Mighty No. 9: Teraz jesteśmy już pewni ? na taką grę czekali fani Mega Mana [WIDEO] [UPDATE: Wideo z multi]
Jak zapewne wiecie, Capcom od dłuższego czasu po macoszemu traktuje jedną ze swoich najważniejszych marek – Mega Mana. Dlatego Keiji Inafune, jego twórca, postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i robi Mighty No. 9, czyli Mega Mana bez Mega Mana. Nowy gameplay nie pozostawia złudzeń, że to gra, na którą czekali fani serii. [UPDATE: Mamy filmik z multiplayerem!]
[UPDATE]
[/UPDATE]

Jak zapewne wiecie, Capcom od dłuższego czasu po macoszemu traktuje jedną ze swoich najważniejszych marek – Mega Mana. Dlatego Keiji Inafune, jego twórca, postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i robi Mighty No. 9, czyli Mega Mana bez Mega Mana. Nowy gameplay nie pozostawia złudzeń, że to gra, na którą czekali fani serii.
Na pewno zakupię. Najbardziej się cieszę że Capcom dostał w nos. „Nie ma dość fanów Mega Mana” A takiego wam 4 miliony na Kickstarterze.
Niektórzy po prostu mają dziwne skłonności do pogrążania własnych marek. I nie mam tu na myśli tylko Capcomu, choć zwykle to jego mam na myśli jak tak gadam.
W końcu prawowity następca Mega man 6!
Fani, z którymi rozmawiałem akurat mieli dość odmienną opinię.
Ale ta gra przy mega-manie wygląda bardzo blado. Zupełnie nie rozumiem jak megaman opierający sie tylko i wyłącznie na jednej mechanice, czyli tym nudnym dashu, może wywoływać taką furorę w mediach. Przecież nawet klimatem tu bliżej do jakiegoś Giana Sisters niż do megamana. Ludzie, spójrzcie na ten gameplay. Nie dzieje się tu nic poza ciągłym dashowaniem. Życzyłbym twórcom wpadki finansowej za to ciągłe powoływanie się na megamana, ale to niemożliwe, bo gra zostala już niestety sfinansowana.
@Miknios wyraźnie przegapiłeś np. znane z Megamana zdobywanie nowych mocy od bossów. Poza tym sam Megaman praktycznie polegał tylko na strzelaniu i skakaniu ale przez to że budowa poziomów była niemalże idealna to się wybiła. | |Tak BTW podobno klucze do bety dla backerów będą wysyłać w ciągu najbliższej doby.
Ja nie mam nic przeciwko Mega Manom. Uwielbiam X4, ale Mighty naprawdę się mdło prezentuje (narazie). Wyglada na frankensztajna pomiędzy serią klasyczną, a X, ale nie widać w nim atutów żadnej serii – Classic Mega Man był grą precyzyjną do bólu, a w X liczył się „flow”. Może się to jeszcze zmieni, ale tymczasem – brak podjarki