21.01.2016
Często komentowane 78 Komentarze

Nintendo usuwa kontrowersyjną scenę „leczenia homoseksualizmu” z nowego Fire Emblem

Nintendo usuwa kontrowersyjną scenę „leczenia homoseksualizmu” z nowego Fire Emblem
Scena, w której potajemnie wrzucaliśmy do napoju potencjalnej partnerki środki zmieniające jej postrzeganie świata, zostanie usunięta lub zmodyfikowana.

Wraz z coraz odważniejszym ukazywaniem romansów Fire Emblem zaczęło wchodzić na coraz bardziej grząski grunt. Już przy okazji poprzedniej części, Fire Emblem Awakening, rozgorzała dyskusja na temat cenzury – co bardziej odważne rysunki kobiecych postaci zostały przerobione na grzeczniejsze. Tym razem jednak sprawa była poważniejsza, a wielu internautów oskarżało japońską firmę o ukazywanie w pozytywnym świetle czynności przypominających „nawrócenie na heteroseksualizm” lub „korzystanie z tabletek gwałtu”.

O co chodzi? O Soleil, widoczną powyżej wojowniczkę, która mdleje z ekscytacji na widok uroczych dziewcząt i usiłuje przezwyciężyć tę słabość. Główny bohater postanawia pomóc jej zwalczyć nietypową przypadłość w równie nietypowy sposób – potajemnie dosypując do jej napoju magicznego proszku, przez który postrzega mężczyzn jako kobiety, a następnie oswajając ją ze swoją dziewczęcą wersją. Po jakimś czasie okazuje się, że Soleil zakochała się w naszym herosie podczas „treningu” tak bardzo, że akceptuje też jego męskie wcielenie i chce z nim wziąć ślub. Dialogi związane z tym wątkiem, przetłumaczone fanowsko na angielski z japońskiego, znajdziecie TUTAJ.

Choć Fire Emblem Fates ma mieć angielską premierę dopiero za kilka tygodni (możliwe, że w Europie za kilkanaście), wielu zachodnich graczy po usłyszeniu o tym romansie pisało wzburzone posty na forach i notki na blogach już od kilku miesięcy. Stuprocentowo pozytywny ton dialogów zdawał się usprawiedliwiać wrzucanie po cichu narkotyków do cudzego napoju i traktować homoseksualizm postaci „jako fazę”. Tym bardziej, że choć po raz pierwszy w historii Fates zawiera związki gejowskie i lesbijskie, kobiece postaci nie mogą romansować z Soleil.

Nintendo of America zareagowało na skandal dopiero dzisiaj, potwierdzając, że:

W wersji gry, która pojawi się w Ameryce i Europie, nie ma przejawów ekspresji, które mogą zostać odebrane jako nawrócenie z homoseksualizmu lub wrzucanie narkotyków do napoju jednej postaci przez drugą.

Zważywszy na to, że sprawa była kontrowersyjna również w rodzimym kraju, takie ogłoszenie zupełnie mnie nie dziwi. Szkoda tylko, że dowiadujemy się o tym w ten sposób, bo tego typu sucha notka zwykle powoduje tysiąc nieszczególnie kulturalnych dyskusji o cenzurze – a że obecnie jest to gorący temat, w którym najgłośniejsze głosy są często nękane przez internautów, przydałyby się głośne głosy twórców, którzy sami tłumaczą, jak doszli do decyzji o zmianach.

Nie wiemy jeszcze, jak scena z Soleil zostanie zmieniona w angielskiej wersji gry.

78 odpowiedzi do “Nintendo usuwa kontrowersyjną scenę „leczenia homoseksualizmu” z nowego Fire Emblem”

  1. Antimasterplan 21 stycznia 2016 o 17:25

    @q123AS|A czy matka wie, że ćpiesz ? …Chłopie, cytujesz wyrwane z kontekstu słowa/zdania ludzi piszących tu komentarze, i próbujesz dyskredytować -wochjakiśmiesznysposóbXD- sens całości wypowiedzi. Uruchamiając dodatkowe zwoje mózgowe, wczytaj się jeszcze raz w te teksty, tym razem trochę dłuuuuuużej niż zwykle, a możliwe, że dostrzeżesz co autor miał na myśli (i dodatkowo sam sobie odpowiesz, na zadane mi wcześniej pytanie) – to nie takie trudne, no ale przecież ty już swoje wiesz, prawda ?-)

  2. W grach się: krzywdzi, morduje, desakralizuje zwłoki, kradnie, uszkadza mienie, zażywa „różne substancje” i handluje żywym towarem …ale to sprawy intymne z japońskich gier (sic!) są obiektem cenzury. Ludzkość :

  3. @hexen2k7 – nie wiem jaką wersję tych dialogów czytałeś, bo ta, którą ją widziałem mówi zupełnie co innego.

