Najwyżej oceniana gra w historii znowu zachwyciła recenzentów. Remake Zeldy: Ocarina of Time zbiera maksymalne noty
Już jutro na Switcha 2 trafi remake The Legend of Zelda: Ocarina of Time i wszystko wskazuje na to, że Nintendo ma w garści kolejny hit. W sieci właśnie pojawiły się pierwsze opinie recenzentów, którzy często przyznawali odświeżonej „Okarynie” maksymalne noty, przekładające się obecnie na średnią 96 punktów w serwisie Metacritic. Co tak urzekło dziennikarzy? Dowiecie się tego z poniższego przeglądu recenzji.
Wśród opinii branżowych regularnie powtarzają się pochwały nowego systemu sterowania. Keza MacDonald z The Guardian zauważa, że to właśnie archaiczne sterowanie najbardziej zniechęcało współczesnych graczy do klasycznej wersji Ocarina of Time, wydanej pierwotnie na Nintendo 64. MacDonald przyznała „Okarynie” maksymalną ocenę.
Kilka istotnych, choć mniej rzucających się w oczy zmian sprawia, że w Ocarina of Time gra się znacznie wygodniej. Link może teraz skakać w dowolnym miejscu po naciśnięciu przycisku, podczas gdy w oryginale przeskakiwał jedynie przez z góry wyznaczone przeszkody. Wszystkie przedmioty i narzędzia są łatwo dostępne za pomocą skrótów oraz menu szybkiego wyboru, przypominającego to z The Legend of Zelda: Breath of the Wild.
Pełen zachwytów jest także Andy Robinson z redakcji VGC, który docenia nową / starą Zeldę za uwspółcześnioną rozgrywkę, wierność oryginałowi, pełną detali oprawę graficzną, a także specyficzną atmosferę przygody – pełną dziwaczności, niepokojących momentów i melancholii. Dziennikarz chwali również aktorów głosowych, choć nie wszystkie kwestie dialogowe przypadły mu do gustu. Ocena: 10/10.
Ekspresyjne animacje i pełny dubbing nadają przerywnikom filmowym zupełnie nowy wymiar, a obsada głosowa o wyraźnie kalifornijskim charakterze – choć nie wszystkie jej występy przypadły mi do gustu – tchnęła w bohaterów nową osobowość. Smutne momenty mocniej chwytają za serce, humor lepiej trafia w punkt, a wątki związane z podróżami w czasie robią jeszcze większe wrażenie i pozostają w pamięci długo po napisach końcowych.
Logan Plant z IGN-u traktuje remake Ocarina of Time jako udaną próbę przekazywania kultowej opowieści nowym pokoleniom. Dziennikarz twierdzi, że nowa wersja klasyka udowadnia, iż tradycyjna formuła Zeldy wciąż ma wiele do zaoferowania, mimo że skalą odbiega od stawiających na swobodę Breath of the Wild oraz Tears of the Kingdom. Plant przyznał odświeżonej „Okarynie” ocenę 9/10.
Możliwości Linka sprawiają wrażenie nowoczesnych, ale świat, w którym żyje, zachował uroczy, oldschoolowy charakter. [...] Takie rozwiązanie sprawdza się w Ocarina of Time szczególnie dobrze ze względu na zwartą, pełną szczegółów konstrukcję Hyrule. Powracanie do odwiedzonych wcześniej miejsc po zdobyciu nowych umiejętności nigdy nie jest uciążliwe, ponieważ wszystko znajduje się stosunkowo blisko siebie.
Nieco bardziej krytyczni okazali się Scott White oraz Alex Donaldson z RPG Site, którzy uważają, że wszystkie usprawnienia – choć wygodne i pożądane – sprawiają, że Ocarina of Time stała się zbyt łatwa. Dziennikarze docenili jednak płynność działania remake’u, który utrzymuje stałe 60 klatek na sekundę zarówno w trybie stacjonarnym, jak i przenośnym. Ostatecznie przyznali grze notę 8/10.
Wszystkie czynności wykonywane przez Linka są teraz szybsze i bardziej płynne – od rzucania bombami, przez okładanie nieświadomych przeciwników wielkim młotem, aż po zwinne uniki przed atakami wrogów, po których można błyskawicznie wyprowadzić własne cięcie z wyskoku. Niejednokrotnie mieliśmy wrażenie, że Link gra w zupełnie inną grę niż przeciwnicy, z którymi walczy. W rezultacie spora część Ocarina of Time okazała się znacznie łatwiejsza, niż ją zapamiętaliśmy.
Inne serwisy oceniły remake The Legend of Zelda: Ocarina of Time następująco:
- GamesRadar+: 10/10;
- Eurogamer: 10/10;
- Nintenderos: 10/10;
- TrueGaming: 10/10;
- CGMagazine: 10/10;
- GryOnline.pl: 9/10;
- Gram.pl: 9,2/10;
- PPE.pl: 9,5/10.