech Game rzecznik prasowy Microsoftu zapewnił, że z działaniami stróżów prawa jego firma nie ma nic wspólnego:

Microsoft nie rozpoczął śledztwa FBI wobec wspomnianej osoby, jak zakładano w niektórych artykułach medialnych. Traktujemy kwestie bezpieczeństwa bardzo poważnie i nie mamy dowodów włamania do naszej sieci. Nie zamierzamy dalej komentować tej sprawy.

Problem tylko w tym, że redakcja serwisu weszła w posiadanie kopii nakazu przeszukania, z którego wynika, że policjanci mieli szukać sprzętów elektronicznych, w tym konsol do gier. Wydano go w związku ze śledztwem związanym z Microsoftem, eBayemPayPalem. Dodajmy, że SuperDae właśnie za pomocą eBaya sprzedawał developerski egzemplarz X720, a płatności dokonywano za pośrednictwem PayPala.

The Tech Game twierdzi też, powołując się na swojego informatora, że Dae kilka miesięcy temu spotkał się z Michaelem Hawkesem, przedstawicielem Microsoftu, któremu miał ponoć wyjaśnić, w jaki sposób wszedł w posiadanie developerskiego Xboksa 720. Twierdził, że uzyskał dostęp do serwerów firmy, dzięki temu utworzył fałszywe konto na stronie Xbox Developer Program i za jego pomocą zamówił sprzęt.

x720-nakaz_175ex.jpg

13 odpowiedzi do “Microsoft: „Nie mieliśmy nic wspólnego z przeszukaniem SuperDae”. Tylko że…”

  1. I co z tego, że nakazali szukać za PayPalem i eBayem? Przecież to nie są jakieś niszowe usługi, większość światowego handlu internetowego odbywa się za ich pośrednictwem. Jak dla mnie nie jest to żaden argument…

  2. „Wiele osób podejrzewa, że za wszystkim stał Microsoft, chcący dotrzeć do osoby, która wyjawia informacje na temat jego konsolę” ocb!!!

  3. @Tank 25|Konsolę = konsoli. Zwykła literówka, ale można się domyślić „ocb”.

  4. Sami przyznacie, że możliwość, że to Microsoft miał z tym związek jest bardziej prawdopodobna.

  5. Co w tym dziwnego, że microsoft ma z tym związek; jak ukradną ci rower, to wysyłacie sąsiada na policje czy sami idziecie?

  6. genFranko|A co on ukradł? Sami dali mu tego dev kita.

  7. @Blik – włamanie do sieci, fałszowanie danych i w końcu bezprawne wejście w posiadanie sprzętu podchodzi jeszcze po parę innych paragrafów.|Sprawę mógł zgłosić, MS, mógł któryś z jego partnerów. a nawet ebay bojąc się zamieszania w tą sprawę. W sumie nie ważne kogo to zasługa, ważne, że złapali złodzieja.

  8. Artykuł brzmi trochę tak, jakby zły Microsoft wysłał tajniaków do bogu ducha winnego obywatela. Jeszcze jakby to kupił i trzymał w domu, to można snuć, że niepotrzebne przeszukanie, ale gość zdecydował się sprzedawać wersję przed-premierową w sieci, więc powinien ponieść bardzo srogą karę. |Nie widzę tutaj ani jednej negatywnej rzeczy w takim zachowaniu (no może oprócz odcinania się od tego przez MS-a).

  9. @Blik – a czemu firmy legalnie kupiły wersje developerskie ich nie sprzedają? Zarobiliby na tym pewnie więcej niż na grach – odpowiedź jest prosta i łatwa do domyślenia się – sprzedaż tego urządzenia do legalnych nie należy. Tak jak już napisałem, kradzież to najmniejsze zło które ten pan mógł wyrządzić.

  10. Przypuszczam że ten protoyp/dev kit jest o tyle ważny że dźieki niemu można by stworzyć hacki do nowego Xboxa. Konsola by umarła świerzo po wypuszczeniu. Podobno pierwszy xbox został złamany przez wyciek dev kita.

  11. Nawet jeżeli Microsoft był w to zamieszany, to bardzo dobrze zrobił! Facet wszedł w posiadanie sprzętu w delikatnie rzecz ujmując „nie do końca” uczciwy sposób.

  12. Szkoda, że nie powiedział jaka była reakcja Michaela Hawkesa… Skoro koleś dalej jest na wolności, to pewnie było to coś w stylu „Oooo, więc tak to można było zrobić. No cóż, dzięki za info, coś spróbujemy z tym zrobić i zobaczymy czy ci się uda powtórzyć tę sztuczkę z Xbox1480 za kilka lat. Narka”

  13. „Microsoft nie rozpoczął śledztwa FBI” „nie rozpoczął”

Skomentuj Blik Anuluj pisanie odpowiedzi