  4. Drażni mnie poważnie przekazywanie na siłę ludziom „niezbitej i poprawnej prawdy” o tym, co mają robić w łóżku, ale też nie rozumiem oburzenia ludzi w związku z tym, co ktoś wpisał do scenariusza FE. Mordowanie, gwałt, wulgarny język są w porządku, ale już przejaw homofobii – IEEEEE!? Chociaż protest w Japonii jest trochę zrozumiały, bo tam homoseksualizm jest dalej pewnym tabu.

  5. Nie ma to jak ból dołu pleców, o pewną wizję twórców, która może zaburzać światopogląd pewien utarty. Żal naprawdę powoli mi zaczyna być niektórych ludzi. Cenzura dobrego ze sobą nic nie niesie.

  6. W Japonii nadal homoseksualizm postrzegany jest jako dewiacja, zakrzywienie, coś nienormalnego, nienaturalnego. Wypuszczając grę na rynek zachodni twórcy musieli dostosować ją do „nowo-zachodnich” standardów. To tylko obrazuje stopień absurdu i degeneracji panujący w naszych długościach geograficznych.

  7. @Antimasterplan |”Uruchamiając dodatkowe zwoje mózgowe, wczytaj się jeszcze raz w te teksty,”|Spróbuję. Albo jednak nie.|”a możliwe, że dostrzeżesz co autor miał na myśli”|Dostrzegłem, naprawdę. No serio ci piszę.|”i dodatkowo sam sobie odpowiesz, na zadane mi wcześniej pytanie”|Dobra. Pytanie było takie: „Ale ty wiesz że to (poprawność polityczna i tolerancja) nie jest jedno i to samo, co nie?” |Tak wiem że to nie to samo. Są tacy co próbują te dwie rzeczy spinać, ale oni racji nie mają.

  8. „to nie takie trudne”|Godzinę mi to zajęło, więc chyba jest trudne.|”no ale przecież ty już swoje wiesz, prawda ?”No prawda, mam swój pogląd na te sprawy, i raczej go nie zmienię. Bo niby czemu miałbym to robić?

  9. Wolność od cenzury!!! Nie podoba się komuś niech nie kupuje. Jakby tak wszyscy zmieniali swoje wizję itp. pod naciskiem ludzi walczących z kazdym przejawem wyjścia poza schemat/stereotyp/wiarę itd. to ludzkość nigdzie by nie zaszła.

  10. Przecież fabuła to fabuła, jest w niej symulowane myślenie fikcyjnych postaci, nie przekrój mózgu scenarzysty. Jeśli np. w scenariuszu jakaś postać gwałci inną, nie znaczy, że scenarzysta jest również gwałcicielem, itd. .

  11. Antimasterplan 21 stycznia 2016 o 19:56

    @q123AS|Skoro jest to takie trudne, to śpieszę z wyjaśnieniem i zarazem odpowiedzią na pytanie – wiem, że to nie to samo; wyjaśnienie tego co napisałem (jak napisałem): durne lewactwo, używając języka poprawności politycznej musi, ale to musi (lobbing) wszędzie wciskać swoje poglądy, ideologie, wizje „doskonałego” świata, w którym zróżnicowanie jest bezpłciowe, kolorowe, takie same, ale przepięknie inne i wyjątkowe, butnie wycierając sobie przy tym gębę tolerancją…

  12. Nieźle Cross, już twój drugi news dzisiaj czytam z taką uroczą zbieraniną debilnych komentarzy. Made my day.

  13. Antimasterplan 21 stycznia 2016 o 19:59

    …oznaczającą tak na prawdę zupełnie co innego, niż to towarzystwo ma na myśli. Stąd „/” (poprawność polityczna-łamane przez-tolerancja). W połączeniu z moimi poprzednimi postami, odpowiedź ta powinna być dla ciebie satysfakcjonująca.

  14. @@q123AS No wychodzi na to, że mojej wypowiedzi jednak nie zrozumiałeś. Przynajmniej nie do końca. Przez pranie mózgu miałem na myśli całą tą burzę spowijającą „Zachód”, jaką są np. parady jedności (czy jakoś tak) czy całe to gadanie, żeby homosiów tolerować i wgl ich najlepiej po głowach głaskać, bo są cacy. Tak – nie toleruję tego, bo jak dla mnie (i nie tylko, jak widać) to po prostu CHOROBA. To, że ci pseudonaukowcy nie potrafią znaleźć żadnego argumentu za tym, to jakaś patologia. [c.d.n.]

  15. A wspomniane przez ciebie lesbijki to może fajnie wyglądają w por…. filmach dla dorosłych, ale na tym się to kończy.|Tam niżej ktoś wspominał, że przecież u zwierząt też zdarzają się akty homoseksualne. Czyli u nich też po prostu pojawił się jakiś spaczony gen. 😛 |Inaczej tego nie nazwę. To normalne nie jest.

  16. @richter5: Rozumiem, że ty byś był szczęśliwy, jakby ktoś ci zaczął mówić, co możesz robić w łóżku, a co nie? I do kogo możesz żywić uczucie miłości, a do kogo nie? Btw. wiele zachowań seksualnych heteroseksualistów też należy do dewiacji, też uważasz je za „spaczenie”? Pozdrawiam.

  17. Nienawidzę takiej jednostronnej cenzury. Jest wolność słowa tylko póki jestem jednomyślny z dewiacyjnymi środowiskami LGBT?

  18. A może byśmy tak wszyscy porzucili nasze śmieszne spory? Serio, przecież to nie jest temat do kłótni. Cała sytuacja jest skrajnie głupia. Miłość, tak zasadniczo, jest dobra. Dopóki obie strony są szczęśliwe, nie ma problemu, niezależnie od tego, czy jest to związek homoseksualny czy heteroseksualny.

  19. „Choć Fire Emblem Fates ma mieć angielską premierę dopiero za kilka tygodni (możliwe, że w Europie za kilkanaście)” Cross już zna wyniki referendum w Wielkiej Brytanii odnośnie wyjścia z Unii. 😛

  20. Zapewne tego nie wiecie, ale akurat Japonia jest bardzo tolerancyjna dla homoseksualizmu. Do wielu produkcji przemycają te treści, a nawet powstają całe anime, które polegają na ukazywaniu relacji lesbijskich lub gejowskich.

  21. Kto zobaczy na sciezce czy laweczce dwoch gejow obsciskujacych sie i calujacych i go nie SKRECI powinien startowac na nastepnego Dalajlame czy cos… (jesli dla kogos geje i lesbijki to cos normalnego)

  22. @mishiu Zapewne tego nie wiesz, ale nie należy wiedzy o Japonii bazować na mandze i anime. Japonia generalnie jest bardzo otwarta jeśli chodzi o twórczość, natomiast o wiele mniej jeśli chodzi o wydarzenia w rzeczywistości.

  23. Czasy się zmieniają i cała „poprawność polityczna” stała się formą niezdrowej cenzury, a do tego dochodzi wypaczony obraz świata. Kiedyś nie do pomyślenia było roztrząsanie orientacji Bolka i Lolka, a Puchatek i Kaczor Donald mogli chodzić tylko w bluzkach. Z legend i baśni znikną wzmianki o eliksirach dodających siłę, czy powodujących zakochanie się w pierwszej ujrzanej osobie. Wkrótce dziwnie będzie się patrzyło na macających się facetów/kobiety na zawadach zapasów, czy judo, a może będzie to obowiązki…

  24. A przemoc, zostanie…

  25. „Nawrócenie na heteroseksualizm” w magiczny sposób jest traktowane całkiem na poważnie przez ludzi? Czy kretynizm takich osób ma jakieś granice? To tak samo jakby oglądać anime i wszystko brać na poważnie. Zresztą dotyczy to każdej twórczości.

  26. Nie wiem o co chodzi. Przecież to tylko GRA. Wychodzi na to, że w dzisiejszych czasach nie można już nic powiedzieć/napisać – przecież ktoś może się poczuć obrażony lub dyskryminowany! To tak wygląda „wolność słowa”? A co do homoseksualizmu – to oczywiste i niepodważalne, że jest nienormalny i nienaturalny. Nie rozumiem, jak ktoś może w ogóle sądzić inaczej. Nie znaczy to jednak, że wszystkie takie osoby trzeba od razu leczyć albo „do gazu”.

  27. dziduistkrieg 23 stycznia 2016 o 11:45

    Ci ludzie już mają jakąś obsesję albo krytyczny stopień rozchwiania emocjonalnego skoro nawet coś tak trywialnego jak niewinna scena z głupiej gry komputerowej może „urazić ich uczucia”, albowiem kojarzy im się z czymś nieakceptowanym przez ich światopogląd.

  28. @dziduistkrieg – scena niewinna, ale po co nazywasz grę głupią? W taki sposób można nazwać każdą grę.

Skomentuj Antimasterplan Anuluj pisanie odpowiedzi